Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Historyczne derby dla Paris FC! PSG z Polkami za burtą, a Lyon brutalnie sprowadza Nantes na ziemię [WIDEO]

Historyczne derby dla Paris FC! PSG z Polkami za burtą, a Lyon brutalnie sprowadza Nantes na ziemię [WIDEO]

Finał Arkema Première Ligue w sezonie 2025/2026 zapowiada się arcyciekawie. W wielkim decydującym starciu Olympique Lyon, który w drugiej połowie wręcz zdemolował rewelację rozgrywek z Nantes, zmierzy się z Paris FC. Paryżanki dokonały historycznego wyczynu, eliminując faworyzowane Paris Saint-Germain, w barwach którego pełne 90 minut rozegrały Paulina Dudek i Katarzyna Kiedrzynek.

Z perspektywy polskiego kibica w ten weekend oczy były zwrócone przede wszystkim na Stade Jean-Bouin. W półfinałowych derbach stolicy, w wyjściowej jedenastce PSG zameldowały się Paulina Dudek oraz Katarzyna Kiedrzynek i obie spędziły na murawie pełne spotkanie. Niestety, powodów do radości po ostatnim gwizdku nie miały. Co prawda w kadrze meczowej zwycięskiego Paris FC zabrakło tym razem Klaudii Jedlińskiej, ale to ostatecznie jej drużyna cieszy się z sensacyjnego awansu.

Zabójczy cios w końcówce i koniec czarnej serii

To był mecz, który bez wątpienia przejdzie do historii. Piłkarki Paris FC jeszcze nigdy wcześniej nie zdołały pokonać lokalnych rywalek w rozgrywkach ligowych – potrzebowały na to aż 28 spotkań (notując po drodze 18 porażek i 9 remisów)! Przełamanie przyszło jednak w najważniejszym możliwym momencie.

Samo spotkanie było niezwykle wyrównane. W drugiej połowie to PSG zaczęło przejmować inicjatywę i mocniej naciskać, a podopiecznym z Paris FC mocno dopisało szczęście, gdy potężny strzał Élisy De Almeidy wylądował na poprzeczce bramki strzeżonej przez Mylène Chavas. Piłka nożna bywa jednak brutalna. Kiedy wydawało się, że wielkimi krokami zbliża się dogrywka, w 88. minucie padł decydujący cios.

Clara Mateo popisała się absolutnie genialnym, penetrującym podaniem w biegu. Do piłki tuż przed polem karnym dopadła Hawa Sangaré, zdołała uciec kryjącej ją Paulinie Dudek i potężnym strzałem z lewej nogi nie dała najmniejszych szans Kasi Kiedrzynek. Gol w końcówce rzucił PSG na deski, zapewniając Paris FC pierwszy, historyczny awans do finału.

Dwie twarze Lyonu i brutalna pobudka „Kanarków”

Zupełnie inną historię napisał pierwszy półfinał rozgrywany na Groupama Stadium. Przez pierwsze 45 minut zawodniczki FC Nantes grały jak natchnione. Fenomenalnie dysponowana w bramce Emily Burns dwoiła się i troiła, w świetnym stylu zatrzymując m.in. Jule Brand i Vicki Becho. Do przerwy pachniało gigantyczną sensacją – na tablicy widniało bezbramkowe twarde 0:0, a piłkarki Nantes, schodząc do szatni, z pewnością wierzyły, że cud jest w ich zasięgu.

Powrót na murawę był jednak dla nich wyjątkowo bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Lyon wyszedł na drugą połowę jak wściekły i włączył „tryb walca”. Wystarczyły dosłownie sekundy po wznowieniu gry, by Melchie Dumornay efektownym „szczupakiem” otworzyła wynik po dograniu Becho. Cztery minuty później sama Becho podwyższyła na 2:0 płaskim strzałem, a po zaledwie ośmiu minutach od gwizdka było już 3:0 dzięki niezawodnej w powietrzu Wendie Renard. Marzenia Nantes legły w gruzach w mgnieniu oka.

Końcówka to już prawdziwa demonstracja siły i hegemonii OL. Kolejne trafienia dokładały Dumornay i Lindsey Heaps, ale prawdziwe „show” skradła Ada Hegerberg. Norweska gwiazda weszła z ławki rezerwowych tylko po to, by w niespełna dziewięć minut ustrzelić klasycznego hat-tricka (80′ z rzutu karnego, 84′ i 89′). Wynik 8:0 to jasny sygnał wysłany w stronę Paryża.

Merry Piotrowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!