Sezon kobiecej Bundesligi dobiegł końca. Piłkarki 1. FC Köln zwieńczyły go w najlepszy możliwy sposób, pokonując na wyjeździe FC Carl Zeiss Jena 3:0. Wygrana ta przypieczętowała historyczny, najlepszy sezon w dziejach klubu (7. miejsce, 37 punktów), ale dla kibiców znad Wisły miała przede wszystkim wymiar symboliczny – był to ostatni mecz naszego „polskiego trio” w Kolonii.
Show Adriany Achcińskiej
Spotkanie, toczone bez pauzujących kapitanek, od początku przebiegało pod dyktando gości. Prawdziwe show dała Adriana Achcińska. W 13. minucie, po błędzie defensywy Jeny i podaniu Laury Donhauser, Polka potężnym strzałem z 16 metrów – od wewnętrznej strony poprzeczki – otworzyła wynik meczu.
Po tym jak na 2:0 podwyższyła Lydia Andrade, Achcińska znów błysnęła. W 39. minucie sprytnie odebrała piłkę rywalce i wypuściła Pauline Bremer, która ustaliła wynik na 3:0. Znakomicie dysponowana Polka opuściła boisko w 57. minucie.
ADRIANA ACHCIŃSKA ALEŻ GOL 🇵🇱🏔️#DieLiga #KobieceGranie #proces #effzeh pic.twitter.com/OQTd5SkHZn
— Janko Sławiński (@jankoslawinski) May 17, 2026
Koniec polskiej epoki w Kolonii
W drugiej połowie tempo gry nieco spadło, choć Kolońskie piłkarki wciąż miały przewagę. Bliska zanotowania asysty była wprowadzona po przerwie Martyna Wiankowska, ale po jej świetnym dograniu w doliczonym czasie gry Dora Zeller minimalnie spudłowała.
Ostatni gwizdek w Jenie oznaczał definitywny koniec epoki – po wygaśnięciu kontraktów z klubem żegnają się Achcińska, Wiankowska oraz Sylwia Matysik. Oficjalne pożegnanie z kibicami miało miejsce tydzień wcześniej w Kolonii, ale to wyjazdowe spotkanie było ich „ostatnim tańcem” na boisku. Polki kończą swoją niemiecką przygodę z wielką klasą, a wczorajszy występ Achcińskiej był idealnym potwierdzeniem, jak dużą stratą dla 1. FC Köln będzie jej odejście.