Najbliższy weekend przyniesie ostateczne rozstrzygnięcia w walce o najważniejsze klubowe trofeum w Europie! Po zaciętych pierwszych spotkaniach półfinałowych, w których nie brakowało samobójczych trafień, kartek i bitych rekordów, cztery potęgi stają do decydującej walki. Zobaczcie pełne zestawienie przed rewanżami, w których padną odpowiedzi na to, kto zagra w wielkim finale Ligi Mistrzyń!
Stawką nadchodzących spotkań jest awans do wielkiego finału UEFA Women’s Champions League, który zaplanowano na sobotę 23 maja w Oslo. O dwa wolne miejsca rywalizują ekipy OL Lyonnes, Arsenalu, Barcelony oraz Bayernu. Po pierwszych starciach losy awansu w obu parach wciąż pozostają sprawą otwartą.
⌛️ Two #UWCLfinal spots on the line 🤩#UWCL pic.twitter.com/u5tVd5KeAp
— UEFA Women’s Champions League (@UWCL) April 28, 2026
W pogoni za odrobieniem strat we Francji
W sobotę 2 maja o godzinie 15:00 rozpocznie się rewanżowe spotkanie pomiędzy OL Lyonnes a Arsenalem. Londyński zespół z Olivią Smith w składzie uda się na francuski teren z minimalną zaliczką wywalczoną przed własną publicznością. W pierwszym meczu to przyjezdne z Francji (w których barwach występuje Kadidiatou Diani) świetnie weszły w mecz – w 19. minucie po indywidualnym rajdzie wynik otworzyła Jule Brand. Gospodynie zdołały jednak odwrócić losy rywalizacji na 2:1. Najpierw niefortunnym trafieniem samobójczym „popisała się” Ingrid Engen, a następnie szalę zwycięstwa przechyliła Olivia Smith, dla której był to trzeci gol w pięciu ostatnich występach w Lidze Mistrzyń.
Dla londyńskiej drużyny wygrana z zespołem prowadzonym przez Jonatana Giráldeza miała wymiar historyczny. Było to pierwsze w historii domowe zwycięstwo Arsenalu nad OL, po tym jak Angielki przegrały wszystkie pięć poprzednich meczów z tym rywalem na własnym terenie. Z kolei dla zespołu z Lyonu była to dopiero druga porażka w bieżącej edycji (przy 6 wygranych i 1 remisie).
Obie drużyny mierzyły się na tym samym etapie rozgrywek rok wcześniej. Wtedy to pierwszy mecz w Londynie wygrał OL, jednak w rewanżu Arsenal triumfował na wyjeździe aż 4:1, zapewniając sobie ostateczny awans.
Weekendowe spotkanie będzie wyjątkowe dla kapitan gospodyń, Wendie Renard, która rozegra swój 25. półfinał europejskich pucharów. To absolutny rekord, wyprzedzający kolejną w zestawieniu Alexandrę Popp (19 występów). Warto odnotować, że w pierwszym meczu w Londynie swój jubileuszowy, 50. występ w Lidze Mistrzyń dla klubu celebrowała pomocniczka „Kanonierów”, Frida Maanum.
🤸♀️ Patri's overhead kick… denied by Tanikawa ⛔️#UWCL pic.twitter.com/eEiyLHAIGv
— UEFA Women’s Champions League (@UWCL) April 28, 2026
Bitwa na Camp Nou i polski akcent
Równie gorąco będzie w niedzielę 3 maja o godzinie 16:30, kiedy to Barcelona podejmie na własnym stadionie Bayern München. Pierwsze spotkanie w Bawarii zakończyło się remisem 1:1, co zwiastuje ogromne emocje w rewanżu.
Bohaterką pierwszej połowy w Niemczech była Ewa Pajor. Reprezentantka Polski pokazała snajperski instynkt, dając Katalonkom wczesne prowadzenie. Był to jej ósmy gol w bieżącej kampanii, dzięki czemu stała się współliderką klasyfikacji strzelczyń. To trafienie pozwoliło jej również na awans na dziesiąte miejsce ex aequo w rankingu wszech czasów europejskich pucharów z dorobkiem 41 bramek.
Podopieczne José Barcali udowodniły jednak swój charakter. Na 21 minut przed końcem piękna akcja zespołowa Bayernu zakończyła się wyrównującym trafieniem Franziski Kett. Strzelczyni gola nie dotrwała jednak do końca meczu – dziesięć minut po bramce obejrzała czerwoną kartkę, zmuszając swój zespół do gry w osłabieniu.
Przed ekipą z Monachium, z Georgią Stanway w kadrze, stoi teraz karkołomne zadanie. Zespół Barcelony, prowadzony przez Pere Romeu, walczy o szósty finał Ligi Mistrzyń z rzędu. Katalonki są na własnym obiekcie niemal bezbłędne – wygrały 31 z 33 ostatnich domowych spotkań w tych rozgrywkach (notując 1 remis i 1 porażkę). W obecnym sezonie wygrały u siebie wszystkie cztery mecze, zdobywając w nich łącznie 19 goli.
Bayern ma jednak swoje atuty. Bawarki przystępują do rewanżu ze wspaniałą serią 28 spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Co ciekawe, po raz ostatni schodziły z boiska pokonane 7 października… w starciu z Barceloną. Największym zagrożeniem ze strony niemieckiej ekipy będzie Klara Bühl, która kreuje grę swojego zespołu i jest liderką asyst w tym sezonie z imponującym wynikiem ośmiu kluczowych podań.