FC Barcelona po raz kolejny udowodniła, że w Hiszpanii nie ma sobie równych! W środowy wieczór, podczas niezwykle emocjonujących derbów Katalonii, drużyna „Blaugrany” rozbiła RCD Espanyol 4:1 i na cztery kolejki przed końcem sezonu zapewniła sobie mistrzowski tytuł. Dla naszej reprezentantki, Ewy Pajor, to drugi złoty medal zdobyty w barwach hiszpańskiego giganta. Poznajcie kulisy tego niesamowitego sezonu!
W środę 22 kwietnia 2026 roku zakończył się wyścig o mistrzostwo w hiszpańskiej Lidze F Moeve. Podopieczne Pere Romeu nie pozostawiły złudzeń, w jakim celu przyjechały na stadion lokalnego rywala. Przekonujące zwycięstwo 4:1 z RCD Espanyol w 26. kolejce (po golach MVP meczu Martine Fenger, Carli Julià i Graham Hansen) sprawiło, że „Duma Katalonii” przypieczętowała jedenasty tytuł w historii klubu, z czego aż siódmy wywalczony z rzędu!
Drugie mistrzostwo Ewy Pajor
Dla polskich kibiców to wydarzenie ma szczególny wymiar. Mimo że w decydującym starciu derbowym nasza kapitan kadry narodowej Ewa Pajor całe spotkanie przesiedziała na ławce rezerwowych, jej wkład w końcowy sukces jest bezdyskusyjny. To jej drugie mistrzostwo Hiszpanii zdobyte z „Barcą”.
Polka w obecnych rozgrywkach jest niezwykle ważnym ogniwem ofensywy, co potwierdzają statystyki. Z dorobkiem 16 bramek Pajor zajmuje zaszczytne miano wiceliderki klasyfikacji strzelczyń. Wyprzedza ją jedynie klubowa koleżanka, Claudia Pina (17 goli), która w meczu z Espanyolem pojawiła się na boisku w 63. minucie. Najlepszą asystentką w drużynie i całej lidze pozostaje natomiast Graham Hansen (10 kluczowych podań).
Deklasacja, czyli sezon (prawie) idealny
To, co zawodniczki FC Barcelony zaprezentowały w sezonie 2025/2026, można nazwać absolutną dominacją. W 26 kolejkach zanotowały aż 25 zwycięstw, ulegając jedynie Realowi Sociedad (0:1). Przewaga „Barcy” nad resztą stawki jest przytłaczająca – mają na koncie 75 punktów, o szesnaście „oczek” więcej niż znajdujący się na drugim miejscu w tabeli Real Madryt (59 pkt po 25 meczach).
O skali potęgi tego zespołu najlepiej świadczy bilans bramkowy. Katalonki wbiły rywalkom 116 goli (średnia 4,46 na mecz), a straciły zaledwie siedem. W zdobywaniu bramek brało udział aż 21 różnych zawodniczek, a duet bramkarek, Cata Coll i Gemma Font, wspólnymi siłami aż 19 razy zachował czyste konto.
Segon títol de la temporada. I en volem més! pic.twitter.com/u0o32r7iY9
— FC Barcelona Femení (@FCBfemeni) April 22, 2026
Siła w akademii i marsz po poczwórną koronę?
Sekretem sukcesów w erze Pere Romeu stało się odważne stawianie na młode talenty i klubową akademię. Do pierwszego zespołu z sukcesami włączono m.in. Sydney Schertenleib (która spędziła na ligowych boiskach w tym sezonie najwięcej minut – 1513), Clarę Serrajordi czy Aïchę Camarę. Łącznie w rozgrywkach ligowych szkoleniowiec dał szansę aż siedmiu piłkarkom z drużyny rezerw (Adriana Ranera, Carla Juliá, Martine Fenger, Laia Martret, Ainoa Gómez, María Llorella i Rosalía Domínguez), rotując w sezonie aż 27 zawodniczkami.
Zdobycie Ligi F Moeve to dla FC Barcelony w tym sezonie już drugie wywalczone trofeum – w styczniu podniosły w górę Superpuchar Hiszpanii, ogrywając w finale Real Madryt 2:0. Ale na tym apetyt się nie kończy! Rozpędzoną maszynę, z Ewą Pajor w składzie, czeka jeszcze finał Pucharu Królowej z Atlético Madryt (16 maja), a także walka o najważniejsze europejskie trofeum w półfinałach Ligi Mistrzyń. Czy Polka sięgnie po poczwórną koronę?