Reprezentacja Australii po niezwykle zaciętym spotkaniu pokonała Koreę Północną 2:1 i zameldowała się w półfinale Pucharu Azji 2026. Ozdobą meczu był występ Sam Kerr, która zaliczyła asystę, a po przerwie zdobyła decydującą bramkę. Zwycięstwo zapewniło gopodyniom nie tylko awans w turnieju, ale również bezpośrednią kwalifikację na Mistrzostwa Świata 2027 w Brazylii! Zapraszamy na relację ze spotkania, w którym nie brakowało słupków, parad bramkarskich i twardej walki do ostatnich sekund.
Piątkowe ćwierćfinałowe starcie rozegrane 13 marca 2026 roku na obiekcie Perth Rectangular Stadium od pierwszych minut zapowiadało się jako pojedynek wagi ciężkiej. Trenerzy obu ekip zdecydowali się na drobne roszady. Australia, triumfator rozgrywek z 2010 roku, wyszła na murawę z dwiema zmianami w stosunku do jedenastki, która wcześniej zremisowała 3:3 z Koreą Południową. Z kolei sztab szkoleniowy Korei Północnej dokonał jednej korekty względem przegranego 1:2 meczu z Chinami – w wyjściowym składzie w miejsce Hwang Yu Yong pojawiła się Song Chun Sim.
Zabójcza skuteczność wbrew statystykom
Obie drużyny narzuciły od początku wysoki pressing, jednak to piłkarki z Azji Wschodniej jako pierwsze stworzyły realne zagrożenie. Już w 5. minucie w pole karne dośrodkowała Kyong Yong, a piłkę głową uderzyła Ri Hye Gyong, posyłając ją tuż obok słupka.
Australijki, choć zmuszone do głębokiej defensywy, wyprowadziły perfekcyjny cios w 9. minucie. Bohaterką akcji została Sam Kerr, która najpierw agresywnie odebrała piłkę An Kuk Hyang, a następnie posłała groźne dośrodkowanie. Futbolówkę próbowała jeszcze zablokować Chae Un Yong, ale jej niefortunna interwencja sprawiła, że piłka spadła pod nogi Alanny Kennedy. Ta bez problemu wymanewrowała rywalkę i efektownym lobem pokonała bramkarkę Yu Son Gum. Dla Kennedy był to już piąty gol na tym turnieju.
Koncert w bramce i szczęście gospodyń
Strata bramki tylko podrażniła Koreanki. Ich zmasowane ataki rozbijały się jednak o fantastycznie dysponowaną Mackenzie Arnold. Australijska golkiperka najpierw w 26. minucie widowiskowo sparowała groźny strzał głową Kyong Yong, a zaledwie sześć minut później w świetnym stylu zatrzymała płaskie uderzenie Un Yong z ostrego kąta. Gospodynie miały też mnóstwo szczęścia w pierwszej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy. Znakomite zgranie od Myong Yu Jong trafiło do Hong Song Ok, która zdołała pokonać Arnold, ale piłka z potężnym impetem trafiła w prawy słupek. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 1:0, mimo że to reprezentantki Korei Północnej oddały aż cztery celne strzały przy zaledwie jednej próbie Australii.
"So happy to be going to the semis and to be on the scoresheet again."
If there's one emotion 🇦🇺 Alanna Kennedy is feeling, you can bet its happiness! 😀#WAC2026 | #AUSvPRK pic.twitter.com/dUQvHd9f2B
— #WAC2026 (@afcasiancup) March 13, 2026
Szybki cios i desperacka pogoń
Druga część spotkania rozpoczęła się dla Matildas wyśmienicie. Zaledwie dwie minuty po gwizdku (47. minuta) wysoki pressing Katriny Gory zmusił do błędu Kim Song Gyong. Piłkę błyskawicznie przejęła Sam Kerr, z impetem wpadła w pole karne i potężnym strzałem lewą nogą podwyższyła wynik na 2:0.
Mimo dwubramkowej straty ekipa Korei Północnej nie zamierzała składać broni. Ich heroiczne wysiłki przyniosły efekt w 65. minucie. Po precyzyjnej, zespołowej wymianie podań, Song Ok dograła w szesnastkę do Kyong Yong, a ta idealnie wystawiła piłkę wbiegającej Un Yong, która pewnym strzałem zdobyła bramkę kontaktową na 2:1. Zdobyty gol dodał Azjatkom wiatru w żagle. W końcówce spotkania zepchnęły Australię do głębokiej defensywy, jednak Arnold zachowała zimną krew, broniąc w kluczowych momentach trudne strzały od Ri Hak oraz Kuk Hyang.
Co dalej w turniejowej drabince?
Dzięki temu niezwykle trudnemu zwycięstwu Australia awansowała do półfinału, gdzie zmierzy się ze zwyciężczyniami pojedynku pomiędzy Chiny (broniące tytułu) a Chińskim Tajpej. Najważniejszym osiągnięciem gospodyń jest jednak oficjalne zabezpieczenie biletów na Mistrzostwa Świata 2027 w Brazylii.
Dla ambitnie grającej Korei Północnej turniej jeszcze się nie kończy. Zespół ten wciąż ma szansę na awans na mundial – w najbliższy czwartek rozegrają decydujący mecz barażowy, w którym zmierzą się z drużyną przegraną z pary Chiny – Chińskie Tajpej.











