Kibice zgromadzeni w Sydney przecierali oczy ze zdumienia, obserwując ćwierćfinałową rzeź na murawie. Reprezentacja Japonii nie zostawiła złudzeń Filipinom, rozbijając je w drobny mak. Zwycięstwo nie tylko dało im awans do strefy medalowej Pucharu Azji AFC Australia 2026™, ale też zapewniło historyczny awans na Mistrzostwa Świata.
W słoneczną niedzielę, 15 marca 2026 roku, na murawie Stadium Australia w Sydney rozegrał się prawdziwy dramat jednej drużyny i wielki triumf drugiej. Reprezentacja Japonii pokonała Filipiny aż 7:0 w meczu, którego stawką był awans do półfinału Pucharu Azji. Dzięki tej wygranej, zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni nie tylko zagwarantowały sobie środowy półfinał z Koreą Południową, ale też zapewniły sobie jubileuszowy, dziesiąty z rzędu występ na Mistrzostwach Świata. Filipiny z kolei nie tracą jeszcze nadziei na wyjazd na globalny czempionat – w czwartek zmierzą się z Uzbekistanem w kluczowym meczu barażowym.
🇯🇵 Toko Koga soars above the rest! 🚀
A perfectly timed leap to guide the corner home!#WAC2026 | #JPNvPHI pic.twitter.com/OEr6274AXF
— #WAC2026 (@afcasiancup) March 15, 2026
Bohaterska bramkarka i zabójcza końcówka pierwszej połowy
Początek spotkania absolutnie nie zwiastował tak gigantycznego pogromu, głównie za sprawą niesamowitej dyspozycji zaledwie 21-letniej bramkarki Filipin, Niny Meollo. Od pierwszych minut Japonki nałożyły na defensywę rywalek potężny pressing. Już w 2. minucie po dograniu od Risy Shimizu, minimalnie spudłowała Kiko Seike. Chwilę później potężny strzał z bliska kapitan reprezentacji Japonii, Yui Hasegawy, zatrzymała świetnie dysponowana Meollo.
Kolejne minuty to festiwal niewykorzystanych okazji i świetnych parad bramkarskich. Meollo radziła sobie z uderzeniami z powietrza Seike (w 14. minucie) oraz „główką” Miny Tanaki (w 19. minucie). Około trzydziestej minuty zatrzymała też strzał z ostrego kąta oraz groźną dobitkę Hasegawy. Filipiński mur runął jednak w najgorszym z możliwych momentów – w samej końcówce pierwszej części gry. W 45. minucie, po istnym oblężeniu bramki i seriach strzałów, Mina Tanaka wreszcie wcisnęła piłkę do siatki. Niemal natychmiast, bo jeszcze przed gwizdkiem na przerwę, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Honoki Hayashi, świetną główką popisała się Toko Koga, podwyższając wynik na 2:0.
𝗦𝘁𝗶𝗹𝗹 𝘀𝘁𝗲𝗮𝗱𝘆, 𝘀𝘁𝗶𝗹𝗹 𝗶𝗻 𝗰𝗼𝗻𝘁𝗿𝗼𝗹!
🇯🇵 Manaka Matsukubo displays quality, composure, and power!#WAC2026 | #JPNvPHI pic.twitter.com/ML7k5IjlTr
— #WAC2026 (@afcasiancup) March 15, 2026
Kanonada z ławki rezerwowych
Druga połowa przypominała egzekucję. Choć na początku znów błyszczała Meollo (broniąc uderzenia m.in. nowo wprowadzonej Reminy Chiby oraz Hasegawy z 55. minuty), to worek z bramkami ostatecznie musiał się rozsypać. W 63. minucie prostopadłe podanie od Fujino perfekcyjnie wykorzystała wprowadzona z ławki Chiba, ustalając wynik na 3:0.
Zaledwie trzy minuty później (66. minuta) rajd życia zaprezentowała Matsukobo – ominęła aż trzy obrończynie i precyzyjnie uderzyła w prawy róg bramki. Przy prowadzeniu 4:0 Japonki wcale nie zamierzały zwalniać tempa. W 75. minucie, po rzucie rożnym bitym przez Momoko Tanikawę i zgraniu Tanaki, w polu karnym najlepiej odnalazła się defensorka Tottenhamu Hotspur, Toko Koga, notując na swoim koncie drugie trafienie w tym meczu.
Dzieła zniszczenia w ostatnich minutach dokończyły zawodniczki ofensywne. W 86. minucie asystę Shimizu z zimną krwią na szóstego gola zamieniła Momoko Tanikawa. Kropkę nad „i” tuż po wejściu na murawę postawiła zmienniczka Riko Ueki, która w doliczonym czasie gry zdobyła bramkę na 7:0, pieczętując spektakularny awans swojej drużyny.











