Przystojny trener, dobra atmosfera w drużynie, walka na boisku to w skrócie według Agaty Sobkowicz, sposób na zdobycie ciężkiego złotego medalu.

– Jak ciężki jest złoty medal?
Dużo sił kosztowało nas zdobycie tego tytułu, tym bardziej grając przeciwko tak dobrym drużynom. Ten medal jest bezcenny, a zarazem dość ciężki.

– Czy łatwo było w meczu z UAM postawić kropkę nad „i”, czyli strzelić tę ostatnią bramkę meczu?
Żaden mecz nie był dla nas łatwy. Tym bardziej niełatwe jest strzelanie bramek w tak ważnych meczach.
Udało się wykorzystać to, że UAM grał w przewadze, popełnili błąd i tak strzeliłam ostatnią bramkę.

– Jak ty i koleżanki świętowałyście MISTRZA?
Podróż do domu była bardzo długa, a muzyka nie przestawała grać! Śpiewałyśmy najgłośniej, jak mogłyśmy i cieszyłyśmy się z tego sukcesu.

– Słyszałem o tobie powiedzenie „Królowa”. Królowa Agata I?
Nie. Żadna królowa – po prostu Adzia.

– Jak przebiegała, w skrócie, droga ROW na tron?
Bardzo ciężko. Były mecze lepsze i gorsze. W końcówce fazy zasadniczej zdecydowanie więcej było tych słabszych chwil. Jednak nie przegrałyśmy żadnego meczu i myślę, że to nam dało wiarę w to, że możemy powalczyć o najwyższe cele.

– Pierwsze kroki jako piłkarki były w innym klubie?
Tak. Pierwszym moim kobiecym klubem był Rolnik B. Głogówek. Wcześniej grałam z chłopakami.

– Dlaczego zmieniłaś barwy klubowe?
Czułam, że był to czas na zmiany. Chciałam zacząć coś nowego, być w miejscu, gdzie będę się dobrze czuła, dlatego też zaryzykowałam i dziś jestem w Rybniku. Jest mi tu dobrze.

– Jaka jest atmosfera w drużynie? Jaką rolę ty pełnisz? Czy możesz powiedzieć o sobie, że jesteś wzorem dla najmłodszych koleżanek?
Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Mogę powiedzieć, że pełnie role… napastniczki. Jest tyle świetnych piłkarek w Polsce, że zdecydowanie nie mogę i nie chcę mówić o tym, że jestem wzorem dla młodszych koleżanek, jeśli jednak tak jest to jest mi bardzo miło.

– A jaką prywatnie jest Agata Sobkowicz?
Nie wyróżniająca się z tłumu. Kto mnie dobrze zna ten wie jaka jestem.

– Mistrzem na pewno jest się jeden rok. Czy przedłużycie go o rok kolejny, po następnych rozgrywkach?
Oj to będzie bardzo ciężkie. Na pewno to byłoby piękne obronić tytuł Mistrza Polski, ale jeszcze sporo czasu do kolejnego sezonu futsalowego. Na razie cieszymy się tym, co jest tu i teraz.

– Tak szczerze, co powiesz o trenerze?
Jest przystojny.

– Czym dla ciebie jest piłka? Ile czasu poświęcasz na sport?
Piłka jest dla mnie wszystkim. W miarę możliwości poświęcam jak najwięcej czasu na sport.

Rozmawiał Jacek Piotrowski

foto. Radosław Jurga

TS ROW Rybnik Mistrzem Polski !

Pokaż znajomym:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.