7 Wspaniałych

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż 7 wspaniałych nie jest listą uporządkowana wedug żadnej określonej kolejności. Nie jest to też w żadnym razie lista kompletna. W poniższym zestawieniu „podróżując” dookoła globu wybrałem po prostu te piłkarki, których poczynania miałem przyjemność śledzić i które – w mojej opinii – w tym minionym 2017 roku znacznie wyróżniły się na światowych boiskach. To właśnie one prezentowanymi umiejętnościami, ośiągnięciami i charakterem przyciągnęły uwagę kibiców oraz fachowców a niejednokrotnie pozyskały również i nowych fanów dla kobiecego futbolu. Obok rozpoznawalnych postaci znanych ze stadionów świata oraz nagłówków popularnych mediów, znajdziecie wśród 7 wspaniałych również parę mniej znanych nazwisk – częstokroć równie utalentowanych i zasłużonych, choć pozostajacych w cieniu fleszy i powszechnej uwagi.

Lieke Martens 

Lieke Martens
foto. John Thys/Getty Images

(Holandia – Rosengard/Barcelona)

Mistrzyni Europy z drużyną Holandii, wybrana MVP tegoż turnieju i jego trzecia w kolejności najlepsza snajper trafiła do szerszej świadomości kibiców futbolu na całym świecie właśnie po triumfie Holandii na własnych stadionach. Martens, której nazwisko w ciagu jednego zaledwie sezonu stało się potocznie mówiąc powszechnie znana marką, na swój sukces zapracowała niezwykle udaną wiosną w szwedzkiej lidze, wygranym EURO oraz świetnym z marketingowego punktu widzenia ruchem do Barcelony w drugiej części sezonu.

W Rosengardzie gdzie wyrosła na postać numer 1 po odejsciu Marty zaliczyła 8 trafień błyszcząc przy tym rosnącą z dnia na dzień formą. Podczas wakacyjnych występów na Euro, wraz z koleżankami z kadry elektryzowała kibiców swoja ofensywną grą, sama zdobywając 3 bramki i zaliczając 2 asysty z łącznie 8 trafień w przeciagu całego roku dla reprezentacji Holandii. Przenosiny po wakacjach z relatywnie silnej szwedzkiej ligi do słabszej ligi hiszpańskiej pod wzgledem sportowym wydawać sie mogły dziwnym posunięciem, gdyby nie chodziło tu o kolejną markę – Barcelonę.

Marketingowo był to majstersztyk. Lieke Martens i Lionel Messi w mistrzowskim klubie Barca – magiczne duo LM i młynek marketingowy z miejsca nabrał rozmachu w postaci artykułów prasowych, klipów wideo i pamiątek a kobiecy futbol dzieki temu ponownie trafił do szerszej grupy odbiorców. Po przenosinach Martens nie siadła na laurach, zdobywajac znów 8 bramek tym razem dla dumy Katalonii, pomagając nakręcać wspomniany młynek do samego końca sezonu.

Tytuł Najlepszej Piłkarki w 2017 roku zdaniem głosujących zarówno w UEFA i FIFA był tu tak naturalny jak towarzyszace jej przez cały rok błyski fleszy. Szkoda tylko, że cały ten efekt wielkiego blichtru i piłkarskiego przedstawienia, który pieczołowicie budowano przez cały rok – spalił na panewce podczas rozdania nagród FIFA the Best. Na czerwonym dywanie, na wielkiej uroczystej gali FIFA celebrującej światową piłkę 2017 roku, w szeregu gwiazd zabrakło dwóch najważniejszych dla niej w tym roku kobiet – Martens i Wiegman. Bez błyskow fleszy i bez wywiadów, kamera odnalazła je jedynie na moment, w przedmeczowej szatni bo włodarze światowej piłki organizując wielka galę wręczenia nagród nie zaszczycili niestety uwagą terminarza spotkań w kobiecej piłce.

Sara Castañeda 

Sara Castaneda
foto. Tiebraker Times

(Filipiny – Da Le Salle Univ.)

Zapytacie kto to? Studentka, mistrzyni filipińskiej ligi uniwersyteckiej UAAP. W dodatku mistrzyni kraju z uniwersyteckim klubem Da Le Salle występującym w pierwszym, inauguracyjnym sezonie filipińskiej ligi kobiecej PFF Women’s League – zdobywczyni m.in zwycięskich bramek w finałowym meczu tejże ligi, reprezentantka kadry narodowej Filipin. Wciąż przecieracie oczy ze zdumienia? 21 letnia napastnik z 11 trafieniami w reprezentacji w tym sezonie, dzięki swojej dobrej grze i równej formie oraz arcyważnym bramkom, przyczyniła się do awansu Filipin – 69 drużyny rankingu FIFA na nadchodzące w kwietniu Mistrzostwa Azji (AFC Cup) z udziałem ośmiu najlepszych zespołów kontynentu.

Mało? To dodajmy na dokładkę, iż Castañeda nagrodzona została przez krajowe media tytułem Player of the Year pokonując m.in bramkarza męskiej reprezentacji Neila Dula Etheridge z Cardiff City – co przłożyło się od razu na reklamę i wzrost popularności kobiecego futbolu, przyciągneło nowe rzesze fanów, ale przede wszystkim wsparcie działaczy i nowe fundusze. Niewiele piłkarek na świecie w minionym roku miało w równym stopniu, sukcesy sportowe oraz bezpośredni wpływ na rozwój kobiecej piłki w swoim kraju.

Samantha Kerr 

Samantha Kerr
foto. Jenny Chuang/The Women’s Game

(Australia – Perth Glory/Sky Blue FC)

O Australijce głośno było w tym roku i to nie tylko „down under” oraz „across the pond”. Najlepszej piłkarce Azji 2017 roku początek sezonu w Westfield League przynióśł 2 miejsce w rozgrywkach zasadniczych z Perth Glory, przegrany finał fazy play-off oraz 10 goli i drugie miejsce na liście top strzelczyń australijskiej ligi. Po powrocie do Stanów i Sky Blue FC, Kerr nie spuściła z tonu wyraźnie wyrożniając się formą wśród przeciętnie grających koleżanek z klubu.

Dzieki swojej sile, szybkości i niezwykle dynamicznej grze, zdobywając gole na pęczki często w niezwykle efektowny sposób szybko stała się ulubienicą kibiców (ach, te atletyczne „cieszynki”!) oraz postrachem każdej linii obrony w NWSL. 15 trafień, 4 asysty i tytuł królowej strzelczyń amerykańskiej ligi mają swoją wagę chociaż, a może pomimo to, iż Sky Blue nie awansował do fazy play-off.

Względne „niepowodzenie” w obu ligach Kerr odbiła sobie z nawiazką wygrywajac z reprezentacją inauguracyjny, mocno obsadzony Tournament of Nations w USA z udziałem zespołów gospodyń, Japonii oraz Brazylii. 24 latka zaliczyła w tym sezonie 11 trafień w barwach the Matildas wydatnie pomagając drużynie Australii w osiągnięciu najwyższej w swojej historii – 4 pozycji rankingu FIFA.

Tabitha Chawinga 

Tabitha Chawinga
foto/ malawi24.com

(Malawi – Kvarnsvedens IK)

Kiedy masz 21 lat i pochodzisz z kraju, który nie przywiązuje należytej uwagi do kobiecego futbolu ale mimo to grasz w Damallsvenskan –  jednej z czołowych lig w Europie. Kiedy twój zespół co prawda spada z pierwszej ligi ale ty sama zostajesz królową strzelczyń tejże ligi notujac 26 trafień w 22 meczach – o 12 wiecej od następnej w kolei. Kiedy twoje gole nie są tylko prostymi „dobitkami’ bądź „dostawieniem nogi” lecz wynikają z walki i wygranych pojedynków z rywalkami formacji obronnych. Kiedy mówi sie o tobie „one women army” a linie defensywne jak Szwecja długa i szeroka nie znajdują na ciebie sposobu – wtedy wiesz. Jesteś własnie na najlepszej drodze by stać się napastniczką światowej sławy.

Wiedzą o tym również rozmaici fachowcy, dlatego Chawinga, która po drodze zgarnęła jeszcze złotego buta z Mistrzostw Afryki Południowej, otrzymała kapitalną ofertę z Jiangsu Sunning gdzie pod wodzą Gerarda Precheur’a (były trener Lyonu), za naprawdę godziwe pieniądze będzie teraz miała szansę współzawodniczyć wśród rosnącego panteonu talentów i gwiazd kobiecej piłki przyciąganych tłumnie przez duże pieniądze China Women Super League.

Camille Abily 

Camille Abily
foto. M.i.S.-Sportpressefoto

(Francja – Olympique Lyonnais)

Można śmiało powiedzieć, iż był to kolejny udany rok francuskiej piłkarki. Abily częto stojąca w cieniu zawodniczek takich jak Necib-Cadamuro bądź Le Sommer, znalazła się w tym zestawieniu dzięki prezentowanej równej, wysokiej formie i to nie tylko w minionym sezonie. Warto tu przypomnieć, iż w kadrze Francji zawsze była tą jedyną która nie zawodziła. Doświadczona, sympatyczna 33 latka dysponująca fenomenalnym przeglądem pola, oraz nienaganną techniką, potrafiąca równie często wystawić piłkę koleżance co wykończyć akcję sama – stwierdziła, iż przyszedł czas na odpoczynek i podjęła w tym roku decyzję o zakończeniu kariery reprezentacyjnej po Mistrzostwach Europy.

Nie przeszkodziło jej to przed tym w zdobyciu 3 bramek i kilku asyst w 6 meczach drużyny Francji przed wakacjami – włączając w to sukces w wygranym She Believes Cup w Marcu. Abily była również wyróżniajacą sie postacią w swoim klubie – Lyonie, gdzie łącznie w 12 występach w lidze i pucharze kraju strzeliła 7 bramek i zaliczyła drugie tyle asyst. Do tytułu najlepszej strzelczyni Lyonu z 42 łącznie trafieniami należy dodać rekord 502 wytępów klubowych oraz miejsce w historii Ligi Mistrzyń, gdzie Camille pobiła rekord 76 występów Emmy Byrne. Dodatkowo 5 goli i 5 asyst w trwajacym sezonie Ligi Mistrzyń dają jej fotel vice-liderki fazy play-off w klasyfikacji najlepszych strzelczyń tychże rozgrywek.

U zmierzchu kariery gwiazda Abily wciąż nie tracji blasku.

Sung Hyang Sim 

Sung Hyang-Sim
foto. chosun.com

(Korea Północna – SC Pyongjang City)

Na piłkarki takie jak Sung istnieje określenie: „żywe srebro” – szybkie, waleczne i wszędzie ich pełno. Ta 18 letnia, mierząca zaledwie 155 cm wzrostu zawodniczka, niezmordowane dynamo formacji ofensywnych reprezentacji młodzieżowych Korei Północnej, trafiła w tym roku do kadry seniorskiej swojego kraju. Do wspomnianych atrybutów „żywego srebra” dodałbym jeszcze i te od „kieszonkowego diabła” – bo i takim przydomkiem okrzyknięto młodą Sung: niezmordowana, zadziorna, zawsze znajdzie miejsce by dostawić gdzieś nogę. Dość powiedzieć, że Najlepsza Młoda Piłkarka Azjii 2017 nominowana była do tego tytułu również i w „starszej” kategorii obok tak znanych nazwisk jak Sam Kerr i Saki Kumagai.

Niestey ze względu na brak informacji z izolowanej Korei Północnej, ponad nazwę zespołu – nic nie wiadomo o jej osiagnięciach klubowych (o ile zorganizowana kobieca liga nie jest tam mitem). Młodzieżowej Mistrzyni Świata z 2016 sukces nie był obcy również i w tym roku. Tytuł vice-Mistrzyń Azji U-19, Złoty But i nagroda dla Najlepszej Pilkarki tegoż turnieju stanowiły jedynie przedsmak dla bardzo dobrych występów w dorosłej kadrze. Młoda Sung dała tam o sobie znać w wygranym przez Koreę Płn. prestiżowym turnieju EAFF E-1 w Japonii, gdzie dwukrotnie asystowała przy trafieniach starszych koleżanek. Sung Hyang Sim jest jednym z najwiekszych młodych talentów światowej kobiecej piłki – pozostaje tylko mieć nadzieję, że reżim Kimów nie będzie przeszkadzać a wręcz wspomoże jej rozwój wypuszczając ją do gry poza granicami kraju.

Pernille Harder 

Pernille Harder
foto. Goal.com

(Dania – VfL Wolfsburg)

W opinii wielu to właśnie gwiazda reprezentacji Danii oraz niemieckiego VfL Wolfsburg jest obecnie najlepszą piłkarką na świecie. Notorycznie niedoceniana ostatnimi laty Harder, w minionym roku ponownie zdecydowanie wyrózniła się na tle swoich boiskowych koleżanek, ponownie jednak nie znajdując uznania w wyborze na Najlepszą Piłkarkę roku i ponownie potwierdzając tym samym, iż nagrody FIFA the Best to przede wszystkim kiermasz blichtru i popularności, a dopiero w drugiej kolejności – umiejętności.

Elastyczna ofensywna pomocnik, rozgrywająca bądź snajper – Harder grając w 2017 roku z powodzeniem na każdej z tych pozycji udowodniła, iż jest piłkarką w pełni kompletną – prawdziwym motorem napędowym każdej ofensywy. Po przenosinach na początku roku z Damallsvenskan do Bundesligi, Dunka szybko znajduje swoje miejsce w zespole Wilczyc notując przed wakacjami 6 trafień, m.in w wygranym finale Pucharu Niemiec. Podwójna korona w Bundeslidze a nastepnie fenomenalny występ na Euro w Holandii gdzie Harder poprowadziła swoje koleżanki do finału przerywając po drodze hegemonię zespołu Niemiec. Następnie 12 trafień dla Wolfsburga po wakacjach i tytuł królowej strzelczyń jesieni przed zimową przerwą w Bundeslidze. 6 asyst i 4 trafiennia w bieżącej edycji Ligi Mistrzyń. Wszystko to składa się na zaiste imponujący boiskowy dorobek.

Poza boiskiem kapitan reprezentacji Danii przez cały rok prowadziła swoje koleżanki w najważniejszej chyba batalii tego roku – tej przeciwko własnemu związkowi o poprawę warunków pracy i płac piłkarek. Batalii, którą ostatecznie z koleżankami wygrała dając pełen inspiracji przykład innym oraz przecierając szlaki na przyszłość – choćby dla dziewczynek z prowadzonej przez siebie akademii sportowej dla młodych piłkarek.

Pokaż znajomym:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.