Natalia Wróbel na co dzień gra na wypożyczeniu w drugoligowym Respekcie Myślenice. Młoda piłkarka AZS UJ Kraków w rozmowie z Piotrem Walkowiakiem opowiada między innymi o łączeniu treningów ekstraligowych z graniem w drużynie z Myślenic, reprezentacji Polski U15, czy oczekiwaniach związanych z kadrą Małopolski.

Piotr Walkowiak: Jesteś zawodniczką AZS UJ Kraków, a grasz na wypożyczeniu w Respekcie Myślenice. Treningi z Jagiellonkami, ze starszymi zawodniczkami odgrywają chyba dużą rolę w Twojej piłkarskiej drodze?
Natalia Wróbel: Mimo że jestem jeszcze młodą zawodniczką, to treningi ze starszymi doświadczonymi piłkarkami UJ bardzo dużo wnoszą. Mogę zawsze się czegoś więcej nauczyć, nabieram pewności siebie i zdobywam cenne doświadczenie.

PW: Jakie były początki tych wspólnych treningów?
NW: Początki zawsze są ciężkie. Gdy pierwszy raz przyszłam na trening, znałam tylko Weronikę Wójcik, z którą wcześniej trenowałam. Dziewczyny przyjęły mnie bardzo dobrze i pomimo młodego wieku nie dały mi odczuć dzielącej nas różnicy. Następnie szybko poznałam całą drużynę.

PW: Tym samym nie ma problemu, aby w weekendy grać z Respektem? Chodzi mi głównie o komunikację na boisku.
NW: Jestem bardzo dobrze zgrana z drużyną Respektu. Jeżdżąc na mecze czy też treningi Respektu nie mam problemów z komunikacją z dziewczynami. Daję z siebie wszystko, jak i na treningach w UJ-ocie tak i w Respekcie. Grając ligę z drużyną z Myślenic wiem, że muszę z nimi również regularnie trenować i ogrywać się w ligowych rozgrywkach.

PW: W reprezentacji Polski U15 jesteś jedną z podstawowych zawodniczek. Czy po kilku rozegranych międzynarodowych spotkaniach czujesz, że powoli jesteś gotowa, żeby w niedługim czasie grać z zagraniczną elitą o konkretną stawkę w U17?
NW: Na pewno bardzo bym chciała otrzymać powołanie do kadry U17. Gdybym dostała taką szansę, to na pewno wykorzystałabym ją w 100%. Cały czas ciężko na to pracuje, a to co osiągnęłam to tylko dzięki codziennym treningom i pomocy moich rodziców, którzy zawsze mnie wspierają w tym co robię. Już z kilkoma zawodniczkami drużyny U17 miałam okazje grać w jednej drużynie kadry Małopolski, więc myślę że jestem gotowa.

PW: Poruszyłaś temat małopolskiej kadry wojewódzkiej. W minionym sezonie wywalczyłyście brąz. Apetyt rośnie na złoto?
NW: Mamy niedosyt po ostatnim roku, ponieważ walczyłyśmy o złoto, ale brąz też jest dla nas dużym osiągnięciem. Cały czas idziemy do przodu. Co roku tworzymy nową drużynę. Wiele zawodniczek odchodzi, ale uzupełniają je nowe, młodsze piłkarki. Przede mną jeszcze dwa lata reprezentowania kadry wojewódzkiej i fajnie byłoby wywalczyć złoty krążek Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Ja ze swojej strony dołożę wszelkich starań, aby to osiągnąć.

PW: Jak wspomniałaś, do drużyny dołączyło kilka nowych dziewczyn, a także zmienił się sztab szkoleniowy. Za Wami pierwsze starcia – zwycięskie. Na dniach rozegracie drugie. Uda się to wszystko zgrać?
NW: Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Dwa wysokie zwycięstwa, a co za tym idzie jesteśmy w dobrych nastrojach. Za kilka dni następne spotkanie. To będzie najcięższy i ostatni mecz w tej rundzie.

PW: Powrócę jeszcze do tematu Jagiellonek. Czy Natalia Wróbel nie może się doczekać debiutu w Ekstralidze?
NW: Jednym z moich mniejszych marzeń jest właśnie debiut w najlepszej lidze w Polsce. Jestem dobrej myśli. Wierzę, że regulamin się nie zmieni i już w następnym sezonie zadebiutuje w Ekstralidze.

Pokaż znajomym:

Dodaj komentarz