Cali przedłużyła emocje

kif

Piłkarki Örebro przywiozły z Göteborga w pełni zasłużony punkt (Fot. Rasmus Ohlsson)

 Październik 2020 zdecydowanie nie jest na szwedzkich boiskach dobrym czasem dla liderek. Najpierw niespodziewany i kompletnie niewytłumaczalny kryzys dopadł kroczący dotąd od zwycięstwa do zwycięstwa Rosengård, a w ostatnich dniach do grona zespołów z problemami dołączył także Göteborg. W rywalizacji z mocno osłabionym przecież Örebro piłkarki Matsa Grena zaprezentowały się zdecydowanie poniżej oczekiwań i gdyby tylko przyjezdne lepiej ustawiły sobie celownik, to niewykluczone, że wyjechałyby z Valhalli z kompletem punktów. Na szczęście dla gospodyń, Jennifer Falk skapitulowała w sobotę tylko raz, gdy kapitalną wrzutkę Elli Pikkujämsä na równie efektownego gola zamieniła rekonwalescentka Cali Farquharson. W pozostałych sytuacjach zawodniczkom z Närke brakowało wyrachowania lub precyzji, w wyniku czego na przykład Karin Lundin nie wykorzystała idealnej okazji, aby mocno skomplikować swojemu byłemu klubowi końcówkę sezonu. Oczywiście, szansę rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść miał także Göteborg, jeszcze w doliczonym czasie gry piłkę meczową miała na głowie Natalia Kuikka, a trochę wcześniej słupek bramki gości obiła Filippa Angeldal, ale w niczym nie zmienia to faktu, że właśnie byliśmy świadkami zdecydowanie najsłabszego występu zawodniczek KGFC w sezonie 2020. I nawet jeśli nie jest to jeszcze powód, aby bić na alarm, to odpowiednie wnioski muszą zostać wyciągnięte, bo historyczna szansa zdobycia pierwszego mistrzostwa na 50-lecie istnienia klubu już nigdy się przecież nie powtórzy.

O to, aby w Göteborgu przez najbliższe dwa tygodnie mieli względny spokój, najbardziej zadbały piłkarki z Malmö. Jasne, derby to spotkania o specyficznym klimacie, ale czy gdy dowiedzieliśmy się, że Vittsjö przystąpi do batalii z jedenastokrotnymi mistrzyniami Szwecji bez chociażby Clary Markstedt, nie przeszło nam przez myśl, że teraz to Rosengård już na pewno musi się przełamać? Szybko okazało się jednak, że w futbolu aksjomatów jest stosunkowo niewiele i pomimo wymarzonego wręcz początku (już w trzeciej minucie Anna Anvegård zamieniła na gola wywalczony przez Mimmi Larsson rzut karny), czwarty raz z rzędu podopiecznym Jonasa Eidevalla nie udało się sięgnąć po pełną pulę. Strata punktów w Vittsjö okazała się tym bardziej bolesna, że wyrównujące trafienie w całości zrobiły gospodyniom byłe zawodniczki klubu ze stolicy Skanii. Z narożnika boiska dośrodkowała Ebba Wieder, a do siatki skierowała futbolówkę Mie Leth Jans. Dla duńskiej stoperki mecz przeciwko Rosengård okazał się szczególnie słodko-gorzki, gdyż niespełna kwadrans po zdobyciu gola na 1-1 musiała ona przedwcześnie opuścić plac gry. Od tej chwili duet środkowych defensorek w zespole Thomasa Mårtenssona stanowiły Sandra Adolfsson oraz Emma Pennsäter, którym przy wydatnej pomocy bramkarki Anke Preuss udało się dowieźć do końcowego gwizdka względnie korzystny rezultat. I choć Jelena Cankovic próbowała dosłownie wszystkiego, aby futbolówka przynajmniej jeszcze raz zatrzepotała w siatce Vittsjö, piłkarkom a Malmö znów nie udało się dopiąć celu.

 

Ze zwycięskiej ścieżki nie zamierzają za to schodzić w Växjö. Klub, który jeszcze nie tak dawno zamykał ligową tabelę, kilka tygodni temu powrócił do zdecydowanie bardziej klasycznego ustawienia z czwórką defensorek, co okazało się prawdopodobnie najlepszą decyzją w trenerskiej karierze Marii Nilsson. W rywalizacji z beniaminkiem z Uppsali piłkarki ze Småland mogły pokusić się o znacznie bardziej efektowny rezultat, ale trafienia Signe Holt oraz najlepszej na boisku Amandy Johnsson Haahr pozwoliły im przynajmniej chwilowo na dobre zostawić w tyle strefę spadkową. A to wszystko pomimo faktu, że Växjö niezmiennie pozostaje zespołem z najmniejszą liczbą strzelonych goli w całej Damallsvenskan. Kolejne trzy punkty dopisał do swojego coraz bardziej imponującego dorobku także Linköping, pokonując na niełatwym przecież terenie w Sztokholmie stołeczne Djurgården. Kluczem do zwycięstwa ekipy z Östergötland okazały się niespotykana często na ligowych boiskach efektywność (tutaj największe słowa uznania warto skierować do Fridy Maanum), a także solidna niczym skała formacja defensywna, dowodzona przez niezastąpioną w tej roli Nillę Fischer. Paradoksalnie, nie można powiedzieć, że piłkarki Pierre’a Fondina rozegrały aż tak bezbarwny mecz, jak sugerowałby wynik, ale pomimo kilku naprawdę ciekawych pomysłów w ofensywie, ani razu nie udało im się znaleźć sposobu na pokonanie Cajsy Andersson.

I wreszcie dwa spotkania rozegrane w iście zimowej scenerii, które przypomniały nam o tym, jak bardzo wyjątkowy jest obecny sezon. Wszak w nieco bardziej spokojnej rzeczywistości, w tej chwili przymierzalibyśmy się właśnie do finiszu ligowych rozgrywek. Mamy jednak to, co mamy, w związku z czym na decydujące rozstrzygnięcia poczekamy sobie jeszcze miesiąc, a w Piteå gorąco (nomen omen!) wierzą, że nie okażą się one tragiczne dla zespołu Stellana Carlssona. Póki co, zawodniczki z Norrbotten zrobiły ważny krok w kierunku utrzymania, pokonując na własnym boisku Eskilstunę po golu niezastąpionej Madelen Janogy. Inna sprawa, że bramka ta jak najbardziej mogła nie zostać uznana, gdyż kilka sekund wcześniej faulowana we własnym polu bramkowym była golkiperka United Emelie Lundberg. Tym razem fortuna nieco szerzej uśmiechnęła się jednak do uczestniczek poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń, dzięki czemu rywalizacja o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej zapowiada się niezwykle smakowicie. Ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne, w niedzielę swojego meczu nie mogły natomiast rozegrać drużyny z Umeå i Kristianstad, które na zielonej (już nie białej!) murawie spotkały się ostatecznie dzień później. Efekt? Bezapelacyjne zwycięstwo gości, w wyniku którego z walki o bilety do piłkarskiej Europy definitywnie wypisało się Vittsjö.


19. kolejka w liczbach:

 
  • Gole: 14  (średnia 2.33 / mecz)
  • Rzuty karne: 1  (wykorzystany)
  • Żółte kartki: 10
  • Czerwone kartki: 2
  • Najszybszy gol: Anna Anvegård (Rosengård) – 3. minuta (vs. Vittsjö)
  • Najpóźniejszy gol: Amanda Johnsson Haahr (Växjö) – 86. minuta (vs. Uppsala)
  • Piłkarka kolejki: Nilla Fischer (Linköping)
  • Gol kolejki: Jutta Rantala (Kristianstad)

Komplet wyników:


Piłkarka kolejki:

lirare

Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

 

Jared Burzynski 

Szwedzka Piłka

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.