Styl mniej ważny. Pomarańczowe znowu zwyciężają

 W szóstej kolejce tzreciej ligi kobiet płockie piłkarki wybrały się do drużyny PTC Pabianice – ubiegłorocznych mistrzyń ligi łódzkiej.

Tego dnia płocczanki musiały zmierzyć się z dobrze przygotowaną fizycznie drużyną przeciwniczek oraz niezbyt równym boiskiem z długą trawą, która powodowała wiele problemów przy krótkich podaniach i prowadzeniu piłki. Mecz był bardzo rwany, akcje często kończyły się długimi wybiciami lub były przerywane faulami, przez co składnych i miłych dla oka podań było jak na lekarstwo. W 5. minucie Daria Kusa przejęła piłkę na własnej połowie, podprowadziła i sprytnym podaniem posłała piłkę do Oliwii Gołębiewskiej, która skutecznie wykończyła całą akcję. Zawodniczki Pabianic największe zagrożenie stwarzały wykorzystując szybkie skrzydłowe i dośrodkowując piłki z bocznych sektorów. W 15. minucie jedno z nich o centymetry minęło głowę napastniczki, która miała przed sobą pustą bramkę. Kwadrans później w podobnej sytuacji z drugiej strony boiska musiała interweniować Marta Hućko, wyciągając piłkę spod nóg przeciwniczek. Miejscowe w końcówce pierwszej części spotkania wykorzystały błąd w przyjęciu Klaudii Stradomskiej i doprowadziły do wyrównania.

– fot. Michał Grzembski

 Obraz gry w drugiej połowie uległ zmianie- Królewskie zaczęły o wiele częściej wykorzystywać przestrzeń za wysoko ustawionymi obrończyniami przeciwniczek. Chwilę po wznowieniu Kusa wykonywała rzut rożny z prawej strony. Zbyt lekkie wybicie przejęła Natalia Borowska i dośrodkowała w pole karne, gdzie Maja Zieliśka wykorzystała zdezorientowanie przeciwniczek i uderzeniem z woleja pokonała bramkarkę gospodyń. Kilkanaście minut później po długi wybiciu z własnej połowy Zielińska wykorzystała swoją szybkość, wyprzedzając kryjącą ją zawodniczkę i skutecznie uderzyła obok interweniującej bramkarki. Od 70 minuty gra toczyła się głównie w rejonach środka boiska, jednak mimo dwubramkowej przewagi pomarańczowych, optyczną przewagę miały łódzkie zawodniczki, które swoich szans upatrywały w mocno bitych piłkach  w pole karne Hućko oraz w przechwytach po niecelnych podaniach płockich obrończyń. Kwadrans przed końcem spotkania po jednym z nich i uderzeniu z pierwszej piłki zdobyły jeszcze bramkę kontaktową. 

– fot. Michał Grzembski

5 zwycięstw i 1 porażka, tak wygląda bilans płocczanek w obecnych rozgrywkach. Daje im to drugie miejsce w tabeli.

PTC Pabianice – KS Królewscy Płock 2:3 (1:1)

Bramki: 5. Oliwia Gołębiewska, 52. 65. Maja Zielińska

Skrót meczu:

 

KS Królewscy Płock: M. Hućko, O. Stasińska, A. Zając, K. Stradomska (K) (80. W. Wiączek), N. Borowska, K. Łyzińska, J. Asakowska (74. K. Ejman), D. Kusa (71. J. Janiszewska), M. Zielińska, O. Gołębiewska, A. Synowiec

Sponsorem KS Królewscy Płock jest PKN ORLEN S.A.

Marta Hućko: Bardzo fajnie jest wygrać taki trudny mecz, mam po nim naprawdę dużo satysfakcji. Może nie był on najlepszy w naszym wykonaniu, ale jakoś tak miło dostać taką małą rekompensatę po tych wszystkich razach, gdy grałyśmy dobrze, a czegoś nam do zwycięstwa brakowało. Popełniłyśmy kilka błędów, przez które miałyśmy problemy, ale byłyśmy w stanie się otrząsnąć, utrzymać koncentrację i nie poddać do ostatniej minuty. Czekają nas jeszcze trzy ciężkie mecze, zrobimy wszystko żeby jak najlepiej przygotować się do następnego spotkania.

– fot. Michał Grzembski

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.