Dwugłos po meczu Kresowiak Siemiatycze vs AZS AWF Warszawa — Cabaj vs Zduńczyk

Ekstraliga Futsalu Kobiet
image
Foto: Jacek Piotrowski

Beata Cabaj (Kresowiak)
Niestety jak wiesz, nie mogłam pomóc mojej ekipie. Od miesiąca mam skręconą kostkę, wracam pod koniec stycznia.
Początek meczu to szybko stracona bramka, ale dziewczyny nie zniechęciły się do gry, walczyły, tworzyły piękne sytuacje. Brakowało tu wykończenia.
Po pierwszej połowie było 0-1 wyszłyśmy z założeniem na drugą połowę, że odrobimy szybko straconą bramkę. Otworzyliśmy się i zaczęłyśmy atakować zawodniczki że stolicy.. To one strzelały bramki..
AWF ma silny zespół technicznie i kondycyjnie. Kresowaiak natomiast grał w okrojonym stanie.
Mamy ciężki miesiąc, dużo kontuzji..
Mimo to przeciwniczki nas nie zdominowały.
Widziałam ich mecz z AZSem i uważam, że dziś zagrały słabiej niż ostatnio może podróż do Siemiatycz  przełożyła się na to?

Magdalena Zduńczyk (AZS AWF Warszawa)
Mecz w Siemiatyczach należał do tych ostrzejszych, każda drużyna bardzo chciała wygrać to spotkanie.
My bardzo dobrze rozpoczęliśmy mecz strzelając bramkę już w pierwszej minucie spotkania. Niestety później wkradł się haos przez który pierwsza połowa zakończyła się skromnym wynikiem 1:0. Bardzo duże brawa dla bramkarki z Siemiatycz, która w pierwszej połowie uratowała ten wynik dla gospodarzy. Druga połowa to już duży spokój w naszych poczynaniach. Po strzeleniu drugiej bramki zaczelysmy grać 'swoje’ co poskutkowalo strzeleniem kolejnych 4 bramek (a nawet 5 ).
Dwie bramki dla gospodyń to szybkie kontrataki po naszych błędach. Generalnie mecz można było podzielić na dwie totalnie różne połowy. Po pierwszej bez pomysłu i polotu, druga dużo ciekawsza i obfitujaca w bramki.

Dawid Gordecki

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: