Zwycięstwo w cieniu wirusa

 Stało się! Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem 10. kolejki dotarła do nas informacja o podejrzeniu zakażenia koronawirusem jednej z piłkarek Umeå IK, a dosłownie chwilę później mieliśmy już pewność, że potwierdziły się najgorsze przypuszczenia.

 Zawodniczki z Eskilstuny, które w środowy wieczór miały rywalizować z drużyną prowadzoną przez Roberta Bergströma o ligowe punkty, o całym zamieszaniu dowiedziały się już po przylocie do Västerbotten. W trybie ekspresowym trzeba było podjąć decyzję co z meczem i po krótkich naradach ustalono, że zaplanowane na godzinę 19. spotkanie na Umeå Energi Arenie rozpocznie się zgodnie z planem. O tym, czy podjęta decyzja była słuszna, dowiemy się zapewne najwcześniej za kilka tygodni. Faktem jest, że nie wszyscy zainteresowani, szczególnie w obozie gości, przyjęli ją z aprobatą, ale koniec końców obie ekipy wyszły na boisko i zaprezentowały na nim naprawdę interesujący, piłkarski spektakl, w którym szala zwycięstwa mogła przechylić się w każdą ze stron. Ostatecznie po trzy punkty sięgnęły gospodynie, przedłużając tym samym do pięciu gier fenomenalną passę meczów bez porażki, a decydującego o końcowym wyniku gola strzeliła Therese Simonsson, skutecznie (choć nieco szczęśliwie) wykonując rzut karny. Gościom także udało się jeden raz umieścić futbolówkę w siatce Tove Enblom, ale pani Sara Persson uznała, że urywająca się defensorkom z Umeå Matilda Plan znajdowała się na spalonym w momencie dogrania piłki przez Fanny Andersson. W zespole trenera Bergströma, oprócz strzelczyni złotego gola, świetną partię rozgrywały także dyrygująca drugą linią Lisa Dahlkvist oraz cała formacja defensywna, ze szczególnym uwzględnieniem duetu Briana Campos – Eva Nyström. W sięgnięciu po komplet punktów gospodyniom nie przeszkodził nawet brak odesłanej na kwarantannę zawodniczki, którą godnie zastąpiła w środku pola grająca tym razem w wyjściowej jedenastce Olivia Holm.

Zwycięstwo w cieniu wirusa pozwoliło piłkarkom z Umeå przynajmniej na chwilę zameldować się w górnej połówce tabeli, gdzie po spotkaniu z drugim z beniaminków równie niespodziewanie znalazło się także Örebro. Zespół z Uppsali był bardzo bliski wywiezienia z Behrn Areny przynajmniej jednego oczka, ale dośrodkowanie bezbłędnej w tym sezonie Kollanen na głowę Skogman na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry sprawiło, że Stefan Ärnsved wraz z całą ławką rezerwowych mógł odtańczyć taniec radości. Swoje zadanie, choć nie bez problemów, wykonało także Kristianstad, stając się dzięki temu już w pełni oficjalną trzecią siłą Damallsvenskan. Na 1-0 w starciu z Växjö trafiła z wątpliwego rzutu karnego Rantala, a wynik w czwartej z doliczonych minut ustaliła tym razem rezerwowa, ale zawsze groźna w polu karnym Therese Ivarsson. Potyczkę Piteå z Djurgården rozstrzygnęły natomiast dwa stałe fragmenty, a że każda z drużyn wykonywała po jednym, to zespoły te podzieliły się punktami. Na trafienie Rachel Bloznalis po centrze Olivii Schough, w drugiej połowie odpowiedziała w bardzo podobny sposób Faith Ikidi. Warto podkreślić, że wśród sztokholmianek kolejny raz na plus wyróżniła się Malin Diaz, która w takiej dyspozycji mocno zbliża się do powrotu do kadry Petera Gerhardssona.

Trzeci raz w obecnych rozgrywkach wielkie strzelanie urządził sobie Rosengård, choć tym razem było ono o tyle wyjątkowe, że do siatki rywalek trafiała przede wszystkim Mimmi Larsson. 26-letnia napastniczka zakończyła mecz przeciwko osłabionemu i niepotrafiącemu wytrzymać tak ekstremalnego tempa Linköping z pięcioma golami na koncie, pokazując przy okazji sztabowi z Östergötland, jak dużym błędem było permanentne ustawianie jej na skrzydle. Swój koncert w drugiej linii zagrały ponadto Jelena Cankovic oraz Caroline Seger, które niewątpliwie zamierzają rozstrzygnąć między sobą kwestię nagrody dla najlepszej zawodniczki sezonu 2020. Nieco mniej bramek obejrzeliśmy w Vittsjö, ale szybkie gole Blomqvist i Kuikki sprawiły, że lider z Göteborga kontrolował mecz przeciwko trzeciej drużynie poprzednich rozgrywek właściwie od pierwszej do ostatniej minuty.


10. kolejka w liczbach:

Gole: 18  (średnia 3.00 / mecz)

Rzuty karne: 2  (oba wykorzystane)

Żółte kartki: 15

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Mimmi Larsson (Rosengård) – 10. minuta (vs. Linköping)

Najpóźniejszy gol: Mimmi Larsson (Rosengård) – 90+4. minuta (vs. Linköping)

Piłkarka kolejki: Mimmi Larsson (Rosengård)

Gol kolejki: Natalia Kuikka (Göteborg)


Komplet wyników:


Piłkarka kolejki:

lirare

 

Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.