Niespodzianki w 4 kolejce Nadeshiko League.

Urawa przegrywa na własnym stadionie. INAC „tylko” remisuje z ostatnią drużyną ligi. Beleza ratuje remis u siebie w ostatnich minutach meczu. Na szczycie tabeli z kompletem zwycięstw Cerezo – ekipa z dwuletnim ledwie doświadczenim w pierwszej lidze. Niespodzianki?

Otóż nie do końca.

Różnica klas pomiędzy klubami wystepujacymi w Nadeshiko League z roku na rok zaciera się co raz bardziej. Wynika to z naturalnego rozwoju ligi oraz kumulacji reform wprowadzonych w japońskiej piłce wiele lat temu. Najprościej mówiąc w Japonii znacznie wzrosła ogólna liczba klasowych zawodniczek  co z kolei przekłada się na rosnącą jakość klubowej piłki.  Wyniki ostatniej kolejki Nadeshiko League są tego najlepszym dowodem.

Skróty:


Iga FC Kunoichi 3 – 1 Nojima Stella Kanagawa

(Sakuma 25′, Michigami 37′, Mori 48′ – Suzuki 90+3′)

W pełni zasłużone zwycięstwo piłkarek Igi w pojedynku z przyjezdnymi z Kanagawy Sagamihary. Gospodynie były zespołem zdecydowanie lepszym, o konkretnie nakreślonych celach, które precyzjnie zrealizowały inkasując przy tym pierwsze punkty w tegorocznych rozgrywkach. Z kolei w ekipie Nojimy ponownie dają o sobie znać demony ubiegłego sezonu. Dziurawa jak ser szwajcarski defensywa oraz brak opcji w ataku poza Arisą Minamino nie wróży sukcesu na przyszłość.


Vegalta Sendai 2 – 2 INAC Kobe Leonessa

(Ikejiri 63′(k), Hamada 89′ – Tanaka 24′, Iwabuchi 59′(k))

Kiedy po godzinie gry pomimo walecznej postawy gospodyń INAC wyszły na dwubramkowe prowadzenie wydawać by się mogło, że przegrana ekipy Sendai w tym spotkaniu jest już przesądzona. Uwierzyły w to najwidoczniej piłkarki z Kobe bo zamiast dobić rywalki trzecim trafeiniem – usiadły na własnych laurach zadowolone z wyniku. Gospodynie wprost przeciwnie nie odpuściły. Najpierw szybko zdobyły bramkę kontaktową, a dzięki ambitnej grze do ostatniego gwizdka doprowadziły do wyrównania karcąc przy tym przyjezdne za ich niewykorzystane sytuacje oraz zachowawczą grę. INAC straciły punkty, których nie musiały. Vegalta zyskała swój pierwszy punkt…i co chyba ważniejsze ponownie wiarę kibiców.


Urawa Red Diamonds 0 – 1 Cerezo Osaka Sakai

(Hamano 18′)

Piłkarki z Osaki wyszły na boisko w Saitamie zdecydowane pokazać, iż w lidze nie boją się nikogo – łącznie z faworyzowanymi gospodyniami. Cerezo od pierwszego gwizdka ruszyły do ataku i po 10 minutach wywalczyły rzut karny… którego jednak nie wykorzystały. Strzał Hayashi wybroniła Ikeda. Niezrażone, piłkarki przyjezdnych wciaż atakowały i pięć minut później bramkarkę Urawy uratował słupek. Po kolejnych trzech minutach – czyniąc zasadnym stwierdzenie, iż do trzech razy sztuka – Hamano wykończyła akcję rozpoczętą z kapitalnego prostopadłego podania mijajacego dwie linie i zdobyła bramkę dającą zasłużone prowadzenie. Gospodynie przebudziły się w końcu ze stuporu w ostatnim kwadransie pierwszej połowy, dążąc do wyrównania zawodziło je jednak albo ostatnie podanie albo w bramce Cerezo dobrze broniła Nishinaka. W drugiej połowie po wyrównanym początku piłkarki Urawy przejęły inicjatywę w okolicach 60 minuty meczu ale  ich nieustannie ataki wciąż rozbijały się na dobrze dysponowanej defensywie Cerezo. W 81 minucie przyjezdne z Osaki w jednej ze swoich rzadkich w tej połowie akcji ponownie „postraszyły” obijając słupek bramki Ikedy. W doliczonym czasie gry Urawa miała szansę wyrównać ale groźny strzał głową Sugasawy wybroniła świetnie spisująca się w tym meczu Nishinaka. Chwilę po tym sędzia zakończyła spotkanie. Dzięki temu zwycięstwu Cerezo Osaka Sakai zostały samodzielnymi liderkami tabeli Nadeshiko League z kompletem punktów na koncie.


NTV Tokyo Verdy Beleza 2 – 2 Albirex Niigata

(Endo 89′, Kobayashi 90+1′ – Lee Hyokyeong 27′, Kono 65′)

Beleza atakowały, Beleza prowadziły grę, Beleza miały piłkę…tymczasem to Albirex strzelały bramki. Tak pokrótce można by opisać większą część tego spotkania, w której to piłkarki z Tokio uparły się by „wjechać” z piłką do bramki rywalek. Adekwatnie do upływającego czasu i straconych goli rosła frustracja w szeregach mistrzyń Japonii choć jednocześnie trzeba tu zauważyć, iż Beleza nie zwalniały tempa przeprowadzanych przez siebie akcji co okazało się decydującym czynnikiem w kontekście końcowego rezultatu. Ostatecznie Albirex ugrały w Tokio punkt choć miały dużą szansę na zwyciestwo. Trzy zmiany przeprowadzone przez zespół z Niigaty w ostatnich 10 minutach gry wniosły jednak więcej szkody niż pożytku wprowadzając zamieszanie w skutecznym dotąd ustawieniu. Beleza, którym do zdobycia bramki i tak wczesniej brakowało bardzo nie wiele wykorzystały to bezbłędnie. Tylko 1 punkt w dwóch kolejnych meczach – tak złą passę w lidze NTV Beleza miały ostatnio…6 lat temu!

 


JEF United Chiba 0 – 0 Ehime FC

Gospodynie mogą czuć się zawiedzione. Zwycięstwo było zdecydowanie w zasięgu zawodniczek JEF, które w tym pojedynku były zespołem lepszym. Niestety zawiodło szczęście oraz wykończenie akcji. Pozostaje mieć nadzieję, że niewykorzystane sytuacje sam na sam z tego spotkania Yui Narumiya odbije sobie w meczach przyszłej kolejki. Tymczsem piłkarki Ehime punkcik po punkciku pracują na swój dorobek  w tabeli, potwierdzając tym samym, iż era beniaminków płacących wysokie „frycowe” po awansie do pierwszej ligi minęła już chyba bezpowrotnie.


KLUB   M G+G-G+/- P
CEREZO OSAKA SAKAI LADIES473+412
INAC KOBE LEONESSA462+410
URAWA RED DIAMONDS LADIES485+39
NIPPON TV TOKYO VERDY BELEZA453+27
ALBIREX NIIGATA LADIES456-14
EHIME FC LADIES445-14
JEF UNITED ICHIHARA CHIBA LADIES457-24
IGA FC KUNOICHI MIE456-13
NOJIMA STELLA KANAGAWA SAGAMIHARA448-43
VEGALTA SENDAI LADIES437-41

Klasyfikacja strzelczyń:

  1. Yuika Sugasawa (Urawa Reds)……..4 gole
  2. Arisa Minamino (Nojima Stella), Miyu Yakata (Cerezo Osaka), Mina Tanaka (INAC Kobe)……………3 gole
  3. .Yui Narumiya (JEF United), Riko Ueki (NTV Beleza), Fuka Kono (Albirex Niigata), Ayaka Michigami (Iga FC), Mana Iwabuchi (INAC Kobe)……….2 gole

Rob Mikalski

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.