Klaudia Maciążka : Chcemy zdobyć medal

 Klaudia Maciążka zmieniła krajobraz z górskiego na górniczy. Teraz będzie walczyć z nowym klubem GKS Katowice o najwyższe miejsce w Ekstralidze. Bo właśnie teraz, jak twierdzi, dojrzała do tych rozgrywek.

– Piłka nożna. Kiedy zaczęłaś bawić w piłkę? Dlaczego akurat właśnie ta dyscyplina sportu?
– Mieszkałam w małej miejscowości, na której nie było większych atrakcji poza boiskiem. Każdego dnia po zajęciach szkolnych koledzy z klasy zabierali mnie na boisko. I tak to się zaczęło i w tej chwili jestem w Ekstralidze. 

– fot. Podhale Region

– Pierwszy klub. Pierwsi trenerzy. Kto Cię najwięcej nauczył ?
– Na początku zaczynałam z chłopakami w Jordanie Jordanów pod skrzydłami Trenera Marka Hodana. Natomiast pierwszym klubem kobiecym były Rysy Bukowina Tatrzańska i tam współpracowałam z trenerem Pawłem Podczerwińskim. Potem Halina Półtorak, Beatą Jewiarz oraz Pawłem Rusinek. Myślę, że najlepiej na boisku współpracowałam i wiele się nauczyłam od trenerki i koleżanki z drużyny Haliny Półtorak. To bardzo doświadczona zawodniczka. 

– fot. Podhale Region

– Czemu tak późno zdecydowałaś się na transfer do Ekstraligi?
– Myślę, że wcześniej nie byłam gotowa na grę w najwyższej polskiej lidze. Teraz mam nadzieję, że dojrzałam do tych rozgrywek. Mam nadzieje, że kontuzje, które już miałam mieć, są za mną. Teraz cała reszta będzie mnie już omijać i będą mogła zadebiutować w barwach GieKSy w Ekstralidze. 

– Co sprawiło, że tak długo grałaś w Rysach?
– Przede wszystkim atmosfera, która panowała w klubie. Nigdy niczego tam mi nie brakowało. Zarząd bardzo dbał o nas pod każdym względem.

– Były apetyty i szanse, aby powalczyć z zespołem z Bukowiny o Ekstraligę?
– Tak. Szczególnie w debiutanckim sezonie w pierwszej lidze miałyśmy bardzo duża szanse, by zagrać w Ekstralidze niestety zabrakło nam niewiele. Potem nie było już tak dobrze. 

– Co cię przekonało na transfer do GieKSy?
– Myślę, że profesjonalne podejście sztabu oraz to, że opierają swoją drużynę na młodych zawodniczkach. Dlatego widzę tutaj swoją szansę. 

– Stabilizacja i gole w Ekstralidze czy walka zespołu o medale?
– Na pewno walka zespołu o medale. Chcemy w Katowicach zdobyć historyczny medal. Natomiast osobiście, pragnę jak najwięcej grać i zdobyć jak możliwie dużo minut w lidze. 

– Prywatność i sport. Potrafisz to godzić?
– Jak na razie umiem to pogodzić.

– Czego nie lubisz w piłce nożnej? Co byś zmieniła?
– Fajnie by było, gdyby mecze piłki nożnej kobiet odwiedzało tylu kibiców co mężczyzn na tym poziomie. Dążymy do tego, sporą pomocą na pewno będą transmisję spotkań w TVP Sport. 

– Twoje mocne i słabe strony?
– To pozostanie tajemnica (śmiech).

Rozmawiał Jacek Piotrowski

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.