Szwedzkie wyzwanie na początek roku

 Tegoroczny turniej towarzyski o Puchar Algarve odbędzie się w nieco zmienionej formule, ale w żadnym razie nie oznacza to, że na portugalskich boiskach zrobi się mniej ciekawie niż dotychczas. Co więcej, za sprawą losowania pucharowej drabinki, kadra Petera Gerhardssona rozpocznie nowy, piłkarski rok od naprawdę poważnego wyzwania. Bo czy można inaczej określić kolejny rozdział rywalizacji z reprezentacją Niemiec? Oczywiście, nazywanie marcowego starcia potencjalnym rewanżem za ubiegłoroczną wojnę na wyniszczenie w upalnym Rennes jest sporych rozmiarów nadużyciem, ale wszyscy doskonale pamiętamy, że historia szwedzko-niemieckich potyczek ma swoją całkiem bogatą historię także na portugalskiej ziemi. Coś na ten temat wie chociażby Sofia Jakobsson, która właśnie podczas jednego z turniejów o Puchar Algarve rozegrała swój najlepszy jak dotąd mecz w kadrze. Działo się to niemal dokładnie pięć lat temu, kiedy to los także skojarzył ze sobą reprezentacje Szwecji i Niemiec już na inaugurację całej imprezy. Ówczesne mistrzynie świata potrzebowały wówczas niespełna trzech minut, aby za sprawą goli autorstwa Marozsan i Laudehr wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale właśnie wtedy rozpoczął się jeden z najbardziej niezapomnianych powrotów w wykonaniu naszej kadry, która ani myślała poddawać się nawet po dwóch tak bolesnych ciosach. Cały mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem 4-2, choć szwedzki triumf mógł – i chyba powinien – być jeszcze bardziej okazały. Łupem bramkowym sprawiedliwie podzieliły się Seger i Jakobsson, a występująca obecnie w hiszpańskim Tacon skrzydłowa była tamtego dnia klasą dla siebie.

Miłe skądinąd wspomnienia należą już jednak do przeszłości, a w futbolu skupiać trzeba się raczej na tym co tu i teraz. Z takiego założenia wychodzi także szwedzki selekcjoner, który skomentował losowanie w charakterystyczny dla siebie sposób: Na to nie mamy specjalnie wpływu. Na turniej przyjeżdżają tylko dobre zespoły i nie ma wielkiej różnicy, czy przeciwko Niemkom zagramy pierwszy, drugi, czy trzeci mecz. Najważniejsze, że znamy już nasze rywalki, więc możemy wreszcie rozpocząć właściwe przygotowania do najbliższego meczu. To będzie dobre wejście w rok 2020 – podsumował Gerhardsson.

Warto przy okazji zaznaczyć, że bez względu na wynik konfrontacji z Niemkami, trzy dni później czeka nas kolejna rywalizacja z przeciwnikiem z absolutnie najwyższej półki. W wyniku losowania, w szwedzkiej połówce drabinki oprócz mistrzyń olimpijskich znalazły się także reprezentacje Danii oraz Norwegii i to właśnie ze zwycięzcą (lub przegranym) z tej pary kadra Petera Gerhardssona zmierzy się 7. marca. Na koniec Pucharu Algarve czeka nas natomiast rywal z puli Portugalia/Włochy/Nowa Zelandia/Belgia i całkiem ciekawą opcją wydaje się tu potencjalne starcie z ostatnią z wymienionych ekip. Na przestrzeni lat nie mieliśmy bowiem zbyt wielu okazji do przetestowania piłkarskich umiejętności Belgijek, a całkiem prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym to właśnie Czerwone Płomienie z Beneluksu będą jednymi z naszych grupowych rywalek podczas EURO 2021. Towarzyskie starcie z dawno niewidzianym rywalem na gościnnym, portugalskim wybrzeżu mogłoby w takiej sytuacji stanowić naprawdę przydatny materiał poglądowy.

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

 


Terminarz szwedzkiej kadry podczas Pucharu Algarve:

4. marca: Szwecja – Niemcy

7. marca: Szwecja – Norwegia/Dania

10. lub 11. marca – Szwecja – Portugalia/Włochy/Nowa Zelandia/Belgia

UWAGA: Pierwszy w bieżącym roku kalendarzowym mecz o punkty reprezentacja Szwecji rozegra 14. kwietnia. Na Gamla Ullevi w Göteborgu podopieczne Petera Gerhardssona zmierzą się z Węgierkami w ramach eliminacji EURO 2021.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.