Ta dekada będzie należeć do nich

 Zakończona właśnie dekada miała niewątpliwie swoje bohaterki i choć kolejność, w jakiej wymieniamy ich nazwiska zależna jest bezpośrednio od perspektywy, z której obserwujemy piłkarski świat, to nie ma najmniejszych wątpliwości, że jako dyscyplina wykonaliśmy w ostatnim dziesięcioleciu ogromny krok do przodu. Pewne wydaje się również to, że z raz obranej ścieżki zbaczać nie będziemy także w latach dwudziestych i choć brak jakichkolwiek sukcesów reprezentacji młodzieżowych wzbudza delikatny niepokój, to Lindahl, Fischer i Seger w żadnym razie nie muszą się martwić o brak potencjalnych następczyń. Sztafeta pokoleń w szwedzkim futbolu nie jest bynajmniej zjawiskiem nowym i choć najczęściej towarzyszy jej smutek i nostalgia, to warto zauważyć, że każda dotychczasowa generacja zapisała się w historii przynajmniej jednym medalowym osiągnięciem. Bardzo chcielibyśmy, aby ów trend był kontynuowany, ale trzeba powiedzieć sobie jasno, że chętnych do walki o najwyższe cele przybywa nam z każdym kolejnym turniejem. Dla szwedzkich piłkarek nie ma jednak rzeczy niemożliwych, więc na dobry początek dekady przyjrzyjmy się tym, które być może za dziesięć lat będą stanowić o sile naszej kadry. Oto subiektywna lista największych nastoletnich talentów szwedzkiego futbolu A.D. 2020.

Hanna Bennison (2002, Rosengård) – jako jedyna w tym gronie zdążyła już na dobre przedstawić się nie tylko szwedzkiej, ale i międzynarodowej publiczności. I jeśli jej dalsza kariera ma wyglądać choć w części tak efektownie jak wejście do Damallsvenskan, czy do kadry selekcjonera Gerhardssona, to musimy przyznać, że nie możemy doczekać się kolejnego rozdziału tej historii. Gdyby dziś zapytać ekspertów, kto za dziesięć lat będzie główną ambasadorką szwedzkiego futbolu na świecie, większość ankietowanych bez wahania wskazałoby właśnie na pomocniczkę ze Skanii. I niech to będzie jej największą rekomendacją.

Linn Bogren (2000, Florida State) – występująca do niedawna w Linköping defensorka jak dotąd zapisała się w pamięci kibiców przede wszystkim niepotrzebną czerwoną kartką obejrzaną w spotkaniu z Kungsbacką. Kto jednak widział jej występy w reprezentacjach młodzieżowych, ten doskonale zdaje sobie sprawę, jak olbrzymi jest jej potencjał. A historia chociażby Julii Roddar pokazuje, że występy z rozgrywkach NCAA potrafią bardzo przysłużyć się szwedzkim piłkarkom. Pozostaje więc życzyć, aby i w tym przypadku powrót zza oceanu do Europy oznaczał dopiero początek pięknej przygody.

Saga Carlsson (2003, Umeå) – pomimo bardzo młodego wieku, w futbolu osiągnęła już całkiem sporo. Jako kapitanka prowadziła jedenastkę z Umeå do medali w każdej kolejnej kategorii wiekowej i absolutnie nikt w Västerbotten nie wyobraża sobie, aby inna zawodniczka stanowiła centralny punkt bloku defensywnego. Rok 2020 będzie dla niej pełen wyzwań, a na liście celów z pewnością znajdują się debiut na boiskach Damallsvenskan oraz historyczny awans z kadrą U-17 na mistrzostwa świata w Indiach. Powodzenia!

Evelina Duljan (2003, Kristianstad) – jeśli debiutujesz w najwyższej klasie rozgrywkowej w wieku trzynastu lat, a dwa lata później regularnie wybiegasz na boiska ekstraklasy w wyjściowej jedenastce, to pewne jest jedno: musisz mieć talent! I to nawet w wypadku, gdy twoją klubową trenerką jest Elisabet Gunnarsdottir, która nigdy nie bała się odważnie stawiać na młodzież. O tym, jak dynamiczną i nieprzewidywalną (w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa) piłkarką jest skrzydłowa z Kristianstad przekonało się już wiele defensorek w Damallsvenskan, ale chyba jedynie kwestią czasu pozostaje moment, w którym nazwisko Duljan znać będą nie tylko na Półwyspie Skandynawskim.

Agnes Granberg (2000, Umeå) – co jakiś czas w piłkarskich mediach powraca temat sytuacji w reprezentacyjnej bramce po zakończeniu kariery przez Hedvig Lindahl. Nie jest jednak wykluczone, że receptą na wszelkie bolączki okaże się dziewiętnastolatka z Umeå, która w minionym sezonie w pełni zasłużenie znalazła się w jedenastce sezonu Elitettan. Najbliższy rok młoda golkiperka spędzi już w najwyższej klasie rozgrywkowej, a stamtąd do kadry jest już przecież całkiem niedaleko. Oczywiście, trzeba jeszcze udowodnić swą sportową wartość na ligowych boiskach, ale kto ma tego dokonać, jeśli nie ona?

Elma Junttila Nelhage (2003, Göteborg) – gdyby ktoś chciał poznać definicję nowoczesnej defensorki, to przywołanie personaliów szesnastolatki z Västergötland w zasadzie wyczerpałoby w takich okolicznościach temat. Potrafi wyprowadzić piłkę, potrafi zachować odpowiedni balans pomiędzy obowiązkami ofensywnymi i defensywnymi, a na najwyższe obroty wchodzi wtedy, gdy zespół najbardziej tego potrzebuje. To dzięki takim zawodniczkom jak ona Göteborg przestał wreszcie być pustynią w piłce młodzieżowej. Czy z jej pomocą uda się także sięgnąć po upragnione i wytęsknione przez kibiców KGFC mistrzostwo?

Monica Jusu Bah (2003, Umeå) – swoją przygodę ze sportem (i z wygrywaniem) rozpoczynała od innebandy, ale na nasze szczęście to na piłkarskich boiskach jej talent rozbłysnął pełnym blaskiem. A ponieważ akurat w Umeå talenty rozwijać umieją jak mało gdzie, to pierwsza linia klubu z Västerbotten oraz kadry U-17 już dziś ma z niej całkiem sporą pociechę. Tytuł królowej strzelczyń młodzieżowego EURO wydaje się być jak najbardziej w jej zasięgu, a jeśli to właśnie gol jej autorstwa zapewni nam awans na mundial w Indiach, to też ani trochę się takim obrotem spraw nie zdziwimy. Bo dziurawienie siatki kolejnych rywalek weszło jej już w nawyk.

Rusul Rosa Kafaji (2003, AIK) – jeśli jedną z jej poprzedniczek na tej liście nazwaliśmy kompletną defensorką, to w jej przypadku możemy mówić o kompletnej piłkarce ofensywnej. Choć prezentowany przez nią styl odbiega nieco od tego, który w jej wieku prezentowała nam Kosovare Asllani, to właśnie ona wydaje się najbardziej naturalną kandydatką do tego, aby zastąpić Kosse w roli najlepszej szwedzkiej dziesiątki. Nie ma ani krzty przypadku w tym, że o zawodniczkę stołecznego AIK pytały już naprawdę uznane kluby, a coś mówi nam, że za dwanaście miesięcy jej wartość może być wyłacznie jeszcze wyższa niż obecnie.

Elsa Törnblom (2001, AIK) – chyba najbardziej wszechstronna w całym zestawieniu, ale akurat w jej przypadku jest to absolutnie zaletą. Dla niej nie stanowi wielkiego problemu ani gra w czteroosobowym bloku defensywnym, ani na wahadle, ani na skrzydle – na każdej z tych pozycji stanowiła wartość dodaną bijącej się o najwyższe cele młodzieżówki AIK. Rok temu wystąpiła w 19 meczach pierwszego zespołu na poziomie Elitettan, ale wydaje się, że te liczby stanowią dopiero preludium do tego, co pokaże nam w przyszłości. Kto wie, być może już w tej najbliższej?

Filippa Wallén (2000, West Ham) – jeszcze jedna sztokholmianka na liście, choć zimą zdecydowała się zamienić stołeczną Brommę na londyński West Ham. I wydaje się, że był to krok we właściwym kierunku, gdyż w bardzo międzynarodowej kadrze Młotów piłkarki o tej charakterystyce jak dotąd doskonale się odnajdywały. Przez lata w szwedzkim futbolu utarło się powiedzenie, że najwięcej problemów kadrowych reprezentacja ma na bokach obrony, ale jeśli w kolejce do gry w najważniejszej drużynie w kraju czekają takie zawodniczki, to obawy te wydają się cokolwiek przesadzone. Albo przynajmniej tymczasowo nieaktualne.

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

 

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.