Svenska Cup : Trudna droga obrończyń pucharu

Wszyscy doskonale pamiętamy kontrowersyjne zakończenie finału Pucharu Szwecji 2019, kiedy to mocno wątpliwa decyzja Pernilli Larsson o podyktowaniu rzutu karnego w 90. minucie gry pozwoliła piłkarkom z Göteborga sięgnąć po trofeum bez konieczności rozgrywania dogrywki. Taki obrót spraw mocno zirytował islandzką trenerkę Kristianstad Elisabet Gunnarsdottir, która po ostatnim gwizdku musiała bardzo kontrolować swoje emocje, aby przypadkiem nie powiedzieć zbyt wiele. Zawodniczki z Västergötland miały na Valhalli swoje chwile radości, a ich rywalki ze wschodniej Skanii w tym samym czasie zastanawiały się dlaczego z marzeń o pucharze obdarto je w tak brutalny sposób.

Pernilla Larsson została przez wielu sympatyków szwedzkiej piłki nazwana antybohaterką finału Pucharu Szwecji, a rok wcześniej ten mało zaszczytny tytuł przypadł w udziale Tess Olofsson. Czy wiosną 2020 znów najwięcej dyskutować będziemy o dyspozycji pań biegających z gwizdkiem? Miejmy nadzieję, że nie, bo w zasadzie każdy z szesnastu uczestników fazy grupowej ma w swojej kadrze piłkarki gotowe na to, aby stać się bohaterkami pierwszego planu. Od dwóch lat pucharowe zmagania w niezwykle efektownym stylu otwierają nam kalendarzowy rok i to właśnie dzięki nim mamy okazję poznać nowe gwiazdy szwedzkich boisk na wiele tygodni przed rozpoczęciem ligowych zmagań. Przed rokiem zachwycała nas między innymi Svava Ros Gudmundsdottir, a jej gole doprowadziły Kristianstad aż do finału. Czy i tym razem eksplozja talentu którejś z nowych zawodniczek sprawi, że na tym etapie rozgrywek będziemy świadkami niespodziewanych rozstrzygnięć?

Dzisiejsze losowanie fazy grupowej Pucharu Szwecji nie okazało się przesadnie łaskawe dla obrończyń tytułu z Göteborga, które już pod wodzą nowego sztabu szkoleniowego powalczą o półfinał z Vittsjö, Linköping oraz Växjö. Trzecia, piąta i dziewiąta ekipa Damallsvenskan w sezonie 2019 z pewnością rzucą wyzwanie piłkarkom znad Göty, które oczywiście pozostają w tej stawce faworytkami numer jeden, ale ich odpadnięcie też trudno będzie rozpatrywać w kategoriach sensacji. Zdecydowanie lżejszy zestaw rywalek stał się udziałem mistrzyń z Malmö. FC Rosengård Jonasa Eidevalla czeka w fazie grupowej derbowa potyczka z Limhamn Bunkeflo, wyjazd do spadkowicza z Kungsbacki, a także starcie z nieobliczalnym Kristianstad, które na papierze powinno wyłonić nam zwycięzcę grupy.  W grupie C mamy solidną Eskilstunę, beniaminka z Umeå oraz … dwa zespoły ze Sztokholmu: Djurgården i AIK! Perspektywa wielkich derbów stolicy stała się tym samym faktem i choć nie będzie to rywalizacja o ligowe punkty, to emocji podczas nich z pewnością nie zabraknie. Już tradycyjnie na losowanie pucharowych zmagań narzekać nie mogą w Piteå, choć tercet Örebro, Uppsala, Mallbacken na pewno spróbuje postraszyć mistrzynie z roku 2018 i powalczyć o promocję do półfinału.

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka


Losowanie fazy grupowej Pucharu Szwecji:

Grupa A: Rosengård, Kristianstad, Limhamn Bunkeflo, Kungsbacka

Grupa B: Göteborg, Vittsjö, Linköping, Växjö

Grupa C: Eskilstuna, Djurgården, Umeå, AIK

Grupa D: Piteå, Örebro, Uppsala, Mallbacken

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.