Wolfsburg liderem, kompromitacja Bayernu

Trzecia kolejka Bundesligi przyniosła jedną sensację. I w zasadzie można powoli pisać, że emocje się kończą, a tytuł jest już przyznany. Przypominam – mamy dopiero rozegrane trzy kolejki.

Przed sezonem pisałem ja oraz wielu ekspertów, że na Wolfsburg nie będzie mocnych, że ma najlepszy i najlepiej zbalansowany skład. Nie było w tym ani grama przesady. Widać to po grze tej drużyny. O ile jeszcze w pierwszej kolejce podopieczne Stephana Lercha męczyły się z Sand, to już w dwóch następnych spotkaniach nie pozostawiły ani trochę złudzeń. Przy okazji uważam, że Wolfsburg i tak gra dopiero na jakieś 40-50% możliwości. Dominacja niesamowita. Dzisiaj gładkie 3-0 z dotychczasowym liderem Hoffenheim, a mogło być nawet wyżej bo Pernille Harder zmarnowała karnego. Nas cieszy świetna postawa Ewy Pajor. Dwukrotnie kapitalnie asystowała przy golach Dunki, a raz sama wpisała się na listę strzelczyń. Wilczyce usadowiły się na pozycji lidera i już tego miejsca nie oddadzą.

Jedynym zespołem, który mógł (przynajmniej w teorii) postawić się Wolfsburgowi był Bayern. Do dzisiaj. Kompromitująca porażka z Bayerem Leverkusen to po prostu hańba. Nie mówmy, że futbol się wyrównuje, że każdy może mieć słabszg dzień, że Bayern był osłabiony kilkoma kontuzjami. Takiego rywala (z całym szacunkiem, bo piłkarki Bayeru zagrały z ogromną determinacją) aktualny wicemistrz Niemiec powinien rozjechać jak walec. Dużo, bardzo dużo pracy przed Thomasem Wörle. Dodając fakt, że już w listopadzie Bayern spotka się z Wolfsburgiem w Pucharze Niemiec to nie zdziwię się jeśli już przed świętami będzie po sezonie (w Ligę Mistrzyń chyba nikt nie wierzy).

A co ciekawego na innych boiskach? Kolejne 90 minut Małgorzaty Mesjasz w barwach Turbine Potsdam i komplet beniaminków odprawiony. Teraz zacznie się poważne granie i zobaczymy prawdziwą weryfikację Polki. Trener Rudolph wypowiadał się o niej bardzo pozytywnie.

W derbach Badenii pomiędzy Freiburgiem a Sand padł bezbramkowy remis. Nasze dwie reprezentantki czyli Patrycja Balcerzak i Agnieszka Winczo oczywiście rozegrały po 90 minut.

Ciekawie było we Frankfurcie, gdzie 1.FFC wyciągnął wynik z 0-2 na 4-2. Jena jeszcze bez punktów, ale teraz powalczyła naprawdę dzielnie. Musi dać z siebie wszystko za tydzień w meczu z Köln, bo potem terminarz jest bardzo ciężki i punktów nie będzie.

W tym sezonie spadnie (obok Jeny) ktoś z dwójki Duisburg/Köln. Zebry grają bardzo słabo. Postraszyły dzisiaj Essen, ale dały sobie wyrwać w końcówce zwycięstwo. Swoje robi też oczywiście brak Meike Kämper w bramce.

W drugiej lidze jeszcze ciekawiej. Na czele tabeli SV Meppen i Werder Brema. O ile postawa spadkowicza nie jest zaskoczeniem, bo zgodnie był typowany do ponownego awansu to już gra Meppen robi wrażenie.

W trzeciej lidze furorę robi Hannover 96. Beniaminek Regionalligi Nord wygrał wszystkie cztery dotychczasowe spotkania i zgłasza akces do walki o drugą ligę (zwycięzcy grup grają w barażach). Weryfikacja w następnych trzech tygodniach – kolejno HSV, St.Pauli i faworyt Henstedt-Ulzburg. Nawet jeśli się nie uda nie będzie to traktowane jako niepowodzenie. Celem klubu jest awans do drugiej ligi w przeciągu trzech lat. Łezka się kręci w oku gdy widzę jak te dziewczyny kapitalnie grają. Doskonale pamiętam jeszcze jak klub pałętał się po szóstej lidze, a losy sekcji nie obchodziły nikogo poza rodzinami zawodniczek. Brawo!

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.