Danielle jesteśmy z Tobą!

 Nasza liga słynie z tego, że dostarcza nam bardzo wiele emocji, z reguły pozytywnych. W sobotnie popołudnie na Behrn Arenie byliśmy jednak świadkami scen, których nigdy i nigdzie nie chcielibyśmy oglądać. W siódmej minucie potyczki Örebro z Kristianstad doszło do zderzenia Svavy Ros Gudmundsdottir z Danielle Rice, po którym amerykańska golkiperka padła nieprzytomna na murawę. Z powodu konieczności udzielenia natychmiastowej pomocy medycznej, a następnie przetransportowania piłkarki do szpitala, mecz został przerwany na ponad dwadzieścia minut. Po jego wznowieniu inicjatywę natychmiast przejęły gospodynie, jakby podwójnie zmotywowane tym, aby wygrać to spotkanie dla swojej kontuzjowanej koleżanki. Na skrzydłach szalały Hellstrom i Braffet, tradycyjnie świetną partię rozgrywała ustawiona tym razem nieco dalej od bramki przeciwniczek Heather Williams, ale żadnej z zawodniczek Örebro nie udało się znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną Brett Maron. Jedynego gola strzeliły za to przyjezdne, a konkretnie niesamowicie skuteczna w obecnych rozgrywkach Therese Ivarsson, Na mniej więcej kwadrans przed końcem stoperka Kristianstad pewnie wykonała podyktowany za faul Kollanen na Gudmundsdottir rzut karny, dzięki czemu zespół prowadzony przez Elisabet Gunnarsdottir wciąż ma pełne prawo marzyć o powtórzeniu lub nawet poprawieniu ubiegłorocznego wyniku. A to wszystko pomimo naprawdę niemałych ubytków kadrowych. Imponujące!

Innymi drużynami, które będą pozytywnie wspominać kończący się właśnie weekend, są z pewnością Eskilstuna i Rosengård. Podopieczne Magnusa Karlssona w starciu z solidnym przecież Göteborgiem rozegrały swój zdecydowanie najlepszy mecz w sezonie i w pełni zasłużenie pokonały uczestnika tegorocznej Ligi Mistrzyń. I to pomimo faktu, że po fenomenalnej kombinacji kwartetu Rubensson – Leach – Koivisto – Zigiotti, to przyjezdne trafiły na Tunavellan jako pierwsze. Dalsza faza spotkania należała już jednak w pełni do gospodyń, które całkowicie zdominowały zarówno boki, jak i środek boiska. Gole Kullashi oraz Tunturi były jedynie konsekwencją doskonałej postawy całego zespołu United, który odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo nad dotychczasowym wiceliderem Damallsvenskan. Równie efektowną grę pokazały kilkadziesiąt godzin później piłkarki Rosengård, które potrzebowały zaledwie osiemnastu sekund, aby otworzyć wynik w starciu z odmienionym, choć wciąż szukającym swego stylu Djurgården. Gol Anny Anvegård był jedynie preludium do świetnego występu ekipy Jonasa Eidevalla, która szczególnie w pierwszej połowie dała nam prawdziwy popis futbolu na tak. A gdyby zespół ze Skanii miał w niedzielę nieco lepiej wyregulowane celowniki, to Pierre Fondin zaliczyłby jeszcze mniej przyjemną podróż powrotną do Sztokholmu.

Skoro Göteborg zwolnił fotel przeznaczony dla wicelidera, to ktoś musiał go zająć. Zaszczytu tego dostąpiło Vittsjö i na sześć kolejek przed końcem sezonu opowieść trenera Mårtenssona o klubie ze wsi w Lidze Mistrzyń wydaje się bardziej realna niż kiedykolwiek wcześniej. Powody do umiarkowanej radości mają także sympatycy Limhamn Bunkeflo, gdyż skazywany jeszcze przed chwilą na pewną degradację klub zaliczył właśnie trzeci z rzędu mecz bez porażki. A mogło być jeszcze lepiej, gdyż jeden punkt mistrzyniom z Piteå uratowała na Limhamns IP Julia Karlernäs, bezbłędnie egzekwując rzut karny.

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

 


Komplet wyników:

Eskilstuna – Göteborg 2-1 (Kullashi 46., Tunturi 65. – Zigiotti 9.)

Örebro – Kristianstad 0-1 (Ivarsson 73. (k))

Kungsbacka – Vittsjö 0-1 (Markstedt 57.)

Limhamn Bunkeflo – Piteå 1-1 (Sundqvist 63. – Karlernäs 83. (k))

Rosengård – Djurgården 3-1 (Anvegård 1., 13., Mace 85. – Jalkerud 72.)

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.