Niedziela trzech liderów

Piłkarską niedzielę w fotelu liderek rozpoczynały piłkarki FC Rosengård, ale już przed pierwszym gwizdkiem w siódmej kolejce było wiadomo, że rozgrywająca swój mecz dopiero w poniedziałkowy wieczór drużyna Jonasa Eidevalla przynajmniej tymczasowo będzie musiała tę najbardziej pożądaną lokatę w ligowej tabeli opuścić. Chętnych na to, aby zająć to niezwykle eksponowane miejsce rzecz jasna nie brakowało i już inaugurujące dzisiejszy maraton z Damallsvenskan starcie rewelacyjnego tej wiosny Vittsjö z zawsze solidnym Piteå mogło mocno namieszać w przejściowej klasyfikacji. I rzeczywiście namieszało, choć pewnie nie tak, jak życzyłaby sobie którakolwiek z ekip. Bezbramkowy remis pozwolił wprawdzie ekipie Thomasa Mårtenssona wspiąć się na ligowy szczyt, ale w północnej Skanii z pewnością mieli chrapkę na jeszcze więcej. Tym bardziej, że okazji na przedłużenie zwycięskiej passy naprawdę nie brakowało, a najlepszą z nich zmarnowała w drugiej połowie rezerwowa Summer Green. Z drugiej strony, wywalczony na własnym boisku punkt gospodynie powinny szanować, gdyż w samej końcówce to zespół z Norrland mógł rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść.

Podział punktów w Vittsjö oznaczał, że szansa na przeskoczenie całej ligowej stawki otworzyła się przed piłkarkami z Göteborga, które w teoretycznie najłatwiejszym meczu tej rundy podejmowały na Valhalli Limhamn Bunkeflo. Zgodnie z przewidywaniami, ekipa z Västergötland jeszcze przed przerwą zapewniła sobie bezpieczne prowadzenie, którego w dalszej części spotkania musiała jedynie przypilnować. W osiągnięciu tego celu podopiecznym Marcusa Lantza dzielnie sekundowały defensorki z Malmö, które niespecjalnie przeszkadzały Rebece Blomqvist oraz Pauline Hammarlund w strzelaniu kolejnych goli, a niezmordowanej Natalii Kuice w przeprowadzaniu kolejnych rajdów lewą flanką. Paradoksalnie, zespół prowadzony przed Renée Slegers wciąż ma szanse zakończyć rundę wiosenną nad kreską, ale jeśli w Limhamn marzą o utrzymaniu, to znacząca poprawa gry obronnej powinna być dla holenderskiej trenerki absolutnym priorytetem podczas letniej przerwy w rozgrywkach.

Oba wieczorne starcia także przyniosły nam zwycięstwa gospodyń, choć nieoczekiwanie to w Örebro przyjezdne były bliższe sprawienia niespodzianki. Grający w osłabieniu po czerwonej kartce dla Hanny Spets outsider z Kungsbacki dzielnie bronił się przed atakami piłkarek z Behrn Areny, ale sprawę trzech punktów załatwił ostatecznie perfekcyjnie wykonany przez Eveliinę Summanen rzut wolny. Gola ze stałego fragmentu obejrzeli także kibice na arenie w Kristianstad, gdzie z jedenastu metrów nie pomyliła się rozgrywająca dziś kapitalny mecz Therese Ivarsson, ale nie był to bynajmniej jedyny powód do radości dla sympatyków KDFF. Swoje premierowe trafienia w sezonie zapisały bowiem na swoim koncie Rita Chikwelu i Maja Bodin, dzięki czemu czwarta drużyna poprzedniego sezonu pożegnała się z wiosennym graniem efektownym 3-0. W zdecydowanie gorszych nastrojach rundę zakończyła za to Eskilstuna, która w aż pięciu spośród siedmiu meczów zagrała na zero z przodu. Szansę na to, aby poprawić choćby tę statystykę miała dziś Fanny Andersson, ale jej strzał z rzutu karnego w efektownym stylu obroniła powracająca do bramki Kristianstad Brett Maron.

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

 


Komplet wyników:

Vittsjö – Piteå 0-0

Göteborg – Limhamn Bunkeflo 3-0 (Blomqvist 9., 40., Hammarlund 45+1.)

Kristianstad – Eskilstuna 3-0 (Chikwelu 3., Ivarsson 45+1. (k), Bodin 90+2.)

Örebro – Kungsbacka 1-0 (Summanen 81.)

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.