158 meczów i 50 goli w reprezentacji Niemiec, dwa niezwykle udane pobyty w FC Rosengård, trzy tytuły królowej strzelczyń Damallsvenskan – i wystarczy! Anja Mittag jutro pożegna się z kibicami na Malmö IP, a w poniedziałek – na Arenie Linköping – rozegra swój ostatni mecz w zawodowej karierze. O decyzji utytułowanej snajperki w klubie ze stolicy Skanii wiedzieli już od dłuższego czasu, choć fani FCR z pewnością mieli nadzieję, że uda się namówić Mittag na przedłużenie wygasającego za kilka tygodni kontraktu przynajmniej do końca października. Tak się jednak nie stało, w związku z czym niebawem przyjdzie nam pożegnać kolejną po Lotcie Schelin legendę szwedzkiej ekstraklasy.

Zanim jednak nastąpi ten niewątpliwie uroczysty moment, Rosengård jeszcze z byłą reprezentantką Niemiec w składzie podejmie na własnym obiekcie Piteå. Powody, dla których właśnie ten mecz będzie najbardziej spektakularnym wydarzeniem środowego wieczoru, są chyba aż nadto oczywiste, nawet jeśli skupimy się wyłącznie na aspektach czysto piłkarskich. Po pierwsze, podopieczne Jonasa Eidevalla spróbują powrócić na właściwą ścieżkę po cokolwiek sensacyjnej porażce w derbach Malmö z Limhamn Bunkeflo. Po drugie, zespół Stellana Carlssona spróbuje po raz pierwszy w historii pokonać dziesięciokrotnego mistrza Szwecji na wyjeździe. Po trzecie, ewentualna wygrana obrończyń tytułu sprawi, że znacząco zwiększą się szanse na to, aby to klub z Norrbotten zakończył wiosenną część ligowych zmagań na pole position. Czy słynąca ze szczelnej defensywy Piteå znajdzie receptę na powstrzymanie siły ognia Rosengård? Odpowiedź na tak postawione pytanie nigdy wcześniej nie wydawała się być aż tak otwartą sprawą.

Ważne dla układu sił w górnej połówce tabeli mecze odbędą się także w Kristianstad oraz w Växjö. Drużyna prowadzona przez Elisabet Gunnarsdottir wyczerpała już chyba limit straconych na wiosnę punktów i jeśli we wschodniej Skanii wciąż marzą o przynajmniej powtórzeniu ubiegłorocznego sukcesu, to zaskakującego (a może jednak spodziewanego?) lidera z Linköping pokonać po prostu trzeba. Ekipa Olofa Unogårda nawet w niedawnym starciu z Kunsgbacką pokazała, że szczególnie w defensywie monolitem absolutnie nie jest, ale czy w Kristianstad będą potrafili zrobić właściwy użytek z największej słabości rywalek? Wydaje się, że szanse na to wzrosną, jeśli od pierwszej minuty KDFF postawi na duet Edgren – Gudmundsdottir w pierwszej linii. A skoro już o napastniczkach mowa, świetną robotę niezmiennie wykonują w Göteborgu Rebecka Blomqvist oraz Pauline Hammarlund i to także dzięki nim zespół z Västergötland wciąż nie doznał w tym sezonie porażki. O podtrzymanie tej passy zawodniczki Marcusa Lantza powalczą jutro na Myresjöhus Arenie, gdzie nikomu nie gra się łatwo, ale Göteborg wyjątkowo potrafi tam wygrywać.

Ciekawie będzie również na pozostałych arenach, gdzie także czekają nas w zasadzie same potyczki o sześć punktów. Kungsbacka i Limhamn Bunkeflo zagrają o marzenia, a także o to, aby utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej wciąż było dla tych klubów całkowicie realnym celem, a nie tylko formułką wypowiadaną w mediach. Eskilstuna zmierzy się z Örebro i – jak to w derbach – najzwyczajniej w świecie będzie się działo. Walki o każdy milimetr boiska spodziewamy się również na Stadionie Olimpijskim, gdzie Djurgården postara się udowodnić, że nie jest największym rozczarowaniem rundy wiosennej, zaś Vittsjö spróbuje przekonać nas, że faktycznie jest największym pozytywnym zaskoczeniem pierwszej fazy sezonu. Brzmi apetycznie? Jasne, że tak!

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

 


Zestaw par 6. kolejki:

omg6_05

omg6_02

omg6_04

omg6_03

omg6_01

omg6_06

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Close Menu
error
%d bloggers like this: