A GDYBY… męska, pierwsza Reprezentacja Polski wybrała się na turniej, w którym udział wzięłyby następujące drużyny (w nawiasie pozycja wg rankingu FIFA):
Chile(13), Anglia(5), Hiszpania(9), Walia(19), Niemcy(17), Argentyna(12), Włochy(18), Iran(22), Venezuela(32), Urugwaj(7) i Holandia(15) ?

– NO HICIOR !!!

A GDYBY… w grupie turniejowej nasi piłkarze pokonali Argentynę 3:0 i Urugwaj 1:0 ?

– KOSMOS !!!

Ale żeby nie było tak super i ekstra, to w finale niestety ulegliby Chile 0:3, ale zajęli w turnieju drugie miejsce? No wstydu nie ma, bo przecież wyniki grupowe super, no i za NASZĄ Reprezentacją naprawdę czołówka światowa rankingu FIFA.
Kibice w Polsce cały turniej pewnie obejrzeliby w telewizji, w gazetach mogliby przeczytać wywiady z zawodnikami i opinie ekspertów, a internet wypełniony był twitami, wpisami na Facebook’u, artykułami dziennikarzy relacjonujących „na gorąco z miejsca zdarzenia”.

A GDYBY… zamienić męską Reprezentację na kobiecą?

– ALE JAK TO ???

Normalnie. Otóż kobieca Reprezentacja Polski pojechała na turniej do Portugalii, rywalizować w Algarve Cup z zespołami, które w rankingu kobiecych drużyn narodowych odpowiadają wyżej wymienionym męskim. Polki wygrały 3:0 z Hiszpanią (12) i 1:0 z Holandią (7, aktualne mistrzynie Europy, czyli kobiecy odpowiednik męskiej Portugalii). Niestety nasza kadra uległa w meczu finałowym 0:3 Norwegii (13), ale w zestawieniu turniejowym okazała się lepsza od wielu wyżej sklasyfikowanych reprezentacji kobiecych.

– BRAWO !!!

Jak relacje z tego wydawać się mogło, prestiżowego turnieju wyglądały w polskich mediach? Używając nomenklatury kibicowskiej: „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało!”. Otóż to. W polskich telewizjach nie było transmisji, (można było sprytnie obejść geoblokadę IP i obejrzeć mecz finałowy z udziałem Polek w norweskiej telewizji NRK). W prasie raczej ciężko było znaleźć wzmiankę o turnieju, oprócz krótkich notek na końcu największego polskiego dziennika sportowego, który raczej się przegląda nie czyta. Radio grało muzykę i informowało o sytuacji polskiego tenisa za oceanem i rozterkach trenera kadry polskich skoczków (gratulacje Panowie za MŚ w Seefeld). W internecie i stronie PZPN relacjonował o wszystkim portal Łączy Nas Piłka Kobieca. Zdjęcia Pauli Dudy i relacje wideo reprezentacyjnej ekipy filmowej musiały wystarczyć fanom kobiecego futbolu. Opisy przebiegu turnieju można było przeczytać również na portalach TylkoKobiecFutbol.pl i KobiecaPiłka.pl .. i to wszystko.

Podsumowując:
Panie (24 zawodniczki) pojechały na turniej do Portugalii i zagrały (10 zawodniczek w polu + bramkarka) trzykrotnie (2x45min) na boisku (wymiary 105 metrów długości i 68 szerokości), pokopały piłkę (rozmiar 5), strzeliły 4 gole (na bramkę 7,32 m szerokości i 2,44 m wysokości) i po zajęciu drugiego miejsca w turnieju rozjechały się do swoich klubów. Przy okazji wymienię kilka: Juventus Turyn, Paris Saint Germain, VFL Wolfsburg, Górnik Łęczna, Czarni Sosnowiec, Medyk Konin.
Napastniczka Ewa Pajor z VFL Wolfsburg w kobiecej Bundeslidze będzie rywalizować o tytuł królowej strzelczyń, bo obecnie po 15 meczach ma na swoim koncie 17 strzelonych bramek. Bramkarka Katarzyna Kiedrzynek wróci do PSG, aby powalczyć o tytuł mistrza Francji. Aleksandra Sikora z Juventusem o mistrzostwo kobiecej Serie A. Większość naszych Kadrowiczek będzie w polskiej Ekstralidze rywalizować o tytuł Mistrza Polski.

A GDYBY… pozbawić piłkę nożną płci, podejść do kobiecej piłki tak samo, jak do męskiej i stworzyć piłkarkom warunki do rozwoju dyscypliny analogiczne do męskich, to może w niedalekiej przyszłości będziemy mogli mówić o dwóch Reprezentacjach Polski, z którymi identyfikują się wszyscy biało-czerwoni kibice.

BO PRZECIEŻ… choć dla przeciętnego piłkarskiego kibica liczą się mecze Barcelony z Realem, Bayernu z Borussią czy Legii z Lechem, to chyba najważniejsze są emocje związane ze sportem i świadomość identyfikacji z drużyną, w której zawodnicy z zaangażowaniem walczą o wynik. Chcemy oglądać piłkarzy, którzy potrafią wspiąć się na maksimum swoich możliwości i czasami sercem wygrać mecz. Chcemy oglądać zespół jako kolektyw, który da nam kibicom powód do dumy. Taka właśnie jest Kobieca Reprezentacja Polski, która pod wodzą trenera Miłosza Stępińskiego zajęła drugie miejsce w turnieju Algarve Cup 2019. Choć gra w tę samą piłkę nożną co mężczyźni, to wciąż jest niedoceniana przez przeciętnego kibica piłkarskiego.

A GDYBY … tak wybić się ponad tę kibicowską przeciętność?

 

Bartek Koper

Pokaż znajomym:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.