Pucharowiczki na start!

Wprawdzie w niektórych częściach kraju śnieg dopiero spadł, lecz dla szesnastu szwedzkich klubów już w ten weekend kończy się skrócona, piłkarska zima. Okienko transferowe wciąż pozostaje oczywiście otwarte i aż do kwietnia możemy spodziewać się interesujących transakcji na futbolowej giełdzie, ale od teraz żyć możemy już nie tylko nimi, gdyż na krajowe boiska (i hale) wracają najbliższe naszym sercom zespoły. Wracają zresztą mocno odmienione, więc z tym większym zaciekawieniem będziemy przyglądać się ich poczynaniom, odliczając jednocześnie dni do nowego sezonu ligowego oraz do rozpoczynającego się niemal dokładnie za cztery miesiące francuskiego mundialu. W dużym błędzie są jednak ci, którzy twierdzą, że faza grupowa Pucharu Szwecji będzie jedynie przystawką do wspomnianych dań głównych. Już poprzedni sezon pokazał, że nowa formuła pucharowych zmagań okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, a mając na uwadze sporą aktywność szwedzkich klubów na zimowym rynku transferowym, mamy pełne prawo oczekiwać, że tym razem poziom emocji może tylko wzrosnąć.

W ostatnich dniach zdecydowanie najwięcej działo się w Linköping, w efekcie czego klub z Östergötland był naprzemiennie chwalony i krytykowany przez wielu piłkarskich publicystów. Jednoznacznie na plus oceniono równie głośne, co przemyślane (przynajmniej w momencie ich przeprowadzenia) transfery, dzięki którym autorska drużyna Olofa Unogårda wreszcie zaczęła nabierać realnych kształtów. Z Emmą Holmgren, Julią Ashley, Mimmi Larsson, czy wreszcie Stiną Blackstenius w kadrze ekipa z Linköping z miejsca stała się jednym z faworytów do sięgnięcia w tym roku po mistrzowski laur, a nie zapominajmy, że po mundialu dołączy jeszcze do niej powracająca z Wolfsburga Nilla Fischer. Przerzucenie wszystkich sił i środków na seniorski zespół okazało się jednak na tyle kosztowne, że w Östergötland podjęto decyzję o niezgłoszeniu do ligowych rozgrywek w sezonie 2019 drużyny dziewiętnastolatek, co natychmiast spotkało się z licznymi słowami krytyki. Czy słusznie? Z jednej strony mówimy o klubie, który nigdy nie stawiał mocno na piłkę młodzieżową (według stanu na 7.02.2019 w kadrach dwunastu klubów Damallsvenskan nie ma ani jednej piłkarki wychowanej w LFC), a zmuszanie na siłę do tworzenia określonej przepisami liczby drużyn juniorskich nigdy nie wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Z drugiej – istnieją podstawy, aby obawiać się, że będzie to niebezpieczny precedens, a chętnych do podążenia tą samą ścieżką w Damallsvenskan i Elitettan jak wiemy nie brakuje. Pojutrze w centrum uwagi znów znajdzie się jednak pierwszy zespół Linköping, który w walce o premierowe w tym roku pucharowe punkty zmierzy się z niezwykle utytułowanym, lecz występującym od kilku lat na trzecim poziomie rozgrywkowym Jitexem Möldnal. Gol Stiny Blackstenius lub Mimmi Larsson w debiucie? Taki scenariusz wydaje się całkiem prawdopodobny i na pewno pomógłby on uspokoić nieco atmosferę wokół klubu.

Zdecydowanie bardziej wyrównanej walki spodziewamy się za to na odnowionej i świeżo wyremontowanej Valhalli, gdzie po półrocznej przerwie powracają wicemistrzynie z Göteborga. Marcus Lantz w porozumieniu z zarządem klubu postanowił, że ze względu na krótszą niż zwykle rundę wiosenną, kluczowych dla ostatecznego kształtu kadry wzmocnień nad Götą poszukają dopiero podczas letniej przerwy w rozgrywkach. Czy strategia ta nie okaże się zgubna? Pierwszą odpowiedź poznamy już w sobotę, a będzie ona o tyle ciekawa, że Växjö w dotychczasowych sparingach także nie sprawiało jeszcze wrażenia kompletnego projektu.

Co słychać w innych grupach? Derby Malmö zapowiadają się na jeszcze jedno starcie dwóch drużyn w budowie, czego oboje trenerzy nie zamierzają nawet ukrywać, a sprawczynie największej sensacji w historii Damallsvenskan z Piteå, po średnio udanej (przynajmniej jeśli chodzi o wyniki) serii sparingów z rywalkami z ligi szkockiej, postarają się wrócić na zwycięską ścieżkę w starciu z drugoligowym AIK. Duża wymienność piłkarek między klubami sprawia, że hitem pierwszej kolejki zmagań w grupie D wydaje się być potyczka Eskilstuny z Örebro, choć z pewnością nie zabraknie także chętnych do tego, aby po raz pierwszy zobaczyć w akcji odnowione i mierzące niezwykle wysoko Djurgården. Aby to zrobić, trzeba będzie udać się do Uppsali, gdyż to właśnie tam zainaugurują nowy, piłkarski rok zawodniczki ze stolicy.

Pucharowy weekend:

Grupa A: Göteborg – Växjö (sob., godz. 14), Jitex – Linköping (sob., godz. 14)

Grupa B: Rosengård – LB 07 (sob., godz. 13), Kalmar – Kristianstad (sob., godz. 15)

Grupa C: Ljusdal – Hammarby (sob., godz. 16), Piteå – AIK (niedz., godz. 14)

Grupa D: Eskilstuna – Örebro (sob., godz. 14), Uppsala – Djurgården (sob., godz. 14)


 

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

Pokaż znajomym:
error

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.