Tuż przed wyjściem piłkarek na murawę, nad stadion zaniosły się ciemne chmury. Nie przeszkadzało to jednak piłkarkom. Mecz od mocnego uderzenia zaczęły gospodynie, bowiem już w pierwszej minucie faulowana była Kopińska, ale Nikol Kaletka minimalnie przestrzeliła z rzutu wolnego. Chwilę później Medyk „wjechał” prawą stroną boiska i wyłożoną idealnie piłkę w siatce umieściła Dominika Kopińska.

 

GieKSa próbowała szybko odpowiedzieć. W 6. minucie jednak dobrze zapowiadającej się akcji niewykorzystana Wiktoria Nowak. Po „kontrze” i faulu Medyk umieścił piłkę w bramce po raz drugi, ale sędzia asystentka dopatrzyła się pozycji spalonej.

[foto. Sebastian Godyla]
W 14. minucie atomowym strzałem wyrównała Angelina Łąckiewicz-Oślizło. Prawdę mówiąc, nic nie zapowiadało gola, ale motywacja kibiców hasłem „uderz!” podziałała. Po wyrównaniu inicjatywę przejęły przyjezdne. I tylko one wiedzą, dlaczego od osiemnastej minuty nie prowadziły w tym meczu.

Około dwudziestej minuty mecz się wyrównał, Medyk kilkukrotnie zagroził Weronice Klimek, ale albo minimalnie chybiały podopieczne Romana Jaszczaka, albo defensywa GieKSy stawała na wysokości zadania.

Sił i koncentracji starczyło do 38. minuty. Błąd Magdaleny Wojcik skrzętnie wykorzystała para Kopińska – Kaletka i ta druga po wzorcowo wyprowadzonym kontrataku umieściła piłkę w bramce.

[foto. Sebastian Godyla]
Drugą połowę ponownie zaczęły lepiej Medyczki. Już w 46. minucie mogły podwyższyć prowadzenie, ale po strzale z rzutu wolnego Natalii Chudzik piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Z upływem czasu ex mistrz prezentował się coraz lepiej, ale brakowało przysłowiowej „kropki nad i”. Tego dnia jednak celownik gospodyń był mocno rozregulowany. W momencie, gdy na boisku pojawiła się Anna Gawrońska kibice wierzyli w kolejne gole. W 88. minucie pięknym rajdem właśnie Gawrońska obsłużyła Kopińską, ustalając wynik spotkania na 3:1.

 


MVP TKF :

  • Dominika Kopińska (Medyk) (48%, 69 Votes)
  • Angelina Łąckiewicz Oślizło (GKS) (41%, 58 Votes)
  • Natalia Pakulska (Medyk) (11%, 16 Votes)

Total Voters: 143

Głosujemy do godziny 10:00 w niedzielę 


2. kolejka Ekstraligi
11.08.2018, Konin
KKPK Medyk Konin – GKS Katowice 3:1 (2:1)

Kopińska 3’ 87′ , Kaletka 38’ – Łąckiewicz- Oślizło 14’

MEDYK: Sowalska – Lukas (62′ Gawrońska), Maskiewicz, Kaletka, Kopińska, Chudzik, Pakulska (90′ Łasicka), Olejniczak, Sałata, Gedgaudaite, Zając

GKS : Klimek – Buszewska, Hajduk, Konieczna (87′ Tkaczyk), Olszewska, Kozak, Łąckiewicz – Oślizło, Nowak, Wróblewska, Nosalik, Wojcik (75′ Konkol)

 

 

 

Pokaż znajomym:

2 thoughts on “Wynik lepszy od gry, Medyk ogrywa beniaminka”

  1. Człowieku co za za tytuł?? GKS niech się cieszy że nie dostał 7 a ty piszesz że wynik lepszy od gry!! Chyba byłeś na innym meczu, albo jeszcze dmuchasz balon GKS-u, który został został zweryfikowany przez Medyka. Siły dziewczynkom z Katowic wystarczyło na 47 min. DZIENNIKARSTWO WYMAGA OBIEKTYWIZMU, a nie wypaczających wypocin. Jest na yt relacja i każdy zobaczy jak było a nie jak chciałbyś żeby było

    1. Może i Medyk powinien wygrać 7, ale wygrał 3:1. Przespał pierwszą połowę. Wygrana tylko i wyłącznie dzięi jako takiemu ograniu i szczęściu.

      Czy dmucham balon? Cóż… klub damski któremu kibicuje gra w 3 lidze. Więc śmiało mogę powiedzieć że było bezstronnie.
      Co do Sił Katowic… napisałem „Sił i koncentracji starczyło do 38. minuty. Błąd Magdaleny Wojcik skrzętnie wykorzystała para Kopińska – Kaletka i ta druga po wzorcowo wyprowadzonym kontrataku umieściła piłkę w bramce.”

      Więc jak widzisz zauważyłem fakt któremu ty dajesz dziesięć minut więcej.

      Co do weryfikacji przez Medyka. Bede się upierał że GKS Katowice nie był stroną słabszą, a jedynie mniej doświadczoną.

      Posypie głowę popiołem jeśli Medyk przyjedzie na Śląsk i wygra 7:1. Nawet chętnie wtedy z Tobą usiądę i obgadam to przy piwie

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.