8_01

8_02

8_03

Rok temu o tej porze przecieraliśmy oczy ze zdumienia, patrząc na dokonania beniaminka z Malmö. Lokata tuż za podium na półmetku rywalizacji była bowiem wynikiem znacząco przewyższającym oczekiwania największych optymistów. W obecnym sezonie, zarówno jeśli chodzi o miejsce w tabeli, jak o liczbę zdobytych punktów, wiosna w wykonaniu Limhamn Bunkeflo nie była aż tak imponująca, choć – jak na ironię – na grę piłkarek ze Skanii patrzyło się zdecydowanie przyjemniej niż przed rokiem. Znaczącej poprawie uległa przede wszystkim postawa formacji obronnej, choć siedem straconych goli w dwóch pierwszych kolejkach absolutnie na to nie wskazywało. Na szczęście dla sympatyków LB, im dłużej trwał sezon, tym bardziej solidnie prezentowała się nie tylko Emma Lind, ale także dowodzony przez Islandkę Annę Björk Kristjansdottir defensywny kwartet. W środku pola często niedocenianą robotę wykonywała nadająca rytm akcjom swojego zespołu Anna Welin, Mia Persson wraz z Rakel Hönnudottir wzięły na siebie ciężar zdobywania bramek, a o asystach Sofii Wännerdahl mówiło się w całym kraju. To wszystko przełożyło się na cztery zwycięstwa i czternaście ugranych punktów, co na pewno nie jest złym dorobkiem, ale przy płaskiej niczym ukształtowanie terenu w Danii tabeli Damallsvenskan, nie daje również żadnej gwarancji pozostania w elicie. Tym bardziej, że jesień w wykonaniu piłkarek z Malmö zazwyczaj była nieco słabsza niż wiosna. Gdyby ta tendencja i tym razem miała się powtórzyć, wszystkich związanych z klubem czekałaby niezwykle nerwowa końcówka sezonu.

 

Jared Burzynski

Szwedzka Piłka

 

8_04

Pokaż znajomym:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.