Dominika Małycha aktualnie trenuje w Głogówku. Tam chce grać. Coś niejasnego jest w jej zmianie klubu.

– W jakim klubie aktualnie grasz?
– Aktualnie nie gram nigdzie, ale trenuję z drużyną z Głogówka. Mecze będę mogła rozgrywać dopiero pod koniec września.

– Bogdańczowice to duża miejscowość?
– Nie, jest to bardzo mała wioska, gdzie mieści się internat razem ze szkołą i kilka domów.

– ULKS to twój pierwszy klub?
– Jeżeli chodzi o kobiecą piłkę, to tak, grałam tam przez prawie siedem lat. Pierwszym klubem była męska drużyna LKS Przedmość, drużyna juniorów, gdzie mój tata był trenerem. Załatwił mi dokumenty na grę z juniorami i tam grałam krótko, bo zaraz na zawodach szkolnych wypatrzył mnie trener ULKS-u.

 

 

 

 

 

 

 

– Chyba obecnie masz pewne problemy z przynależnością klubową?
– Niestety tak. Wynikły pewne problemy, w związku z moim transferem, przez co mam rok przerwy od gry

– Normalna czy prawdziwa, że tak nazwę, piłkarka gra w futsal czy piłkę na trawie?
– Prawdziwa piłkarka potrafi zagrać i na boisku trawiastym, jak i na hali. Oczywiście, większość piłkarek ma miejsce, w którym się zdecydowanie lepiej czuje, jednak każda powinna poradzić sobie w obu miejscach.

– Finanse. Czy piłkarki powinny otrzymywać jakieś gratyfikacje za grę? Może tylko zwroty za dojazdy? Czy za coś innego także?
– Uważam, że w przypadku młodych zawodniczek zmiana barw klubowych powinna być nieodpłatna lub powinny to być mniejsze sumy. Młode dziewczyny często nie mogą zmienić klubu ze względu na finanse, a to hamuje ich dalszy piłkarski rozwój. Często bywa tak, że zawodniczka chce zmienić klub, żeby się rozwijać, a kluby niestety chcą na tym zarobić, zamiast pomóc dziewczynom w rozwoju. Według mnie tak, ponieważ myślę, że skłoniłoby to dziewczyny do ciężkiej pracy na treningach, co przełożyłoby się na lepsze wyniki. Treningi i gra wymagają dużo wyrzeczeń. Poświęcamy temu sporo naszego wolnego czasu, często doznajemy kontuzji i urazów, a niestety nie dostajemy za to żadnego wynagrodzenia.

– Możesz ocenić swoją wartość? Swoje mocne i słabe strony.
– Ciężko jest mi określić swoją wartość piłkarską. Na to pytanie najlepiej odpowiedzieć mogą trenerzy. Myślę, że moje mocne strony to dobry przegląd gry, gra ciałem oraz pojedynki główkowe. Natomiast słabe, to na pewno szybkość i przyspieszenie, nad którym muszę popracować.

– Twoi najwierniejsi kibice.
– Rodzina i przyjaciele.

– Biało–czerwone barwy to realne marzenie dla Dominki Małychy czy…?
– Miałam przyjemność być na zgrupowaniu reprezentacji Polski U19. Cieszę się, że mogłam sprawdzić swoje umiejętności przy dziewczynach, które są stale powoływane do reprezentacji. Najpierw muszę jednak wrócić do gry, co po rocznej przerwie nie będzie łatwe.

– Kibicujesz polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji? Jeśli tak, to wytypuj wyniki pierwszych trzech spotkań.
-Na pewno będę śledziła mecze naszej reprezentacji. Jestem słaba w obstawianiu wyników, ale uważam, że Polacy poradzą sobie z każdą drużyną w swojej grupie.

– Twój gol, z którego jesteś najbardziej zadowolona?
– Cieszę się z każdej zdobytej bramki, ale najbardziej zapamiętałam bramkę z OOM w 2012 roku, kiedy grałam w kadrze wojewódzkiej. Mecz z kadrą Małopolski, weszłam z ławki rezerwowych przy wyniku 0:1. Pięć minut później grając na środku pomocy, mogłam cieszyć się bramką z przewrotki.

 

Rozmawiał Jacek Piotrowski

Pokaż znajomym:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.