fot. Sebastian Godyla

Natalia Nosalik – kapitan GKS Katowice

Ten mecz był bardzo słaby, szukamy dopiero formy. W zeszłym tygodniu też nie najlepiej zaczęłyśmy spotkanie, później troszkę się odrodziłyśmy. Za tydzień mamy tak naprawdę najważniejszy mecz w sezonie, w tej rundzie wiosennej i mam nadzieje, że wtedy forma przyjdzie.

[Sebastian Godyla] Na trybunach dziś można było usłyszeć, że trener Tabacki chyba z Wami skuteczności w okresie przygotowawczym nie trenował. Jak to było naprawdę?

[N.S] <śmiech> Nie, nie, trenowałyśmy wszystko. Coś zawodzi na razie, ale mam nadzieje, że ta forma przyjdzie. W tamtej rundzie nastrzelałyśmy bramek sporo i oczekiwania wobec tego meczu był równie podobne. Nie zawsze musimy też strzelać dużo bramek, aby te mecze wygrywać.

[S.G] Wspomniałaś, że za tydzień czeka Was ten najważniejszy mecz. O tak zwane „sześć punktów” ?

[N.S] Tak, tak, to na pewno. Za tydzień ten mecz z Rekordem to jest o sześć, a nawet dziewięć punktów. My będziemy starały się zrobić wszystko by wygrać. Wiemy też jak gra Rekord i jak zależy im na zwycięstwie. Myślę, że to będzie mecz sezonu.

 

_________________________________________________

Karolina Pajor – kapitan LKS Pakosławice

Przyjechałyśmy nastawione defensywnie, bo wiedziałyśmy, co Katowice potrafią. Miałyśmy duży respekt, dużo strzelonych bramek, zero przegranych spotkań, lider… więc starałyśmy się to jak najmniej przegrać i myślę, że się udało.

[S.G] Kilka minut temu rozmawiałem z Waszym trenerem i postaram się powtórzyć pytanie. Między trzecią a drugą ligą naprawdę jest taki duży przeskok?

[K.P] Tak! Nie spodziewałyśmy się tego. Jest bardzo duża różnica. Myślałyśmy, że będzie łatwiej. Przeciwniczki są już zdecydowanie lepsze i trudniej się gra.

[S.G] Trener wspomniał, że macie bardzo młody zespół w porównaniu z GKS Katowicami, macie u siebie szkółkę piłkarską, która gwarantuje wam zaciąg młodych dziewczyn, czy bazujecie na obecną chwilę na tym, że ktoś przychodzi i po prostu zaczyna trening?

[K.P] Na razie bazujemy na tym, że jest nas tyle dziewczyn, ile chce grać. Kto chce ten gra. Najstarsza z nas ma 21 lat, a tak przeważnie mamy po czternaście, szesnaście lat.

_____________________________________________

Robert Bułka – trener LKS Pakosławice

[Sebastian Godyla] Panie trenerze, nie spodziewałem się wielu akcji ofensywnych z Waszej strony, ale oglądając statystyki z poprzedniego sezony nasuwa sie pytanie… Naprawdę jest taki przeskok pomiędzy trzecią a drugą ligą?

[R.B] Zdecydowanie tak, tym bardziej że przeciwnikami w 3 lidze są drużyny, które powstają. Jest dysproporcja, a jedna czy dwie zawodniczki mogą odmienić oblicze drużyny. Tutaj już trzeba mieć odpowiednie przygotowanie fizyczne, techniczne i ogranie, a to się zdobywa z czasem.

[S.G] Nie oglądałem konkretnie dat urodzenia zawodniczek, ale po twarzach widać, że bazujecie na młodych zawodniczkach. Jaki cel ma LKS Pakosławice na ten sezon?

[R.B] Faktycznie bazujemy na dziewczynach z gimnazjum, z naszego regionu. Jesteśmy pierwszą drużyną która powstała w powiecie nyskim. Naszym celem jest utrzymać i kontynuować rozwój piłki kobiecej, dziewczęcej w regionie.

 

____________________________________________________________

Szymon Tabacki – trener GKS Katowice

Ciężko cokolwiek powiedzieć o tym meczu. Na pewno nie wyszedł Nam ten mecz, tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Dziewczyny z Pakosławic bardzo mocno broniły swojej bramki na 20-30 metrze i do tego momentu wyglądało to bardzo dobrze. Troszeczkę zabrakło nam skuteczności, za duże też graliśmy środkiem. Później wprowadziliśmy troszkę zmian taktycznych i gdzieś tam personalnych. Wyglądało to troszeczkę lepiej, ale najlepsze zostawiliśmy na Rekord.

[S.G] Chwile wcześniej rozmawiałem z Natalią Nosali i powiedziała, że za tydzień mecz o „sześć punktów” jest pan tego samego zdania?

[S.T] Na pewno tak, Czy o sześć punktów? Może troszeczkę przesadzone, ale jest to mecz, który przesądzi praktycznie o awansie GKSu Katowice do pierwszej ligi. Będzie starali się zrobić wszystko, by w Bielsku wygrać.

[S.G] Ostatnie pytanie z mojej strony… Zabieg kosmetyczny, czy planowana akcja z wprowadzeniem młodej Struczewskiej za Antkowiak do bramki?

[S.T] Debiut nowej zawodniczki, także nie do końca kosmetyczny zabieg a chęć ogrywania nowej młodej zawodniczki. Jest młoda, ma się uczyć i na tym nam zależy.

Pokaż znajomym: