Foto. Leszek Łuckiewicz / archiwum prywatne

Leszek Łuckiewicz obecny prezes Heliosu Białystok, to znany działacz piłkarski nie tylko na Podlasiu. Można rzec, że urodził się z piłką. Był długoletnim prezesem Podlaskiego Związku Piłki Nożnej. Obecnie w kręgu jego zainteresowań, a przede wszystkim jego działalności jest także kobieca piłka nożna i futsal
– Od kiedy zetknąłeś sie z kobiecą piłką nożną, a od kiedy z futsalem?

– Feministki byłyby oburzone tak sformułowanym pytaniem. Sekcja żeńska w Heliosie  funkcjonuje od czerwca 2015r po przejęciu zlikwidowanego MOSiR Mońki. Przekonał mnie do tego Arkadiusz Studniarek, ostatni dyrektor MOSiR -u. Nasze stowarzyszenie 1 grudnia 2016r weszło w okres pełnoletności. Jako pierwsi w woj. podlaskim w 1999r zorganizowaliśmy turniej wg. przepisów futsalu. Na arenie ogólnopolskiej zadebiutowaliśmy 2001r występując w turnieju finałowym MP U-20 w Bielsko-Białej oraz zdobywając II miejsce w MP oldbojów w Praszce. W drużynie Heliosa wystąpili min. Jacek Bayer, Robert Grzanka, Jarek Gierejkiewicz, Janusz Szugzda.

– Helios –  co dalej z I ligą futsalu i z barażami do Ekstraligi?

– Sezon w I Lidze PLF kobiet zakończyliśmy 4 lutego, PZPN mecze barażowe wyznaczył w terminach 25/26.02 oraz 4/5.03. Przed dziewczętami bardzo trudna i ważna runda rewanżowa „na trawie”. Nie jest możliwe połączenie pracy nad siłą z dynamika wymaganą w hali. Dostałem zgodę Komisji Futsalu na przyśpieszenie terminów. Te, które zaproponowałem z różnych powodów nie zostały zaakceptowane przez Klub z Górzna. Ponadto 26 lutego w Goniądzu będziemy bronić  tytułu Halowego Mistrza Podlasia w Piłce Nożnej kobiet. Wynika z tego, że priorytety są inne i nie przystąpimy do barażu o Ekstraligę. W Heliosie w roku bieżącym odbędzie się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze. Nowy Zarząd nakreśli kierunki rozwoju i podejmie decyzje co do przyszłości kobiecego futsalu w klubie. Ja jestem na tak!

– Dlaczego nie udało się wygrać I ligi i awansować bezpośrednio?

– Najprostsza odpowiedź, że Żyrardowianka była lepsza. Na wynik złożyło się wiele elementów. Ostatni mecz  II ligi rozegraliśmy 19 listopada, a pierwszy w futsalu 26 listopada. Zabrakło typowo futsalowych treningów,  sportowego farta, odrobinę dłuższej ławki.

– Przepis na sukces w piłce nożnej kobiet i futsalu na Podlasiu.

– Podstawa to praca, praca i jeszcze raz praca. Dobrze jak jest poparta odrobiną talentu. Istotne jest też zaplecze finansowe i organizacyjne.

– Jesteś długoletnim działaczem piłkarskim. Więc jakie bolączki piłki nożnej w kraju, Podlasiu i Białymstoku widzisz? A jakie jasne strony?

– Skupmy się na Podlasiu i Białymstoku. Podstawą są  ludzie i infrastruktura. Znam kilku działaczy z peselem podobnym do mojego. Nigdy nie zapytają, za ile? Powieszą banery, skoszą trawę, przygotują boisko, przyniosą wodę. To gatunek wymierający. Pasjonaci. W temacie bazy szkoleniowej w Białymstoku napisano i powiedziano już tyle, że nie powiem nic nowego. Jesteśmy jedynym miastem tej wielkości w Polsce, które nie posiada hali widowiskowo-sportowej. Skandalem dla mnie są ceny najmu boisk i hal. Za godzinę najmu hali trzeba zapłacić od 150 do 230 zł.

– Możemy stawiać na masowość?

– Nie! Część kosztów jest scedowana na uczestników, a właściwie ich rodziców. Helios nie pobiera żadnych opłat i chciałbym, aby tak zostało. Pieniądze na poprawę infrastruktury sportowej są w samorządach. Niestety nie sa to priorytety lokalnych władz.

– Jakie perspektywy rozwoju piłki nożnej, ze szczególnym uwzględnieniem piłki kobiecej, widzisz obecnie, mając na względzie nowe władze w Podlaskim ZPN?

– Zarząd Podlaskiego ZPN w tym składzie funkcjonuje od czerwca 2016r. To krótko, aby oceniać. Martwi mnie fakt, że w kampanii wyborczej, oraz  w swoim expose nowy prezes  nie wspomniał o planach rozwoju piłki kobiecej i futsalu. Liczę jednak, że posiada wiedzę, pomysły i wie że w piłkę grają również kobiety. W podlaskim futsalu zaistnieli ludzie pokroju… pomocnika aptekarza z Łomianek. Trudno o optymizm.

– Wymień nazwiska zasłużonych osób dla piłki na Podlasiu.

– Dla mnie wzorem człowieka i trenera na zawsze pozostanie śp. Lesław Karski. Z zawodników Tomasz Frankowski.

– Przepis na dobrą drużynę piłkarską kobiet na trawie i hali.

– Długoterminowo — szkolenie i kasa. Krótkoterminowo — kasa.

– Czy zauważasz, że młodzież garnie się do sportu, czy raczej idzie na nic nie robienie, czyli  „w biodra”? 

– Czy to młodzież się garnie, czy rodzice realizują swoje niespełnione ambicje? Pewnie jest i tak i tak. Do pewnego etapu rozwoju tzw. Akademie Piłkarskie są pełne dzieciaków i młodzieńców. Nie wszyscy mają wystarczająco determinacji i „szczęścia” ,aby zaistnieć w dorosłej piłce.

– Wracam do Heliosa, kogo wyróżniłbyś w drużynie? I dlaczego?

– Nie wystawię ocen indywidualnych. Piłka nożna to dyscyplina zespołowa. Podziwiam Kasię Bryk.

– Czy w drużynie będą wzmocnienia?

– Chcemy obronić II ligę dla Heliosa i Białegostoku. Nie będziemy jednak ogłaszać castingu. Wszystkie chętne do gry w Heliosie zapraszamy na treningi. Zamiejscowym zapewniamy zakwaterowanie, pomoc w znalezieniu pracy lub szkoły. Treningi prowadzi trener z uprawnieniami UEFA PRO z doświadczeniem w pracy z drużynami kobiecymi w Islandii.

– Piłka nożna i futsal na Podlasiu za 5 lat.

– Nie wróżę z fusów, zaginął mi czarny kot i stłukłem kulę.

– Helios za 5 lat.

– Przed nami wybory. Siedemnaście lat to kawałek mojego życia. Czas, aby mnie zluzowano. Helios na pewno przetrwa czy to ze mną czy beze mnie. Dzieciom zwłaszcza własnym życzy się tylko dobrze.

Rozmawiał Jacek Piotrowski

Pokaż znajomym: