Foto. trójmiasto.pl

Straciła jesień z powodu kontuzji kolana na basenie, wróciła do treningów, zagrała w sparingach Sztormu… i zerwała wiązadła krzyżowe. Marcjannę Zawadzką czeka teraz ponowna przymusowa pauza od gry. Najprawdopodobniej będzie to od sześciu do ośmiu miesięcy.

W Sztormie Gdańsk gra od 2012 roku, awansowała z nim do Ekstraligi. Występowała w reprezentacjach Polski we wszystkich kategoriach młodzieżowych.

Pokaż znajomym:

2 thoughts on “Pech Marcysi”

  1. Wychodzi teraz nadmierne żyłowanie dziewczyn gra …w ekstralidze , halówkach , piaskach , juniorkach , z chłopakami w smiesznych ligach , i #uj wie gdzie Gdańsk = męczenie dziewuch i zajechanie …powroty po niedoleczonych kontuzjach … Nie życzę zle dziewczyną ,ale to nie koniec kontuzji ….organizmu nie oszukasz !

Dodaj komentarz