Polska Publicystyka Reprezentacje

#DTS  „Gra na spalony”

foto. Adam Murzański

 W „dawnej piłce”, gdy za kryjącymi indywidualnie obrońcami stał stoper (w amatorskiej piłce z reguły z wąsem i lekkim brzuszkiem ) jedną z „tanich metod” odbioru piłki przeciwnikowi było „łapanie na spalony”. Tuż przed podaniem piłki za linie obrony stoper robił (lub nie) ruch do przodu i podnosił rękę sygnalizując za sędziego liniowego, że był spalony. Jak sędzia gwizdnął to dobrze, a jak nie to miało się do niego pretensje, że nie widział 3 metrowego spalonego. Każdy to zna. 
 A teraz poważnie. Są różne szkoły i interpretacje gry na spalony. W mojej filozofii „spalony” JEST WYŁACZNIE BŁEDEM ATAKUJACYCH, A NIE ŚWIADOMYM DZIAŁANIEM BRONIĄCYCH. 

Wychodzę z założenia, że jeżeli chcesz uczyć obrońców, by „odpadali w kierunku własnej bramki na zamach przeciwnika”, by nie dostać podania za plecy, to nie możesz od nich jednocześnie wymagać, by zakładali pułapkę ofsajdową, gdyż to kompletnie przeciwne działanie! 

 Gra na spalony to w mojej ocenie loteria – 3 razy się uda, a za czwartym nie (przeciwnik wbiegnie z 2 linii, zamiast podania będzie drybling, sędzia nie zauważy itd.). Te i inne czynniki sprawiają, że gra na spalony jest po prostu bardzo ryzykowna, by nie powiedzieć głupia. Niestety wielu obrońcom nie chce się po prostu ścigać z atakującymi i wolą „tanio i ekonomicznie” łapać ich na spalony. Jak więc postępować?

 Odpowiedz jest bardzo prosta – obrońca ma poruszać się za przeciwnikiem (ustawiając między nim a bramką) i starać obserwować piłkę. Jeżeli jej nie widzi – wbiega ślepo z przeciwnikiem; jeżeli natomiast widzi, że przeciwnik wbiegł na pozycję spaloną i nie było podania !!! – dopiero wtedy – odpuszcza atakującego i wraca do linii (formacji). Obserwuj, nie spekuluj – to moja rada (detal nr 1). Kolejny detal (nr 2) dotyczy przekazywania wbiegających. Przekazujemy ich tylko wtedy, jeżeli kolega MOŻE go przejąć. Jeżeli nie ma takiej możliwości (np. kryje innego przeciwnika, nie widzi wbiegającego, jest żle ustawiony) wbiegam dalej z przeciwnikiem ! Obrońcy muszą pamiętać: LEPIEJ POBIEC Z PRZECIWNIKIEM (TAK NA WSZELKI WYPADEK), NIŻ ŻAŁOWAĆ ŻE SIĘ NIE POBIEGŁO!
PROŚBA – Nie pozwalajcie obrońcom grać na spalony. Niech on wynika z błędu atakującego, a nie lenistwa, czy wyrachowania obrońcy. Jeżeli atakujący stoi na spalonym – niech stoi, ale musi być obserwowany. On to robi celowo. Należy pamiętać, że to on musi się wycofać za linie spalonego a nie obrońca. Współczesna gra linii obrony to stałe skracanie pola gry i odpadanie w orientacji na piłkę i działanie przeciwnika. Tego trzeba moim zdaniem nauczać.
PROPOZYCJA – Celowo nie podaje żadnego środka treningowego, gdyż każda gra, prowadzona w sektorze centralnym, z zawodnikami ustawionymi na konkretnych pozycjach będzie doskonaliła omawiane zachowania (np. 4×4 – oba zespoły w systemach 2-2; 8×8 – oba zespoły ustawione w ustawieniach 4-4 lub 4-2-2).

Miłosz Stępiński 

Dawid Gordecki

0 0 votes
Article Rating

Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Curt
5 lat temu

W damskiej piłce gra na spalony to samobójstwo, bo sędziowanie jest niestety na dość niskim poziomie, więc tym bardziej trener Stępiński ma tu rację.

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: