Ukryte kamery pod prysznicem i śmiesznie niska kara! Sąd wycenił godność piłkarek na grosze!
Świat

Ukryte kamery pod prysznicem i śmiesznie niska kara! Sąd wycenił godność piłkarek na grosze!

Miał pilnować przestrzegania zasad, a okazał się drapieżnikiem, który odarł zawodniczki z prywatności i poczucia bezpieczeństwa. Dziesiątki nagich piłkarek, w tym nieletnie, były potajemnie nagrywane w klubowej szatni. Kiedy wydawało się, że skandal znajdzie swój surowy finał na sali rozpraw, austriacki sąd wydał wyrok, który zszokował całe środowisko piłkarskie. Jak to możliwe, że sprawca wyszedł z tego niemal bez szwanku?


Piłka nożna to piękny sport, ale niestety bywa również areną wydarzeń, które wywołują wyłącznie ciarki na plecach i głęboki sprzeciw. Zamiast analizować formę sportową, dziś musimy pochylić się nad sprawą, która uderza w same fundamenty bezpieczeństwa zawodniczek. Wizerunek szatni jako bezpiecznego azylu został właśnie brutalnie zdeptany przez wymiar sprawiedliwości.

Intymność w obiektywie ukrytej kamery

Do absolutnie skandalicznych wydarzeń doszło w austriackiej Frauen-Bundesliga. W epicentrum afery znalazł się klub SCR Altach oraz jego domowy obiekt – Cashpoint Arena. Jak dowiodło śledztwo, arbiter wysokiego szczebla, który w latach 2020–2025 pełnił w drużynie również funkcję asystenta, zamontował w klubowych prysznicach ukryty sprzęt nagrywający.

Skala tego naruszenia prywatności przeraża. Ofiarą podglądacza padło łącznie 30 zawodniczek. Sytuację potęguje fakt, że wśród nielegalnie nagrywanych i fotografowanych nago piłkarek znajdowały się również osoby niepełnoletnie. Człowiek, któremu ufano i z którym współpracowano na co dzień, okazał się autorem nagrań z ukrycia.

Wyrok, który brzmi jak ponury żart

Sprawa ostatecznie trafiła przed sąd regionalny w austriackim Feldkirch. Społeczność piłkarska oczekiwała surowej i stanowczej reakcji, która stanowiłaby jasny sygnał ostrzegawczy. Niestety, decyzja sędziów okazała się niezwykle łagodna.

Mężczyzna usłyszał wyrok zaledwie 7 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Dodatkowo zasądzono wobec niego 1200 euro grzywny oraz nakazano wypłatę symbolicznych 625 euro odszkodowania dla każdej z pokrzywdzonych kobiet. Argumentem, który w oczach sądu złagodził karę, był fakt, że sprawca ostatecznie nie udostępnił zdobytych materiałów osobom trzecim.

Zszokowane środowisko i utracone zaufanie

Ten werdykt wywołał natychmiastową falę oburzenia. Głos w sprawie zabrała między innymi Eleni Rittmann, 25-letnia szwajcarska zawodniczka, która obecnie reprezentuje barwy francuskiego Evian. Piłkarka dała wyraz swojemu ogromnemu rozgoryczeniu, zwracając uwagę, że tak niska kara jest nieadekwatna do wyrządzonych szkód moralnych. Działania arbitra na zawsze zniszczyły poczucie bezpieczeństwa – wiele zawodniczek do dziś odczuwa paraliżujący lęk przed korzystaniem z publicznych natrysków.

Twarde stanowisko zajęła również Michaela Schmidt, austriacka minister sportu. Przedstawicielka rządu w mocnych słowach potępiła działania skazanego, wskazując, że sytuacja, w której osoby funkcyjne stają się zagrożeniem w samym sercu klubowych obiektów, jest absolutnie niedopuszczalna i godzi w podstawowe wartości sportu.

Sprawa nie jest jednak jeszcze ostatecznie zamknięta. Obecny wyrok nie jest prawomocny, a prokuratura poprosiła o dodatkowy czas na przeanalizowanie możliwości wniesienia apelacji.

Joanna Kalinowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!