Województwo zachodniopomorskie wreszcie doczekało się swoich historycznych rozgrywek na hali. Pierwsza edycja II ligi kobiet w futsalu miała być tylko odskocznią od zimowej aury, a zaserwowała nam emocje, potknięcia faworytów i triumfatorów, którzy rozdawali karty od pierwszej kolejki. Kto ostatecznie zgarnął pełną pulę i dlaczego wielki finał w Szczecinie przyniósł tak nieoczekiwane rozstrzygnięcia na parkiecie?
Halowa odmiana piłki nożnej łapie w Polsce coraz głębszy oddech, a dowodem na to jest świeżo zakończona, pierwsza edycja II ligi kobiet w futsalu, zorganizowana pod szyldem Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej (ZZPN). Inicjatywa, która u swoich podstaw miała stanowić dla zawodniczek jedynie zimową, treningową alternatywę, błyskawicznie przeistoczyła się w pełnokrwistą, sportową rywalizację.
Na linii startu zameldował się kwartet odważnych: Wielim Szczecinek, UKS Energetyk Junior Gryfino, MUKS Namyślin oraz Szczecińska Akademia Futsalu (SAF Szczecin). Związek postawił na sprawiedliwy i wymagający format – zmagania podzielono na cztery osobne turnieje, dzięki czemu każdy z uczestników mógł sprawdzić się w roli gospodarza.
Dominacja z czwartej ligi
Bezapelacyjnym hegemonem rozgrywek okazała się drużyna UKS Energetyk Junior Gryfino. Co ciekawe, na co dzień piłkarki te rywalizują na trawiastych boiskach w IV lidze, co wcale nie przeszkodziło im w absolutnym zdominowaniu parkietów. Zespół, za którego stery odpowiada trenerka Patrycja Kolęda, nie bawił się w kalkulacje.
Gryfinianki, napędzane świetną postawą swojej kapitan, Emilii Konstantynopolskiej, wskoczyły na fotel lidera już podczas inauguracyjnego turnieju w Szczecinku. Jak szybko objęły prowadzenie, tak konsekwentnie broniły go w kolejnych etapach – nie dając się zepchnąć ze szczytu ani przed własną publicznością w Gryfinie, ani na wyjeździe w Kostrzynie nad Odrą.
Szczecińskie nerwy i upragniony puchar
Wszystko miało rozstrzygnąć się w niedzielę, podczas finałowego zjazdu na hali przy ulicy Twardowskiego w Szczecinie. Z matematycznego punktu widzenia sprawa była prosta: Energetyk potrzebował zaledwie jednego zwycięstwa w trzech zaplanowanych spotkaniach, aby ostatecznie zamknąć kwestię mistrzostwa.
Zamiast gładkiego spacerku, kibice dostali jednak mały dreszczowiec. Liderki z Gryfina weszły w turniej bardzo niemrawo, niespodziewanie przegrywając swój pierwszy mecz z Wielimiem Szczecinek. Smaczku tej porażce dodaje fakt, że dla szczecineckiej ekipy była to pierwsza i jedyna wygrana w całym sezonie!
Zimny prysznic podziałał jednak na faworytki otrzeźwiająco. W swoim drugim niedzielnym starciu Energetyk pewnie wypunktował MUKS Namyślin, ostatecznie pieczętując zdobycie tytułu. Ostatni mecz przeciwko gospodyniom, SAF-owi Szczecin, zakończył się co prawda kolejną porażką nowo upieczonych mistrzyń, ale wynik ten nie miał już najmniejszego wpływu na układ sił na samym szczycie tabeli.
Podium i apetyt na przyszłość
Ostateczna klasyfikacja pierwszej edycji zachodniopomorskiej II ligi futsalu mówi sama za siebie. Historyczne złoto pojechało do Gryfina z Energetykiem, wicemistrzostwo i srebrne medale wywalczyła Szczecińska Akademia Futsalu, a stawkę na podium uzupełnił zespół MUKS Namyślin.
Jak przyznają przedstawiciele Zachodniopomorskiego ZPN, w tym wiceprezes Maciej Buryta, projekt okazał się gigantycznym sukcesem, frekwencyjnym i sportowym. Poziom rywalizacji i towarzyszące jej emocje dają solidne podstawy by sądzić, że w kolejnych latach liga na stałe wpisze się w zimowy kalendarz, przyciągając na parkiety zupełnie nowe zespoły z regionu.











