Zimowa aura na północy Polski zmusiła organizatorów do awaryjnej zmiany obiektu, ale nikt nie przewidział, że ten ruch zakończy się tak jednostronnym widowiskiem! Zamiast wyrównanego starcia, kibice przy ulicy Gronostajowej obejrzeli prawdziwy strzelecki koncert. Piłkarki KS UJ Kraków bezlitośnie wykorzystały każdy błąd Pogoni Tczew, aplikując rywalkom aż pięć bramek. Kto okazał się prawdziwym „jokerem” w talii krakowskiego sztabu szkoleniowego?
Awaryjna przeprowadzka i błyskawiczne otwarcie
Inauguracja rundy wiosennej pomiędzy Pogonią Tczew a KS UJ Kraków pierwotnie miała odbyć się na Pomorzu. Z powodu niesprzyjającej grze w piłkę pogody na północy kraju, podjęto jednak szybką decyzję o przeniesieniu spotkania na sztuczne boisko Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ulicy Gronostajowej 12 w Krakowie. Jak się okazało, doskonałe warunki na tym obiekcie zdecydowanie sprzyjały ofensywnej grze gospodyń.

Krakowianki od pierwszych minut narzuciły swoje warunki, stosując bardzo wysoki pressing. Taktyka ta przyniosła efekt już w 9. minucie spotkania. Po odbiorze piłki blisko bramki rywalek, zawodniczki KS UJ oddały aż trzy strzały w jednej akcji. Ostatecznie futbolówkę do siatki skierowała Anita Romuzga, choć nie obyło się bez odrobiny szczęścia – piłka przed przekroczeniem linii bramkowej odbiła się jeszcze od dwóch słupków.
Konsekwencja przed przerwą i „wejście smoka”
Mimo wyraźnej przewagi, drużyna z Małopolski na podwyższenie prowadzenia musiała czekać aż do końcówki pierwszej połowy. Ponownie kluczem okazał się wysoki odbiór piłki. Świetnym przeglądem pola popisała się Julia Dyśkowska, która wypatrzyła w polu karnym Emilię Sabudę. Ta, w sytuacji sam na sam z bramkarką Pogoni, uderzyła precyzyjnie w dalszy róg, ustalając wynik do przerwy na 2:0.
Prawdziwa deklasacja nastąpiła jednak po zmianie stron, a jej główną architektką była wprowadzona na murawę w 63. minucie Wiktoria Kaczmarek. Zaledwie dwie minuty po wejściu na boisko (65. minuta), napastniczka wykorzystała kolejną stratę tczewianek sprowokowaną wysokim pressingiem. Zachowując ogromny spokój w sytuacji sam na sam, obiegła bramkarkę i skierowała piłkę do pustej siatki.
Błędy w defensywie i ostateczny cios
W 72. minucie było już 4:0. Tym razem akcja KS UJ rozpoczęła się od własnej bramki. Z dystansu potężnie huknęła aktywna tego dnia Julia Dyśkowska, a piłka trafiła w poprzeczkę. W polu karnym najszybciej zorientowała się Wiktoria Kaczmarek, bezlitośnie wykorzystując chwilowe „przysnięcie” defensorek z Tczewa i dobijając futbolówkę z bliskiej odległości.
Festiwal strzelecki zakończył się w 82. minucie. Zespół z Krakowa przeprowadził błyskawiczną akcję, po której oko w oko z golkiperką stanęła rezerwowa Lidia Kulka. Zawodniczka nie miała najmniejszych problemów ze skutecznym wykończeniem, pieczętując triumf 5:0.

Dwa bieguny na starcie wiosny
Inauguracja rundy wiosennej w wykonaniu obu ekip pokazała, w jak odmiennym miejscu znajdują się obecnie te zespoły. Dla KS UJ Kraków ten mecz to potężny zastrzyk pewności siebie. Sztab szkoleniowy „Jagiellonek” może zacierać ręce, bo ich plan taktyczny oparty na wysokim pressingu i zmuszaniu rywalek do błędów zadziałał bezbłędnie. Co więcej, drużyna udowodniła, że dysponuje szeroką i bardzo jakościową ławką rezerwowych – aż trzy z pięciu bramek zdobyły zawodniczki wprowadzone na boisko w drugiej połowie (Kaczmarek i Kulka).
Z kolei dla Pogoni Tczew to brutalne zderzenie z wiosenną rzeczywistością. Choć nagła zmiana gospodarza, utrata atutu własnego boiska i długa podróż na południe mogły wpłynąć na dyspozycję zespołu, to skala błędów w defensywie musi niepokoić. Tczewianki miały ogromne problemy z wyjściem spod pressingu, a momenty dekoncentracji kosztowały je stratę kolejnych goli. Przed sztabem szkoleniowym Pogoni mnóstwo pracy – nie tylko nad poprawą organizacji gry w obronie, ale przede wszystkim nad szybką odbudową morale drużyny przed kolejnymi ligowymi starciami.
| pozycja | klub | rozegrane spotkania | zdobyte punkty | bilans bramkowy | zwycięstwa | remisy | porażki |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 (M) | ![]() | 12 | 31 | 38:9 | 10 | 1 | 1 |
| 2 | ![]() | 12 | 29 | 29:7 | 9 | 2 | 1 |
| 3 | ![]() | 11 | 23 | 26:10 | 7 | 2 | 2 |
| 4 | ![]() | 10 | 21 | 23:14 | 7 | 0 | 3 |
| 5 | ![]() | 12 | 17 | 16:19 | 5 | 2 | 5 |
| 6 | ![]() | 11 | 15 | 20:15 | 5 | 0 | 6 |
| 7 | ![]() | 11 | 15 | 15:21 | 4 | 3 | 4 |
| 8 | ![]() | 11 | 12 | 15:19 | 3 | 3 | 5 |
| 9 | ![]() | 12 | 11 | 13:20 | 2 | 5 | 5 |
| 10 | ![]() | 10 | 11 | 10:23 | 3 | 2 | 5 |
| 11 (S) | ![]() | 11 | 7 | 12:30 | 2 | 1 | 8 |
| 12 (S) | ![]() | 12 | 1 | 7:37 | 0 | 1 | 11 |























