[UWEC]: Środa prawdy w Pucharze Europy. Czas na spotkania rewanżowe
Świat

[UWEC]: Środa prawdy w Pucharze Europy. Czas na spotkania rewanżowe

Już w najbliższą środę poznamy komplet półfinalistek historycznej, pierwszej edycji UEFA Women’s Europa Cup. Sytuacja w ćwierćfinałach jest niezwykle zróżnicowana. Podczas gdy szwedzkie Häcken i niemiecki Eintracht Frankfurt jadą na rewanże z potężnymi zaliczkami, w Wiedniu i Sztokholmie sprawa awansu pozostaje otwarta. Czy Breidablik stać na cud po klęsce 0:7? Kto napisze historię austriackiej lub czeskiej piłki?


Niemiecka maszyna i duńska nadzieja

Nordsjælland vs Eintracht Frankfurt (18:00) Pierwszy gwizdek środy usłyszymy w Danii, gdzie miejscowe Nordsjælland podejmie Eintracht Frankfurt. Zadanie gospodyń wydaje się karkołomne – muszą odrobić aż cztery bramki straty po porażce 0:4 w Niemczech. Eintracht, celujący w swoje drugie europejskie trofeum (po triumfie w Pucharze UEFA w sezonie 2001/2002), zdominował pierwsze spotkanie. Pierwszoplanowymi postaciami były wówczas Rebecka Blomqvist (autorka dwóch goli) oraz Nicole Anyomi (bramka i dwie asysty).

Dla Nordsjælland to dopiero drugi sezon w Europie i debiut na tym etapie rozgrywek. Choć Dunki pokazały charakter w eliminacjach, odrabiając straty z KuPS i Gintrą, powstrzymanie jedynej drużyny, która wygrała wszystkie mecze w tej edycji pucharu, będzie wyzwaniem najwyższej wagi.

Szwedzki walec i „Mission Impossible” na Islandii

Breidablik vs Häcken (19:00) W jeszcze bardziej komfortowej sytuacji jest szwedzkie Häcken. Zespół ten rozbił w pierwszym meczu islandzki Breidablik aż 7:0, co czyni rewanż niemal formalnością. Bohaterką tamtego wieczoru była Felicia Schröder, która w ciągu zaledwie 15 minut dwukrotnie trafiła do siatki (hat-tricka pozbawił ją niewykorzystany rzut karny).

Dla nowej trenerki Häcken, Eleny Sadiku (przybyłej z Celticu), debiut na ławce trenerskiej mistrzyń Szwecji wypadł okazałe. Z kolei szkoleniowiec Breidablik, Ian Jeffs, liczy na poprawę wizerunku drużyny w swoim domowym debiucie, choć odwrócenie losów dwumeczu wymagałoby cudu na niespotykaną skalę.

Skromna zaliczka Hammarby

Hammarby vs Sporting CP (19:00) Znacznie więcej emocji zapowiada się w Sztokholmie. Hammarby broni jednobramkowej przewagi wywalczonej w Lizbonie (1:0) dzięki trafieniu Emilie Joramo w drugiej połowie. Szwedki zaimponowały w Portugalii, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że są w trakcie przerwy międzysezonowej i zimą straciły kilka kluczowych zawodniczek.

Sporting CP, debiutujący na tym etapie rozgrywek UEFA, nie składa broni. Portugalki pokazały już w poprzedniej rundzie, eliminując Glasgow City po dogrywce (4:2 w dwumeczu), że potrafią walczyć do końca. Stawką jest awans do półfinału, gdzie na zwycięzcę czekać będzie lepszy z pary Austria/Sparta.

Wiedeński klincz o historię

Austria Wiedeń vs Sparta Praga (19:30) Najbardziej wyrównana para tej fazy rozgrywek. Po bezbramkowym remisie w Pradze, losy awansu rozstrzygną się w Wiedniu. Żaden klub z Austrii ani Czech nie dotarł jeszcze do półfinału kobiecych rozgrywek klubowych UEFA, co dodaje spotkaniu dodatkowego ciężaru gatunkowego.

W pierwszym meczu kluczową rolę w defensywie Austrii odegrała kapitan Carina Wenninger. Sparta Praga ma jednak po swojej stronie statystykę – czeski zespół awansował z dwóch poprzednich rund mimo braku zdobyczy bramkowej w pierwszych meczach u siebie.

Drabinka półfinałowa (mecze: 24/25 marca i 1/2 kwietnia):

  • Sparta Praga / Austria Wiedeń – Sporting CP / Hammarby
  • Eintracht Frankfurt / Nordsjælland – Häcken / Breidablik

Dawid Gordecki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!