To nie był zwykły mecz, to była demonstracja siły. W 14. kolejce Women’s Super League Manchester City nie dał najmniejszych szans Leicester City, aplikując rywalkom aż sześć bramek. Podczas gdy „The Citizens” pewnie zmierzają po tytuł, sytuacja gości na dnie tabeli staje się dramatyczna. Spotkanie na Joie Stadium miało jednak swoje zwroty akcji – od awarii oświetlenia po pechowe strzały w obramowanie bramki.
Opóźniony start i błyskawiczna egzekucja
Mecz rozegrany w piątek, 13 lutego 2026 roku, rozpoczął się z dziesięciominutowym opóźnieniem spowodowanym problemami z oświetleniem na Joie Stadium. Techniczne usterki nie wybiły jednak z rytmu podopiecznych Andree Jeglertza. Gospodynie, które w tym sezonie na własnym terenie są bezbłędne (9 meczów, 9 zwycięstw), natychmiast narzuciły swoje warunki gry.
Festiwal strzelecki rozpoczął się w 22. minucie. Wynik otworzyła niezawodna Khadija Shaw, która wykorzystała precyzyjne dośrodkowanie Lauren Hemp i strzałem głową pokonała Olivię Clark. Było to już 15. trafienie reprezentantki Jamajki w tym sezonie ligowym.
Koncert błędów i dominacja w powietrzu
Zaledwie sześć minut później było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisała się Vivianne Miedema, bezlitośnie wykorzystując fatalne błędy w komunikacji defensywy Leicester – pomyłki Julie Thibaud oraz Ashleigh Neville kosztowały gości utratę bramki. Holenderka nie zamierzała na tym poprzestać. W 36. minucie ponownie w roli głównej wystąpił duet Hemp – Miedema. Skrzydłowa City posłała kolejną groźną piłkę w pole karne, a Miedema zamknęła akcję strzałem głową przy bliższym słupku.
Jeszcze przed przerwą, w 38. minucie, Yui Hasegawa podwyższyła prowadzenie, wykańczając akcję po wycofaniu piłki przez Kerolin. Do szatni piłkarki schodziły przy druzgocącym wyniku 4:0.
Druga połowa: Brazylijska magia i japońska precyzja
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry (48′), Kerolin popisała się fantastycznym uderzeniem z krawędzi pola karnego, posyłając piłkę w samo okienko bramki. Wynik spotkania na 6:0 ustaliła w 66. minucie Aoba Fujino. Japonka, po asyście Hasegawy, minęła bramkarkę rywalek i skierowała futbolówkę do pustej siatki.
Statystyki meczowe są dla Leicester bezlitosne: Manchester City oddał łącznie aż 31 strzałów, z czego 15 celnych.
Picking up all 3️⃣ points at home! pic.twitter.com/ESlaOE4ah7
— Manchester City Women (@ManCityWomen) February 13, 2026
Dramat Leicester i autostrada do tytułu
Dla zespołu Ricka Passmoora piątkowy wieczór był pasmem nieszczęść. Mimo ogromnej przewagi rywalek, „Lisy” miały swoje momenty, ale brakowało im szczęścia. Jeszcze przy stanie 0:0 w słupek trafiła Alisha Lehmann, a później Shannon O’Brien obiła poprzeczkę, gdy bramka wydawała się otwarta.
Porażka ta oznacza, że Leicester City pozostaje na dnie tabeli WSL, mając zaledwie punkt straty do bezpiecznej strefy, ale ich bilans wyjazdowy jest fatalny – to już 23. mecz z rzędu bez zwycięstwa na terenie rywala.
Tymczasem Manchester City, dzięki temu zwycięstwu, powiększył swoją przewagę w tabeli do 11 punktów. Zespół z Manchesteru czeka na mistrzowski tytuł od 10 lat, ale forma prezentowana w tym sezonie – a zwłaszcza w starciach domowych – sugeruje, że ta dekada oczekiwania może się wkrótce zakończyć. Tytuł zawodniczki meczu powędrował do Lauren Hemp, która swoimi asystami otworzyła drogę do tego okazałego zwycięstwa.
One word to describe that Hempo performance… 🌟💭 pic.twitter.com/jQrx3FwOnp
— Manchester City Women (@ManCityWomen) February 13, 2026











