Ewa Pajor nie przestaje zachwycać na hiszpańskich boiskach! W prestiżowym starciu ćwierćfinału Copa de la Reina polska napastniczka dwukrotnie wpisała się na listę strzelczyń, prowadząc FC Barcelonę do efektownego zwycięstwa 4:0 nad Realem Madryt. Zobacz, jak „Duma Katalonii” po raz kolejny zdominowała Alfredo Di Stéfano i zameldowała się w półfinale rozgrywek.
Dominacja Barcelony trwa w najlepsze
Czwartkowy wieczór w Madrycie był kolejnym pokazem siły zawodniczek prowadzonych przez Pere Romeu. Barcelona odniosła swoje 21. zwycięstwo w 22 historycznych pojedynkach z Realem Madryt, pieczętując awans do najlepszej czwórki Pucharu Królowej. Choć Real pod wodzą Pau Quesady starał się przeciwstawić rywalkom, wynik 0:4 (0:4) brutalnie zweryfikował różnicę klas dzielącą oba zespoły.
🔵🔴 Barça ostatnim półfinalistą Copa de la Reina po zwycięstwie nad Realem Madryt 4:0. Chyba najbardziej jednostronny z tych klasyków w tym sezonie. Łomot
🇵🇱 Ewa Pajor z dwoma golami. W rywalizacji z Królewskimi ma ich już 11. To zdecydowanie ulubiony rywal Polki w Hiszpanii pic.twitter.com/NJjFfHs9uF
— Futbol Kobiecy w Hiszpanii 🇪🇸 (@FutFemHiszpania) February 5, 2026
Show Ewy Pajor: Polska „Killerka” uderza dwa razy
Główną bohaterką spotkania została Ewa Pajor. Polka udowodniła, że jest snajperką światowej klasy, wykazując się bezlitosną skutecznością w sytuacjach podbramkowych. Pajor była autorką drugiego oraz czwartego trafienia dla swojej drużyny. Mimo ofiarnej postawy Misy Rodríguez w bramce Realu, która kilkukrotnie ratowała swój zespół przed utratą gola, nie była ona w stanie powstrzymać precyzyjnych uderzeń polskiej reprezentantki.
Przebieg meczu i kontuzja w obozie gości
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu ze strony gospodyń – Athenea del Castillo miała doskonałą okazję po błędzie Piny, jednak nie zdołała jej wykorzystać. Barcelona szybko przejęła inicjatywę, mimo fatalnie wyglądającej kontuzji Aleixandri, która musiała opuścić murawę na noszach.
Wynik otworzyła Alexia Putellas, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego od Caroline Graham. Było to już 12. trafienie kapitanki Barcelony w historii El Clásico. Przed przerwą do siatki trafiła jeszcze raz Athenea, ale sędziowie słusznie odgwizdali pozycję spaloną.
Dobitka w drugiej połowie
W drugiej odsłonie na boisku istniała już tylko jedna drużyna. Po trafieniach Pajor, wynik spotkania na 4:0 ustaliła Salma Paralluelo. Młoda Hiszpanka potrzebowała zaledwie dwóch minut po wejściu z ławki rezerwowych, by sfinalizować asystę Patri Guijarro, która zapisała na swoim koncie dwa kluczowe podania w tym meczu.
📺 𝗥𝗘𝗦𝗨𝗠𝗘𝗡 | #CopaDeLaReinaIberdrola
🆚 @realmadridfem 0-4 @FCBfemeni
⚽ 0-1 | Alexia Putellas (21’)
⚽️ 0-2 | Pajor (67')
⚽️ 0-3 | Salma Paralluelo (73')
⚽️ 0-4 | Pajor (81')➡️ Cuartos de final pic.twitter.com/NoO9HjcYS2
— RFEF (@rfef) February 5, 2026











