Czarni Antrans Sosnowiec wysyłają jasny sygnał do całej ligi: nie interesują nas półśrodki. Klub właśnie sfinalizował serię kluczowych negocjacji, dzięki którym najważniejsze postacie zespołu pozostaną w Zagłębiu na bardzo długo. To ruch, który może zdefiniować układ sił w kobiecym futbolu na najbliższe sezony.
Fundamenty pod wielki projekt
Lider tabeli Ekstraligi nie czeka na koniec sezonu, by planować przyszłość. Władze klubu postawiły na maksymalną stabilizację i ogłosiły przedłużenie kontraktów z czterema filarami drużyny. Każda z zawodniczek podpisała umowę obowiązującą aż do czerwca 2028 roku. Tak długa perspektywa czasowa to rzadkość na polskich boiskach, co świadczy o ogromnym zaufaniu i finansowej stabilności projektu w Sosnowcu.

Kwartet nie do zastąpienia
Wśród piłkarek, które zdecydowały się na kontynuowanie kariery w czarno-czerwonych barwach, znalazły się postacie absolutnie kluczowe dla hierarchii zespołu:
Klaudia Miłek: Jako kapitan i postać scalająca szatnię, Miłek pozostaje najważniejszym punktem odniesienia w drużynie. Jej doświadczenie ma być kluczem do utrzymania pozycji lidera.
Daria Kurzawa: Wicekapitanka zespołu, znana z ogromnej determinacji na boisku, również pozostaje w Sosnowcu. Jej lojalność i boiskowy charakter będą napędzać Czarnych przez kolejne cztery lata.
Zofia Buszewska: Reprezentantka Polski, ceniona za spokój w defensywie i wysoką inteligencję taktyczną, to kolejny mocny punkt w długofalowej strategii klubu.
Karlina Miksone: Kadrowiczka z Łotwy, która swoją boiskową pewnością wywalczyła sobie status zawodniczki niezbędnej w układance taktycznej lidera.
Strategia dominacji
Zatrzymanie tak jakościowych piłkarek do 2028 roku to strategiczny majstersztyk Czarnych Sosnowiec. Klub buduje zespół w oparciu o zawodniczki sprawdzone, reprezentacyjne i przede wszystkim utożsamiające się z celami Antransu. Rywalki w walce o mistrzostwo Polski otrzymały właśnie dowód na to, że lider z Sosnowca nie zamierza schodzić ze szczytu przez bardzo długi czas.











