Reprezentantka Austrii, Marie Hobinger, może wreszcie odetchnąć. Sędzia Hina Rai z sądu w Westminster skazała Mangala Dalala na dwa lata zakazu zbliżania się do piłkarki oraz 18 miesięcy prac społecznych. To finał głośnej sprawy o nękanie, która wstrząsnęła kobiecą sekcją Liverpoolu.
Obsesja i strach
Mieszkaniec Marylebone, 42-letni Dalal, osaczył pomocniczkę serią skandalicznych wiadomości na Instagramie. Prokurator David Burns ujawnił, że między styczniem a lutym 2025 roku napastnik wysyłał Hobinger zdjęcia bielizny i obsceniczne treści, twierdząc, że chce mieć z nią dzieci.
Skutki dla zawodniczki były drastyczne:
Problemy zdrowotne: Stres wywołał u piłkarki nawrót choroby skóry i bezsenność.
Utrata bezpieczeństwa: Hobinger przyznała, że bała się każdego dźwięku we własnym domu, drżąc przed wizytą prześladowcy.
Regres sportowy: Lęk wpłynął na jej pewność siebie na boisku i zmusił do unikania fanów po meczach.
Klubowa tarcza
W obliczu zagrożenia Liverpool zareagował natychmiastowo. Oficer bezpieczeństwa klubu towarzyszył Austriaczce w każdym kroku, zwłaszcza gdy Dalal został zauważony przy samej murawie podczas meczu w Manchesterze.
Mimo argumentów obrony o „kryzysie zdrowotnym” i epizodzie psychotycznym oskarżonego, sąd nie miał wątpliwości co do winy. Hobinger, decydując się na ujawnienie swojego nazwiska, głośno sprzeciwiła się seksualizacji kobiet w sporcie, podkreślając, że takie zachowania są absolutnie nieakceptowalne.











