Chelsea i angielska piłka kobieca świętują zasłużone wyróżnienie Millie Bright. 32-letnia obrończyni, która od 2014 roku gra w Chelsea i od 2016 w reprezentacji Anglii, w końcu odebrała swoje OBE (Order Imperium Brytyjskiego) – nagrodę, którą miała otrzymać w 2025 roku, ale przeszkodziła jej w tym operacja kolana.
– Musiałam opuścić dzisiejszy trening, a w całej mojej karierze praktycznie nigdy tego nie robiłam. Ale dla członka rodziny królewskiej myślę, że można zrobić wyjątek – mówiła Bright po ceremonii. Przyznaje, że dla niej największą nagrodą w sporcie jest możliwość „dawania czegoś innym” i bycie docenioną daje jej jeszcze większą motywację do dalszej pracy.
Bright musiała też opuścić Euro 2025 ze względów zdrowotnych, a niedługo po turnieju ogłosiła zakończenie kariery reprezentacyjnej. Pomimo problemów zdrowotnych i operacji kolana, obrończyni powróciła do gry w Chelsea i w nowym roku znalazła się ponownie w podstawowej jedenastce.
Na boisku Chelsea w tym sezonie ma trudniej – klub traci szanse na siódme z rzędu mistrzostwo WSL, będąc sześć punktów za liderem, choć nadal pozostaje w grze w krajowych pucharach i Lidze Mistrzyń. Powrót Bright do formy i jej obecność w sercu defensywy będą kluczowe dla szans Chelsea na zdobycie trofeów w 2026 roku.
– To dla mnie ogromny zaszczyt i wyróżnienie, które motywuje mnie jeszcze bardziej – podsumowała kapitan Chelsea, której doświadczenie i przywództwo mogą być kluczowe w walce o trofea w drugiej części sezonu.











