Czy Jelena odbierze awans? Szwedzkie echa losowania baraży
eliminacje Mistrzostwa Europy Reprezentacje Świat

Czy Jelena odbierze awans? Szwedzkie echa losowania baraży

 Dawne gwiazdy szwedzkich boisk ligowych ewidentnie lubią wracać tam, gdzie grały już. Dopiero co z późno zapowiedzianą wizytą wpadły przecież do Hisingen Tabitha Chawinga z Amelie Vangsgaard, znacząco przyczyniając się zresztą do awansu Paris Saint-Germain do półfinału Ligi Mistrzyń. W przeciwieństwie do wspomnianej dwójki, Jelena Cankovic bynajmniej nie przyjedzie do Szwecji w roli faworytki, lecz jeśli na przełomie listopada i grudnia faktycznie dojdzie do szwedzko-serbskiej konfrontacji, to wcale nie będzie to z perspektywy naszych kadrowiczek lekka, łatwa i przyjemna przeszkoda do pokonania. Jasne, podopieczne trenera Gerhardssona wciąż mają po swojej stronie nieporównywalnie więcej atutów, lecz czasy, gdy takie dwumecze można było spokojnie rozstrzygnąć na długo przed pierwszym gwizdkiem, odeszły już chyba na zawsze do przeszłości. I całe szczęście, bo zwycięstwo zawsze smakuje nieporównywalnie lepiej wtedy, gdy trzeba o nie mocno zawalczyć. A dziś wiemy już tyle, że utrzymanie determinacji i zaangażowania na absolutnie najwyższym poziomie będzie kluczem do tego, aby szwajcarskiego EURO nie oglądać wyjątkowo z perspektywy kanapy. Bo chyba zgodzimy się co do tego, że byłby to dla nas spory szok poznawczy, którego dla spokoju ducha nas wszystkich lepiej jednak uniknąć.

jelena
Wiele wskazuje na to, że Jelena Cankovic przypomni się w grudniu szwedzkim kibicom (Fot. Nebojsa Parausic)

My tutaj tyle o tej Serbii, a przecież wiadomo, iż obie ekipy najpierw będą musiały poradzić sobie z rywalkami w pierwszych barażowych dwumeczach. Oczywiście, futbol już nie takie niespodzianki widział, ale jednak zarówno Szwedki, jak i Serbki, na tym etapie wydają się być pewnymi kandydatkami do awansu, a potencjalnych niespodzianek szukać należy raczej w innych częściach pucharowej drabinki. Ot, chociażby na przykładzie reprezentacji Turcji, która podczas grupowych zmagań wyjątkowo imponowała nam swoją postawą na boisku, na trybunach, a także wokół nich. Ten ostatni punkt tyczy się szczególnie potyczki ze Szwajcarią na malowniczo położonym obiekcie w Izmicie, na którym to gospodynie przyszłorocznego EURO przeżywały momentami prawdziwy kocioł. Tym razem stosunkowo łaskawy los postawił na drodze podopiecznych trenerki Necli Güngör reprezentację Ukrainy, a jeśli z tym przeciwnikiem Turczynki sobie poradzą, to o bilety na EURO przyjdzie im powalczyć z lepszym z pary Grecja – Belgia. I brzmi to naprawdę znośnie, bo choć Czerwone Płomienie przed dwoma laty po raz pierwszy w historii zameldowały się w ćwierćfinale kontynentalnego czempionatu, to ostatnimi czasy drużyna ta nas przede wszystkim frustruje i rozczarowuje. Podobnie zresztą jak kadry Austrii i Polski, które za kilka miesięcy być może będą miały sposobność rozegrać błyskawiczny rewanż za dwie dotychczasowe tegoroczne potyczki. To wszystko nie jest jednak wcale takie pewne, gdyż szczególnie kadra prowadzona przez Irene Fuhrmann już w październiku stanie przed naprawdę wymagającym zadaniem. Słowenia ekipą należącą do dywizji C była bowiem wyłącznie z nazwy i niewątpliwie to właśnie Lary Prasnikar i koleżanek uniknąć chcieli wszyscy znajdujący się dziś w koszyku rozstawionych. Jesiennych turbulencji po stronie faworytek nie przewidujemy za to na ścieżkach numer dwa i trzy, choć listopadowo-grudniowe konfrontacje Szkocji z Finlandią oraz Walii z Irlandią teoretycznie powinny nam to z nawiązką wynagrodzić. Szczególnie, że z perspektywy Jessiki Fishlock, Rhiannon Roberts, czy Angharad James może być to najważniejszy dwumecz, w idealny sposób wieńczący ich niezwykle bogate, reprezentacyjne kariery.


Kompletne wyniki losowania baraży EURO 2025:

bar_01

bar_02

Jared Burzynski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

error: Content is protected !!