[ALEKSANDRA KOZŁOWSKA] : Wyszków to mój drugi dom
Polska Publicystyka Wywiady

[ALEKSANDRA KOZŁOWSKA] : Wyszków to mój drugi dom

 Piłkarska drabina Aleksandry Kozłowskiej to: Ciechanów, Wyszków, Garwolin i plaża. Beach soccer to dla niej najlepszy wybór. Strzelać umie nawet z ostrej amunicji. Jako księgowa umie liczyć naboje dlatego często przywdziewa mundur żołnierza.

foto, Maciej Kowalski

 Setny mecz w barwach Loczków jak wyglądał?
 Lepszego wymarzyć sobie nie mogłam. Był to początek sezonu 2023/2024 i mecz z KS Raszyn. Przed meczem prezes klubu wręczył mi pamiątkowe zdjęcie – taką mamy tradycję. Mecz wygrałyśmy 5:1 na swoim boisku przy pięknej pogodzie. Zaliczyłam w tym meczu dwa trafienia. Jedynym minusem z biegiem czasu okazało się to, że KS Raszyn wycofał się z rozgrywek ligowych jeszcze w tej samej rundzie.

 A co było wcześniej, jeśli chodzi o sport?
 Wcześniej była piłka, teraz jest piłka i później tez planuję piłkę nożną! Chociaż od lat dziecięcych słyszałam, że lekkoatletyka (bieganie) to moja dziedzina, w której odniosłabym sukces.

 Wyszków czy Ciechanów? W której jest lepiej?
 Ciechanów to moje rodzinne miasto. W 2010 roku, czyli czternaście lat temu istniała tu nawet kobieca drużyna występująca wtedy w drugiej lidze mazowieckiej. Niestety nie przetrwała próby czasu i po dwóch latach zniknęła z mapy. Dziś w Ciechanowie jestem trenerem grup dziecięcych zarówno chłopców jak i dziewczynek. Chciałabym, aby za kilka lat Ciechanów wrócił do map kobiecej piłki. Wyszków to mój drugi dom w Loczkach gram już ponad pięć lat i czuje się tam jak u siebie. Grałam w wielu klubach, lecz muszę przyznać, że w Wyszkowie atmosfera i ludzie są nie do zastąpienia.

foto. Sandra Pyszka

 Piłka nożna czy futsal lub beach soccer? Gdybyś miała wybierać to..?
 Beach soccer. Najbardziej efektowny, szybkie zwroty akcji, nieprzewidywalność i przede wszystkim atmosfera panująca między rywalizującymi zespołami na boiskach piaszczystych jest bardziej przyjazna. Polecam każdemu! Beach soccer jednak nie jest zbyt popularny, a większość zawodniczek grających w beach soccer to także piłkarki grające na trawie.

 Marzenia się spełniają? To prawda?
 Same nie, musimy im pomóc. Wiara i ciężka systematyczna praca.

 Najlepsze cechy dobrej zawodniczki to: technika, waleczność, wytrwałość, czy coś innego?
 Myślę, że nie da się wskazać jednej z cech: ogólna sprawność fizyczna, technika, inteligencja boiskowa determinacja oraz silna psychika. Dobra piłkarka musi posiadać wszystkie z wymienionych cech w większym lub mniejszym stopniu. Wykluczenie którejkolwiek już komplikuję sprawę.

foto, Maciej Kowalski

 Komu zawdzięczasz swoją przygodę z piłką?
 Myślę, że to iż gram i jestem związana z piłką, zawdzięczam swojemu uporowi. Mimo wielu nieprzychylnych opinii przypadkowych ludzi nie udało się mnie zniechęcić. Kiedy ja byłam dzieckiem, to dziewczynki grające w piłkę były „chłopaciarami” a klubów dziewczęcych było bardzo mało. Do dziś wspiera mnie mój największy kibic, czyli mój tata oraz rodzina, bez której na pewno nie mogłabym poświęcać temu tak dużo czasu. Dziękuję i doceniam też każdego trenera, zawodniczki i klub, w którym grałam i gram. Tym ludziom zawdzięczam w pewnym stopniu całą swoją przygodę!

 Prawdziwy trener to…?
 Osoba zaangażowana, ciągle podnosząca swoje umiejętności, podchodząca do każdego zawodnika indywidualnie. Równocześnie charyzmatyczna, godna zaufania  z umiejętnością nawiązywania kontaktów interpersonalnych.

 Na boisku największą frajdą jest zdobycie bramki, asysta, czy powstrzymanie efektowne ataku przeciwniczki?
Jako napastniczka nie mogę odpowiedzieć inaczej – zdobywanie bramek. Jednak każdy powinien posiadać sto procent świadomości, że wszystkie elementy są równie ważne.

foto. Sandra Pyszka

 Gra w kadrze, to spełnienie marzeń? Jakie wrażenia?
 To jest właśnie dowód na to, że nigdy nie powinniśmy się poddawać. Gdzieś, ktoś i kiedyś na pewno dostrzeże i doceni NASZE starania. Fajne przeżycie i na pewno daje motywację i chęć do dalszej pracy.

 Gdybyś zaczynała wszystko, jeśli chodzi o sport, droga byłaby taką samą?
 Gdybym zaczynała w latach dziewięćdziesiątych prawdopodobnie tak, nie posiadałam dużego pola manewru. Jeżeli chodzi o dzisiejsze czasy, to możliwości jest dużo więcej, więc na pewno ta droga wyglądałaby inaczej.
Tą „lepszą” drogą będę się teraz starała poprowadzić moje zawodniczki i w przyszłości mam nadzieję kadrowiczki czy to beach soccera, futsal czy też piłki na trawie.

 Kiedy było pod górkę, a kiedy z?
 Jak u każdego człowieka uprawiającego sport, przychodzą momenty zwątpienia, czyli najczęściej kontuzję. Pod górkę było przy przymusowej przerwie która trwała około półtora roku. Podczas Pucharu Polski złamałam kość piszczelową niestety z przemieszczeniem. Kilka operacji i bardzo długa rehabilitacja pozwoliła mi wrócić do gry. Z górki jest po każdym wygranym meczu, tej radości po ciężkiej walce nie da się zastąpić niczym innym. Dlatego piłka nożna jest taka wspaniała.

 Twój zwykły dzień. Tylko treningi?
 Na co dzień jestem księgową, żołnierzem, trenerką i piłkarką. Najważniejsza rola w moim życiu to jednak bycie mamą. Zajęć mam sporo i bardzo to lubię. Najważniejsza jest dobra organizacja i oczywiście ludzie, którzy Nas wspierają.

foto, Maciej Kowalski

 Szanse na awans, dobre miejsca w lidze, drużyn, w których grasz.
 W piłce na trawie mój zespół, czyli Loczki Wyszków ma za sobą bardzo dobrą rundę. Zajmujemy trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem dwudziestu jeden punktów. Celem na kolejną rundę jest utrzymać wysoką formę i zdobyć tych punktów jeszcze więcej niż na jesień. Jeżeli chodzi i beach soccer i Zdrowie Garwolin, jesteśmy szóstym zespołem w Polsce. Celem na ten rok jest być jeszcze wyżej.

 Dobre rady Aleksandry Kozłowskiej dla dziewcząt, które zaczynają grać w piłkę.
 Przede wszystkim, żeby czerpały z tego przyjemność i dobrze się bawiły. Pokonywały każdą przeszkodę i trudność, którą spotkają po drodze i żeby nigdy się nie poddawały – dla mnie już są wygrane, że wybrały właśnie tę dyscyplinę.

Ulubiony film, piosenka, potrawa.
Wolę książki, Bishop Briggs – River, Carbonara

Twoje życzenia na Nowy Rok.
Wszystkim piłkarkom ich bliskim, kibicom i ludziom wspierającym kobiecą piłkę życzę jeszcze więcej pasji, determinacji w dążeniu do celu i radości z tego co robicie.

Rozmawiał Jacek Piotrowski

 

Jacek Piotrowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Content is protected !!