Szwecja i Niemki w finale Igrzysk 

Rio 2016

foto. Getty Images

 Półfinały Igrzysk Olimpijskich 2016 można podsumować na dwa sposoby. Po pierwsze, zarówno Szwedkom, jak i Niemkom w pełni udały się rewanże za porażki poniesione przed tygodniem jeszcze w fazie grupowej. Po drugie, dzisiejszy dzień był wielkim zwycięstwem europejskiej piłki nożnej. Po raz pierwszy w historii mecz o złoty medal najważniejszej sportowej imprezy czterolecia będzie bowiem wewnętrzną sprawą ekip ze Starego Kontynentu.

Siedemdziesiąt tysięcy widzów na przepięknym stadionie Maracana miało być świadkami awansu Brazylii do wielkiego finału, ale po ostatnim gwizdku (a mówiąc bardziej dokładnie – po ostatnim rzucie karnym) cieszyło się jedynie kilkuset sympatyków reprezentacji Szwecji. Drużyna ze Skandynawii raz jeszcze udowodniła, że cierpliwość i doskonała organizacja może okazać się kluczem do sukcesu nawet wówczas, gdy teoretycznie większość atutów znajduje się po stronie rywalek. Brazylijki przez większość czasu były bez wątpienia stroną bardziej aktywną, długimi fragmentami ich dominacja nie podlegała dyskusji, ale ostatecznie przez sto dwadzieścia minut ani razu nie udało im się umieścić piłki w siatce dobrze dysponowanej Hedvig Lindahl. Bramkarka Chelsea, która jeszcze w dogrywce dwukrotnie uratowała swą drużynę przed utratą gola, okazała się także jedną z bohaterek konkursu rzutów karnych, broniąc strzały Cristiane oraz Andressinhi. Podobnie jak w ćwierćfinale, w pierwszoplanowej roli wystąpiła także Lisa Dahlkvist, która znów jako ostatnia podeszła do ustawionej na jedenastym metrze piłki i znów nie zawiodła, otwierając tym samym swojej reprezentacji bramę do historycznego finału.

foto. Getty Images

Nigdy wcześniej o olimpijskie złoto nie grały także Niemki, które w walce o finał okazały się lepsze od Kanadyjek. Decydującym momentem drugiego półfinału okazała się 20. minuta i zupełnie niepotrzebny faul Buchanan we własnej szesnastce. Rzut karny pewnie zamieniła na gola niezawodna na tegorocznych Igrzyskach Behringer i podopieczne Silvii Neid znalazły się w tym momencie znacznie bliżej finału. W ostatnich sekundach pierwszej połowy piłkarki z Ameryki Północnej miały doskonałą okazję na doprowadzenie do remisu, ale zmierzającą do siatki futbolówkę z linii bramkowej wybiła Kemme. Mistrzynie Europy mogły dziś liczyć także na wyjątkowo dobrze dysponowaną Schult, która już po przerwie popisała się kapitalną interwencją po strzale Matheson. Triumf reprezentacji Niemiec przypieczętowała ostatecznie Däbritz, podwyższając na 2-0 mierzonym uderzeniem zza pola karnego i sprawiając, że już tylko jeden mecz dzieli Silvię Neid od mistrzowskiego pożegnania z kadrą. 

Zarówno pierwszy w historii europejski finał Igrzysk, jak i brazylijsko-kanadyjska batalia o brązowe medale, czeka nas już w najbliższy piątek.

Jared Burzynski 


foto. Getty Images

foto. Getty Images

Dawid Gordecki

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: