Runda na trzy pory roku
Damallsvenskan Ligi Świat

Runda na trzy pory roku

andersson
Śnieżna zamieć towarzyszyła debiutującym na pierwszoligowych boiskach piłkarkom z Norrköping (Fot. Magnus Andersson)

 Całą zabawę rozpoczynaliśmy w wietrznym, choć zaskakująco ciepłym jak na tamtą porę roku Malmö. Jasne, dziesięć kresek na plusie szału może nie robi, ale jak na późny, marcowy wieczór w Skanii dramatu zdecydowanie nie było. Szczególnie jeśli tego dnia akurat sympatyzowało się z drużyną gościń, bo skazywane jednogłośnie na pożarcie piłkarki z Piteå po golu w 85. minucie zdołały urwać dwa punkty trzynastokrotnym mistrzyniom kraju i dyżurnym faworytkom każdych kolejnych rozgrywek. Najbardziej ekspresyjnie swoją radość wyrażała wówczas Hanna Andersson, co jest o tyle zrozumiałe, że to właśnie ona była autorką trafienia na wagę bezcennego remisu. Jak się jednak miało za chwilę okazać, głównym powodem aż tak wielkiej ekscytacji nie był wcale wywieziony z niezwykle trudnego terenu punkt, a fakt, iż najniższa na boisku Andersson wpisała się na listę strzelczyń po uderzeniu głową. Tak, czy inaczej, pierwsza niespodzianka nowej, ligowej kampanii została właśnie odnotowana, choć nawet wtedy mało kto postawiłby choćby centa na to, że Piteå przywita letnią przerwę w rozgrywkach z pięciopunktową przewagą nad broniącym tytułu Rosengård.

O ile pierwszy dzień sezonu 2023 oszczędził nam pogodowych anomalii, o tyle domowy debiut piłkarek z Norrköping w krajowej elicie odbywał się w warunkach, na które mocno narzekaliby nawet przyzwyczajeni do skrajnie niskich temperatur biathloniści i biegacze narciarscy. Upływający czas umilała nam dodatkowo śnieżna zamieć, ale nawet ona nie była w stanie zmieść z trybun spragnionych pierwszoligowego futbolu kibiców beniaminka z Östergötland. Dedykację i poświęcenie fanów najwyraźniej doceniły także same zawodniczki, w pełni zasłużenie pokonując 2-1 prowadzone przez trenera Olofa Unogårda Växjö. Co więcej, autorką premierowego, a zarazem historycznego gola dla IFK na pierwszoligowych boiskach została ściągnięta do klubu w ostatnich dniach okienka transferowego wprost z upalnej Adelajdy Australijka Chelsie Dawber. I chyba skandynawska zima tej piłkarce akurat rzeczywiście nie jest straszna, gdyż jak pokazały kolejne miesiące, to właśnie w tej fazie sezonu prezentowała się ona najlepiej. Całkiem udane wejście do Damallsvenskan zanotował także beniaminek z Uppsali, który kadrę na pierwszoligowe przygody montował w trybie extra last minute po karnej degradacji Eskilstuny. I choć rozsądek podpowiadał, że ta drużyna nie ma prawa uzbierać do końca roku więcej niż trzech punktów, to Johanna Renmark, Elin Rombing, Matilda Kristell i reszta ambitnego zespołu bardzo szybko pokazały ekspertom, jak niewiele znaczą wszystkie przedsezonowe przewidywania. I bardzo dobrze, ani trochę nie mamy im tego za złe i nieśmiało prosimy o powtórkę jesienią. Bo prawda jest taka, że z naszej perspektywy liga zdecydowanie najciekawsza jest wtedy, gdy dzieją się w niej rzeczy nieoczywiste.

Advertisements
REPORT THIS ADPRIVACY

Wiosna i lato obrodziły też w ligowe hity, które zazwyczaj potrafiły sprostać niemałym przecież oczekiwaniom, a zdarzało się, że czasami nawet je przerastały. Tak było chociażby podczas starcia Hammarby z Rosengård, w którym było absolutnie wszystko, czego życzylibyśmy sobie od futbolowego spektaklu najwyższej próby. Obie drużyny przez pewien czas prowadziły, obie potrafiły odwracać losy meczu, obie miały momenty absolutnej dominacji, nie zabrakło przy tym obronionych rzutów karnych, kartek dla trenerów, ostrych wejść, czy wreszcie odpowiedniego poziomu intensywności. I nawet jeśli po upływie kilku tygodni spotkanie to zdecydowanie najbardziej kojarzy nam się z osobą Anny Tamminen, to przecież w trakcie meczu wydawało się, że bohaterką numer jeden zostanie tego wieczora Janogy, albo Jansson, albo Sørbo, albo Schough… i tak można wyliczać dalej, bo każda z wymienionych przeżywała na przestrzeni dziewięćdziesięciu minut swoje naprawdę wspaniałe momenty. Pamiętnych widowisk w rundzie wiosennej obejrzeliśmy jednak zdecydowanie więcej, a niepowtarzalną dramaturgię miały chociażby liczne potyczki derbowe (Djurgården – Hammarby, Norrköping – Linköping, Kristianstad – Vittsjö), ligowo-pucharowy dwumecz pomiędzy Hammarby i Häcken, czy lekcja zespołowego futbolu na tak udzielona mistrzyniom z Malmö przez surowe nauczycielki z Linköping. Oj było na co (i na kogo) patrzeć i podziwiać!

Swoją cegiełkę do sukcesu całej ligi dołożyli także kibice, wśród których prym tradycyjnie wiedli ci z zielono-białej części szwedzkiej stolicy. Sympatycy Hammarby pierwszą próbkę swoich niemałych przecież możliwości dali już przed inauguracyjnym starciem z Vittsjö, a później było już tylko jeszcze lepiej i jeszcze bardziej efektownie. Wielu postronnych widzów zachwycało się oprawą z okazji rozgrywanego w Dzień Szwecji finału krajowego pucharu, ale warto docenić, iż fani Bajen w zasadzie na każdy mecz przygotowywali coś specjalnego, co w zamyśle miało ubarwić i dopełnić piłkarskie widowisko. Mieliśmy więc odnoszenie się bezpośrednio do spraw bieżących (terminarz), honorowanie bohaterek z przeszłości (Farley, Persson, Sundhage) oraz teraźniejszości (Gibson), godne pożegnanie kończącej bogatą karierę Hanny Folkesson, czy wreszcie życzenia dla piłkarek udających się na australijsko-nowozelandzki mundial. Warto jednak zauważyć, że po raz pierwszy w historii kibice Hammarby mają na krajowym podwórku realną konkurencję, a wszystko to za sprawą pojawienia się na pierwszoligowym horyzoncie IFK Norrköping. Absolutny beniaminek Damallsvenskan imponował nie tylko ogromną determinacją na boisku, a obrazki z wypełnionych po brzegi podczas derbów Östergötland trybun jednoznacznie pokazały, że gdyby o kolejności w tabeli decydowało wyłącznie zaangażowanie kibiców, to w Norrköping spokojnie mogliby szykować się do debiutu w europejskich pucharach. Choć patrząc na to, jak rozsądnie i długofalowo zarządzają tam klubem, to ten dzień i tak może nadejść szybciej niż wielu z nas mogłoby się spodziewać. I ani trochę nie dziwimy się, że My Cato i Wilma Leidhammar czują się na Platinumcars Arenie bardzo komfortowo, gdyż gra dla takiej publiczności to nie tylko spory obowiązek, ale także – a może przede wszystkim – wielka przyjemność. Skoro jesteśmy jeszcze w rubryce kibicowskiej, to warto docenić także rosnące frekwencje na stadionach w Piteå i Hisingen, bo choć wokalnie do najlepszego duetu wciąż brakuje tam sporo, to liczbowo zaczyna wyglądać to całkiem zacnie, co w pewnym sensie jest także następstwem wyników osiąganych na boisku przez zawodniczki tych klubów. W temacie decybeli wyróżnić możemy za to Vittsjö, co doskonale rozumie każdy, kto choć raz zdecydował się odwiedzić najsłynniejszą w całej Europie pierwszoligową wieś.

Ligowe zmagania powrócą pierwszego września i od razu tego dnia czekają nas dwa wyborne dania główne. Na początek… Piteå podejmie Rosengård i choć znów faworytek tej rywalizacji upatrywać będziemy raczej w drużynie z Malmö, to ewentualną stratę przez nią punktów tym razem przyjmiemy już chyba z większym zrozumieniem. No, chyba że stanie się to po kolejnym strzale głową w wykonaniu Hanny Andersson. Równie emocjonująco powinno być w Linköping, gdzie prowadzone przez nowego szkoleniowca wiceliderki z Bilbörsen Areny zmierzą się z prowadzonymi również przez nowego szkoleniowca liderkami z Hisingen. Mecz o tytuł? Zdecydowanie zbyt wcześnie na takie słowa, ale nie da się ukryć, że na przykład ewentualna wygrana gościń mocno ułatwiłaby im start w decydującą fazę sezonu. Tym wszystkim jeszcze zdążymy się jednak wystarczająco emocjonować, a póki co zamknijmy pierwszą część ligowych zmagań szybką ankietą w formie podsumowania. Trzymaj się, kochana ligo, widzimy się za niespełna dwa miesiące! Nie przejmuj się, zleci szybko!


Damallsvenskan – kolekcja zima/wiosna/lato 2023

23 razy ligowe NAJ:

  • NAJlepsza strzelczyni: Cornelia Kapocs (Linköping, 13 goli)
  • NAJlepsza asystentka: Olivia Schough (Rosengård, 8 asyst)
  • NAJwięcej punktów: Olivia Schough (Rosengård, 20 pkt., 12 + 8)
  • NAJwięcej strzelonych goli: Rosengård (41)
  • NAJmniej straconych goli: Häcken (5)
  • NAJlepszy mecz: Hammarby – Rosengård (2-2)
  • NAJlepsze derby: Norrköping – Linköping (0-0)
  • NAJładniejszy gol: Cornelia Kapocs (Linköping) vs Rosengård
  • NAJlepsza bramkarka: Anna Tamminen (Hammarby)
  • NAJlepsza stoperka: Josefine Rybrink (Häcken)
  • NAJlepsza wahadłowa: Anna Sandberg (Häcken)
  • NAJlepsza śr. pomocniczka: Marika Bergman Lundin (Häcken)
  • NAJlepsza of. pomocniczka: Yuka Momiki (Linköping)
  • NAJlepsza skrzydłowa: Olivia Schough (Rosengård)
  • NAJlepsza napastniczka: Evelyn Ijeh (Växjö)
  • NAJlepszy występ indywidualny: Anna Tamminen (Hammarby) vs Rosengård
  • NAJlepszy występ drużynowy: Linköping vs Rosengård
  • NAJwiększe odkrycie: My Cato (Norrköping)
  • NAJwiększy nieodkryty talent: Johanna Renmark (Uppsala)
  • NAJbardziej niedoceniana piłkarka: Nellie Karlsson (Linköping)
  • NAJwięcej minut piłkarek U-20: Uppsala (3939)
  • NAJwyższa średnia frekwencja: Hammarby (2271 widzów / mecz)
  • NAJlepsze w klasyfikacji fair play: Norrköping (7 ż. / 0 cz.)

Jared Burzynski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

error: Content is protected !!