6 grudnia 2022

contentmedium

 Reorganizacja zmagań o Puchar Szwecji miała nieść za sobą dwa nadrzędne cele. Pierwszym z nich było stworzenie klubom Damallsvenskan i Elitettan platformy do wcześniejszego wejścia w sezon i tutaj perspektywa rozgrywania przynajmniej trzech meczów o punkty na przełomie lutego i marca jak najbardziej zdaje egzamin. Drugim, nie mniej istotnym, miało być podniesienie prestiżu pozostających niezmiennie nieco w cieniu rozgrywek, co chyba jednak nie do końca się powiodło. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest całkiem sporo, ale system przydzielania ekip do rzeczonych grup z całą pewnością znajduje się na jednym z czołowych miejsc. W piłkarskiej centrali zdecydowano bowiem, że ze względów logistyczno-ekonomicznych nadrzędnym kryterium będzie tu geografia i choć każdy kolejny sezon udowadnia, że było to założenie cokolwiek błędne, to na jakąkolwiek poważniejszą refleksję póki co nie możemy tu liczyć. Choć coraz bardziej otwarte głosy krytyki płyną nawet z samych klubów i to zarówno tych z teoretycznie pokrzywdzonego aktualnym regulaminem Południa, jak i z teoretycznie uprzywilejowanej obecnym podziałem Północy.

Póki co mamy jednak to, co mamy, a skoro tak, to już w lutym, w pierwszej kolejce fazy grupowej, czeka nas ewentualny, przedwczesny finał w postaci derbów Skanii. Na stadionie w Malmö podopieczne trenerki Renée Slegers podejmą zawsze groźny Kristianstad i postarają się ponownie znaleźć sposób na powstrzymanie niezwykle bramkostrzelnej Evelyne Viens, która dopiero co związała się ze swoim klubem nową, dwuletnią umową. W tej samej grupie znalazły się ponadto piłkarki z Linköping i trochę szkoda, że w wyniku regulaminowego absurdu na etapie półfinałów obejrzymy co najwyżej jedną z czterech najlepszych ekip Damallsvenskan sezonu 2022. O nieco większym szczęściu mogą natomiast mówić w Hisingen, choć rywalizacja z tercetem Vittsjö – Örebro – Växjö wcale nie musi okazać się dla wicemistrzyń z Häcken przyjemnym spacerkiem po parku. Zdecydowane faworytki możemy natomiast wskazać w obu grupach Północy, gdzie brak awansu Hammarby do najlepszej czwórki byłby chyba największą sensacją, jaką może nam przynieść faza grupowa. W roli pretendentek do zajęcia pierwszego miejsca przystąpią do rywalizacji także piłkarki z Piteå, choć podopiecznym Stellana Carlssona szyki spróbuje pomieszać przede wszystkim stołeczne Djurgården. I już tradycyjnie nie będzie w tej swojej misji bez szans, choć fani Dumy Sztokholmu przeżyli ostatnimi czasy tak wiele rozczarowań, że może lepiej po prostu przystąpić do nowego sezonu bez przesadnie rozdmuchanych oczekiwań i liczyć na to, że tym razem nadszedł czas na wyłącznie pozytywne niespodzianki.

Szwedzka Piłka

 


Faza grupowa Pucharu Szwecji 2023:

Grupa 1: Rosengård, Linköping, Kristianstad, Alingsås

Grupa 2: Häcken, Vittsjö, Örebro, Växjö

Grupa 3: Hammarby, Eskilstuna, Bromma, Uppsala

Grupa 4: Piteå, Djurgården, Umeå, AIK

Jared Burzynski

0 0 votes
Article Rating

Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
error: Content is protected !!
%d bloggers like this: