Beata Szydło: Grałam z chłopakami w piłkę nożną, a grałam i nieźle mi szło

image
foto. P.Tracz / KPRM

  W gąszczu wielkiej polityki i gry o władzę uciekają nam z pozoru błahe dla dużej widowni zdania, czy stwierdzenia polskich polityków.
Dla środowiska kobiecego futbolu mogą mieć bardzo duże znaczenie.

Jest szansa na pomoc w rozwoju od polskiego rządu?

W piątkowym dodatku ‘Plus Minus’ Rzeczypospolitej (całość ) ukazała się rozmowa Roberta Mazurka z premier Beatą Szydło.

Rozumiem, że polityka to zajęcie dla dużych dziewcząt i chłopców. Jak sięgam pamięcią, zawsze byłam kapitanem drużyny. Jak grałam z chłopakami w piłkę nożną, a grałam i nieźle mi szło, to zawsze byłam kapitanem drużyny. Żadna ściema. Tak było do studiów! Mąż mnie tak poznał, kiedy graliśmy w piłkę na praktykach studenckich” – wspominała swoją młodość szefowa rządu.
Jak widać piłka bardzo pomaga nie tylko w utrzymaniu kondycji fizycznej, ale także i w życiu.

A kto inny może tak dobrze zrozumieć piłkarki jak inna piłkarka?

Może warto przedstawić pani Beacie problemy polskiej kobiecej piłki nożnej? Może zyskamy ważną orędowniczkę w rozwoju dyscypliny? Zaprosić na mecz reprezentacji? Ktoś na górze powie wreszcie: ‘Nam zależy na Was dziewczyny ’ i realnie pomoże !? 

Dawid Gordecki

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: