Podsumowanie 20. kolejki Damallsvenskan

damf

Podsumowanie 20. kolejki sezonu 2021 w Damallsvenskan:


Najlepszy mecz: Piteå 2-3 Rosengård. Ten mecz z wiadomych względów doczekał się osobnego artykułu, ale skoro w nim chwaliliśmy piłkarki z Malmö, to tutaj powiedzmy kilka ciepłych słów pod adresem Piteå. Bo przecież do dobrego futbolu, zupełnie jak do tanga, trzeba dwojga. A prawda jest taka, że na zmrożonej murawie LF Areny oba zespoły wsadziły nas na rollercoaster, z którego zeszliśmy dopiero po ostatnim gwizdku sędziego Pontusa Olofssona. Gospodynie mogą oczywiście żałować niewykorzystanych szans, bo remis, a nawet zwycięstwo było tego dnia jak najbardziej w ich zasięgu. Zarówno Sofie Wännerdahl, jak i Anam Imo obijały przecież poprzeczkę bramki Angel Mukasy, a nigeryjska napastniczka przegrała jeszcze pojedynek sam na sam z młodą golkiperką Rosengård. Zwyciężczyń jednak się nie sądzi, tym bardziej, że przyjezdne także miały okazje, aby swój bramkowy dorobek jeszcze bardziej podreperować. Prawdę mówiąc, niewielu spodziewało się, że nowego mistrza Szwecji poznamy jeszcze przed rozpoczęciem październikowego okienka reprezentacyjnego, ale jak już najważniejsze rozstrzygnięcia mają zapadać, to najlepiej tylko i wyłącznie po tak pasjonujących meczach.

Wydarzenie kolejki: Znamy mistrza, znamy spadkowicza. Dwudziesta kolejka Damallsvenskan przyniosła nam odpowiedzi na dwa, a być może nawet trzy (jeśli dodamy do tego tytuł wicemistrzowski dla klubu z Hisingen) najważniejsze przedsezonowe pytania. Oba zostały zresztą w odpowiedni sposób zauważone, więc aby się nie powtarzać, tutaj zapraszam sympatyków Rosengård (jeśli zechcą choć na chwilę przerwać kompletnie niespodziewaną fetę), a tutaj zdecydowanie mniej radosnych fanów Växjö.

Bohaterka kolejki: Clare Polkinghorne (Vittsjö). Doświadczona, australijska stoperka przez cały sezon była podporą defensywy Vittsjö, ale miniony tydzień okazał się w jej wykonaniu wyjątkowo efektowny i efektywny. Najpierw 32-latka z Brisbane poinformowała kibiców, że na kolejny sezon zostaje w północnej Skanii, a następnie rozegrała przeciwko Hammarby swój najlepszy mecz na szwedzkich boiskach. I to niezależnie od gola i asysty, które w sobotę pojawiły się przy jej nazwisku. A zwycięstwo nad bezpośrednim rywalem w ligowej tabeli było o tyle cenne, że w Vittsjö wciąż mogą marzyć o zostaniu najmniejszą wsią, która kiedykolwiek wystawiła klub w europejskich pucharach. Szanse na realizację tego celu już w tym roku wydają się być co najwyżej umiarkowane, ale przecież dopiero co byliśmy w naszej lidze świadkami wydarzeń kompletnie wymykających się prawom logiki.

Gol kolejki: Eveliina Summanen (Kristianstad). Z reguły takie strzały akurat na tym portalu nie pojawiają się w tej rubryce. Bo, nie oszukujmy się, większość lobów z połowy boiska to po prostu koszmarne błędy bramkarek. Tym razem mamy jednak do czynienia z wyjątkiem potwierdzającym regułę, bo choć Kelsey Daugherty zachowała się w rzeczonej sytuacji absolutnie katastrofalnie, to jednak nie sposób odebrać Summanen jej zasługi. A te były całkiem niemałe, bo zarówno kąt oddania strzału, jak i wiatr nie były bynajmniej jej sprzymierzeńcami. Nie mówiąc już o braku czasu na jakiekolwiek przygotowanie uderzenia. Reprezentantka Finlandii zrobiła jednak, co do niej należało i to także jej gol sprawił, że Kristianstad nagle znalazł się na czele peletonu rywalizującego o miejsce na najniższym stopniu ligowego podium.

Sensacja kolejki: Häcken powstrzymane przez beniaminka. Jeśli na wiosnę wygrywasz z ligowym rywalem 10-0, a jesienią nie potrafisz strzelić mu choćby jednego gola, to … na własne życzenie przegrywasz mistrzostwo. Strzelecka niemoc piłkarek Häcken trwa już jednak prawie siedem godzin i choć wliczają się w to mecze Ligi Mistrzyń z Lyonem i z Bayernem, to taki bilans musi budzić niepokój. W najbliższych tygodniach trener Mats Gren z pewnością spróbuje poszukać wyjścia z obecnego impasu, choć zadania nie ułatwi mu fakt, że ponad pół kadry pierwszego zespołu rozjedzie się w tym czasie na zgrupowania reprezentacji narodowych. A w Hisingen wciąż mają tej jesieni wiele do ugrania, bo choć starcia ligowe będą od tej pory miały dla Häcken znaczenie wyłącznie prestiżowe, to w europejskich pucharach cały czas jest o co grać. Szczególnie w kontekście czekającego nas już w listopadzie niezwykle interesującego dwumeczu z portugalską Benfiką Lizbona.

Liczba kolejki: 1474. Dokładnie tyle dni upłynęło od awansu Växjö do Damallsvenskan do dnia, w którym klub ze Småland stracił resztki szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwszoligowa przygoda nie okazała się więc ani bardzo krótka, ani nadzwyczaj długa, choć doskonale wiemy, że plany i ambicje sięgały zdecydowanie wyżej.


20. kolejka statystycznie:

Gole: 22  (średnia 3.67 / mecz)

Rzuty karne: 0

Żółte kartki: 11

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Olivia Schough (Rosengård) – 8. minuta (vs. Piteå)

Najpóźniejszy gol: Amanda Rantanen (Örebro) – 90+5. minuta (vs. Eskilstuna)


Jedenastka kolejki:

lag20

Milla-Maj Majasaari (AIK) – Berglind Ros Agustsdottir (Örebro), Clare Polkinghorne (Vittsjö), Sandra Adolfsson (Vittsjö), Sofie Wännerdahl (Piteå) – Amalie Vangsgaard (Linköping), Yuka Momiki (Linköping), Paulina Nyström (Eskilstuna) – Sveindis Jane Jonsdottir (Kristianstad), Olivia Schough (Rosengård) – Stefanie Sanders (Rosengård)


Komplet wyników:


Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Piłkarka kolejki:

lirare

 

Jared Burzynski

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: