Kadra Szwecji na Irlandię i Szkocję

Peter Gerhardsson powołał kadrę na październikowe zgrupowanie (Fot. Ludvig Thunman)

 Wtorkowa konferencja selekcjonera reprezentacji Szwecji upłynęła przede wszystkim na dyskusji o zachowaniu odpowiedniego balansu między strukturą, a kreatywnością we współczesnym futbolu. Peter Gerhardsson odniósł się przy okazji do dwóch wrześniowych meczów, w których gra kadry nie porywała, choć – jak ocenił to sam szkoleniowiec – szczególnie w starciu z Gruzją problemem numer jeden okazał się przede wszystkim brak skuteczności. I coś w tym chyba rzeczywiście jest, bo jeśli oddajesz na bramkę rywalek ponad czterdzieści strzałów, to masz prawo liczyć na to, że więcej niż tylko dziesięć procent spośród nich znajdzie ostatecznie drogę do siatki. Teraz w naszych głowach nie ma już jednak Słowaczek i Gruzinek, gdyż podczas październikowego zgrupowania poprzeczka pójdzie znacząco w górę. Wprawdzie Irlandia to reprezentacja, która jak dotąd nie zagrała na żadnym wielkim turnieju, ale chociażby ostatni mecz przeciwko Australii pokazał, że tego przeciwnika absolutnie nie można lekceważyć. Jak zauważył Gerhardsson, stawką meczu w Dublinie będą jednak nie tylko trzy punkty, ale również podtrzymanie swoistej mody na kadrę, która ewidentnie zapanowała w kraju od czasu francuskiego mundialu. Efektem tego jest chociażby już niemal dziesięć tysięcy sprzedanych biletów na listopadowy mecz z Finlandią, a selekcjoner gorąco wierzy, że dobre występy przeciwko Irlandii i Szkocji sprawią, że za nieco ponad miesiąc uda się w całości zapełnić trybuny Gamla Ullevi. I jakkolwiek surrealistycznie to na pierwszy rzut oka brzmi, to nie jest to wcale marzenie nierealne do realizacji. Nie tak dawno błyskawicznie rozeszła się przecież cała pula biletów na mecz z Gruzją (wtedy oczywiście wciąż obowiązywały jeszcze dość drastyczne obostrzenia), a Finlandia to jednak przeciwnik na wielu płaszczyznach zdecydowanie bardziej atrakcyjny. A frekwencja podczas niedawnych derbów Sztokholmu jasno pokazuje, że po niemal dwóch latach restrykcji, szwedzcy fani są spragnieniu dobrego futbolu oglądanego z wysokości trybun.

Co do samej selekcji, to trudno w zasadzie o szeroki komentarz. Gerhardsson nie zaskoczył bowiem w najmniejszym stopniu i gdyby urazy nie wykluczyły z udziału w zgrupowaniu Kosovare Asllani, to mielibyśmy do czynienia właściwie z identyczną grupą powołanych piłkarek, co ostatnio. To oczywiście nie będzie stanowić dla większości opinii publicznej problemu tak długo, jak będą się zgadzały osiągane na boisku wyniki, ale kto wie, czy nie nadszedł właśnie moment, aby pierwszy raz delikatnie zadzwonić dzwonkiem alarmowym. Bardzo nie chcielibyśmy bowiem powrotu sytuacji, w której kadra A stanie się zamkniętym kręgiem, do którego wstęp będzie zarezerwowany wyłącznie dla posiadaczek kart stałego reprezentanta. Z taką sytuacją w przeszłości mieliśmy do czynienia wielokrotnie (jej apogeum przypadało na drugą połowę kadencji Pii Sundhage) i nigdy nie przełożyła się ona na cokolwiek pozytywnego. Brak choćby jednego nowego nazwiska w szerokiej kadrze dziwi tym bardziej, że przecież pięć dni po meczu o punkty przeciwko Irlandii zagramy towarzysko ze Szkocją. I choć Gerhardsson już zapowiedział znaczącą rotację w perspektywie nadchodzącego dwumeczu, to najpewniej odbędzie się ona wewnątrz sprawdzonej już, mniej więcej 25-osobowej grupy nazwisk. Szkoda, bo wydaje się, że obecność w kadrze na przykład Emilii Larsson z Hammarby, czy znajdującej się w wybornej wręcz dyspozycji strzeleckiej Karin Lundin z Fiorentiny na pewno by reprezentacji nie zaszkodziła, a być może by jej pomogła. A już ponad wszelką wątpliwość stanowiłaby jasny sygnał dla zawodniczek znajdujących się obecnie poza kadrą, że selekcja w żadnym stopniu nie została jeszcze zakończona. To ostatnie stwierdzenie Gerharsson wypowiedział zresztą dziś otwartym tekstem, więc pozostaje mieć nadzieję, że za słowami pójdą także czyny. Bo – cytując Kosovare Asllani – wczorajsze medale nie zagwarantują nam sukcesu jutro.

 


Kadra na Irlandię i Szkocję:

Bramkarki: Jennifer Falk (Häcken), Hedvig Lindahl (Atletico), Zecira Musovic (Chelsea)

Obrończynie: Jonna Andersson (Chelsea), Nathalie Björn (Everton), Magdalena Eriksson (Chelsea), Nilla Fischer (Linköping), Hanna Glas (Bayern), Amanda Ilestedt (PSG), Emma Kullberg (Häcken), Elin Rubensson (Häcken)

Pomocniczki: Filippa Angeldal (Man. City), Hanna Bennison (Everton), Filippa Curmark (Häcken), Johanna Kaneryd (Häcken), Fridolina Rolfö (Barcelona), Olivia Schough (Rosengård), Caroline Seger (Rosengård), Julia Zigiotti (Häcken)

Napastniczki: Anna Anvegård (Everton), Stina Blackstenius (Häcken), Rebecka Blomqvist (Wolfsburg), Lina Hurtig (Juventus), Sofia Jakobsson (Bayern), Madelen Janogy (Hammarby)


Terminarz kadry:

21. października, godz. 20:00: Irlandia – Szwecja (Dublin)

26. października, godz. 20:05: Szkocja – Szwecja (Paisley)

 

Szwedzka Piłka

Jared Burzynski

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: