Podsumowanie 16. kolejki szwedzkiej Damallsvenskan

damf

 

Podsumowanie 16. kolejki sezonu 2021 w Damallsvenskan:


Najlepszy mecz: Hammarby 1-2 Rosengård. Pierwsze dwa kwadranse to całkowita dominacja Rosengård, zwieńczona ostatecznie trafieniem Sanne Troelsgaard, choć wicemistrzynie kraju powinny na tym etapie meczu prowadzić zdecydowanie wyżej. Tak się jednak nie stało, dzięki czemu po przerwie ambitny beniaminek raz jeszcze pokazał swoją moc. Jasne, zwycięstwo faworytek z Malmö nie było właściwie ani przez moment bezpośrednio zagrożone, ale po raz pierwszy w tej rundzie obejrzeliśmy zespół, który długimi fragmentami próbował grać przeciwko Rosengård w piłkę, nie ograniczając się jedynie do przeszkadzania. Starania te zostały zresztą docenione, gdyż w doliczonym czasie gry gospodynie strzeliły nawet bramkę kontaktową, a dosłownie dwie minuty później miały na nodze Emilii Larsson piłkę na 2-2. Wyrównać stanu rywalizacji się ostatecznie nie udało, ale Hammarby wysłało w ten sposób jasny sygnał, że w Södermalm powalczą w tym sezonie o naprawdę historyczny wynik. A Rosengård? Trzy kolejne punkty wpadły do klubowego skarbczyka, ale postawa formacji defensywnej musi napawać niepokojem. A liczba prezentów, którą zawodniczki z Malmö obdarowują kolejne rywali, po prostu nie przystoi drużynie tej klasy.

Wydarzenie kolejki: Piteå dopina swego. W niezwykle istotnym dla układu dolnej części tabeli meczu, piłkarki AIK postanowiły przeprowadzić niezwykle ryzykowny eksperyment. Polegał on na tym, aby sprawdzić, czy uda się zagrać na zero z tyłu, dopuszczając do groźnego dośrodkowania we własne pole karne średnio co 120 sekund. Efekty tej zabawy przewidzieć było stosunkowo łatwo, bo jeśli igrasz z ogniem, to istnieje spora szansa, że się w końcu poparzysz i drużyna z Solnej doświadczyła tych mało przyjemnych konsekwencji w 72. minucie gry. Z rzutu rożnego dośrodkowała Sofia Wännerdahl, a Jennie Nordin poszybowała wysoko w górę i … przeznaczenie się dopełniło. Gdyby jednak nie świetna postawa Milli-Maj Majasaari, przyjezdne z pierwszego gola cieszyłyby się już zdecydowanie wcześniej. Fińska golkiperka broniła jednak w tak nieprawdopodobnych sytuacjach, że chyba sama nie spodziewałaby się po sobie takich interwencji. Z przeznaczeniem nie da się jednak wygrać, jeśli w ogóle nie próbujesz pomóc szczęściu i trzy punkty ostatecznie i tak odleciały samolotem na daleką Północ. W pełni zresztą zasłużenie.

Bohaterka kolejki: Sveindis Jane Jonsdottir (Kristianstad). Choć często zdarza nam się chwalić piłkarki z Kristianstad, to ostatnimi czasy nijak nie przekładało się to na zdobycz punktową zespołu prowadzonego przez Elisabet Gunnarsdottir. Dość powiedzieć, że jedyne zwycięstwo od początku rundy jesiennej, Pomarańczowa Armia odniosła w meczu eliminacji Ligi Mistrzyń z duńskim Brøndby. Na boiskach Damallsvenskan sięgnąć po komplet punktów nie udawało się od czerwca, ale każda passa kiedyś się kończy i w tym przypadku wypadło akurat na domowe spotkanie z mocno nieobliczalnym Linköping. Niedzielny mecz sam się jednak nie wygrał i kto wie, czy udałoby się gospodyniom sięgnąć po komplet punktów, gdyby nie postawa Sveindis Jane Jonsdottir. Islandzka skrzydłowa strzeliła jedynego gola w meczu (naprawdę warto go obejrzeć!), ale tytuł bohaterki kolejki trafia w jej ręce nie tylko z powodu tej konkretnej sytuacji. Pozyskana z Breidabliku piłkarka rozegrała bowiem zawody niemal perfekcyjne, a do pełni szczęścia zabrakło jej chyba jedynie nieco lepiej ustawionego celownika. Bo przy minimalnie lepszej skuteczności, mogła pokusić się nawet o hat-tricka. Paradoksalnie, może jednak jest to dobra wiadomość dla sympatyków Kristianastad, bo Jonsdottir ani myśli zwalniać tempa i kolejne ligowe rywalki będą miały z nią jeszcze trudniej.

 

Gol kolejki: Sveindis Jane Jonsdottir (Kristianstad). Na stadionie w Kristianstad padł w niedzielne popołudnie tylko jeden gol, ale za to jaki! A całe bramkowe zamieszanie zaczęło się dość nietypowo, bo od … rzutu rożnego dla Linköping. Gospodynie, a w zasadzie Sveindis Jane Jonsdottir, potrzebowały jednak zaledwie kilkunastu sekund, aby przenieść ciężar gry na drugą połowę boiska, a następnie sfinalizować kilkudziesięciometrowy, solowy rajd celnym strzałem. Jak się miało później okazać, było to uderzenie na wagę trzech punktów i choć Anna Koivunen z Alvą Selerud miały do siebie sporo pretensji, to trzeba uczciwie przyznać, że w 51. minucie meczu zagrał przede wszystkim mistrzowski kunszt reprezentantki Islandii. I niejedna defensywa świata miałaby spore problemy z jej powstrzymaniem.

Sensacja kolejki: Stadion Olimpijski znów niezdobyty. Miało być podtrzymanie zwycięskiej passy Vittsjö, a skończyło się mało satysfakcjonującym gości ze Skanii podziałem punktów. I to pomimo faktu, że to przyjezdne jako pierwsze wyprowadziły skuteczny cios, gdy Fernanda Da Silva wykorzystała precyzyjne dośrodkowanie od Michelle De Jongh i zabawiła się z Julią Walentowicz. Odpowiedź piłkarek ze stolicy była jednak piorunująca, choć … również nieco szczęśliwa, bo gdyby nie rykoszet od Tove Almqvist, to podopieczne trenera Mårtenssona schodziłyby do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa przebiegała jeszcze bardziej pod dyktando gości, ale to gospodynie na samym jej początku wyszły na prowadzenie za sprawą pierwszego od ponad trzech miesięcy gola autorstwa Hayley Dowd. Skromnej zaliczki nie udało się ostatecznie zawodniczkom ze Sztokholmu obronić, ale wyrównujące trafienie Clary Markstedt (po sporym błędzie bramkarki oraz defensywy DIF) wystarczyło zaledwie do remisu. A taki wynik żadną miarą nie może satysfakcjonować mierzącej tej jesieni bardzo wysoko ekipy z Vittsjö.

Liczba kolejki: 74. Aż tyle minut zebrani na trybunach Bravida Areny kibice Häcken musieli czekać na pierwszego gola swoich piłkarek w starciu z Örebro. Przytomne zgranie Julii Zigiotti i fenomenalny strzał Elin Rubensson pozwoliły ostatecznie otworzyć wynik, ale klub z Närke był naprawdę blisko sprawienia kolejnej niespodzianki.


16. kolejka statystycznie:

Gole: 14  (średnia 2.33 / mecz)

Rzuty karne: 1  (wykorzystany)

Żółte kartki: 5

Czerwone kartki: 0

Najszybszy gol: Emmi Alanen (Växjö) – 18. minuta (vs. Eskilstuna)

Najpóźniejszy gol: Nina Jakobsson (Hammarby) – 90+2. minuta (vs. Rosengård)


Jedenastka kolejki:

lag16

Milla-Maj Majasaari (AIK) – Elin Rubensson (Häcken), Jennie Nordin (Piteå), Nilla Fischer (Linköping), Elise Stenevik (Eskilstuna) – Sanne Troelsgaard (Rosengård), Jelena Cankovic (Rosengård), Linda Motlhalo (Djurgården) – Sveindis Jane Jonsdottir (Kristianstad), Katrina Guillou (Piteå) – Fernanda Da Silva (Vittsjö)


Komplet wyników:


Klasyfikacja strzelczyń:

skytte

Klasyfikacja asystentek:

assist

Piłkarka kolejki:

lirare

 

Jared Burzynski

error: Content is protected !!
%d bloggers like this: