image

Szok! Paru facetów na ‚górze’ zniszczyło marzenia i naraziło zdrowie dziewczyn z wielkopolskiego Kórnika i stołecznego AWFu.

Jeszcze nie skończyła się Ekstraliga (Final Four odbędzie się w ten weekend w Poznaniu), a mamy już poważny niesmak.. Już parę dni przed turniejami półfinałowymi Adamickich Mistrzostw Polski w futsalu kobiet, alarmowaliślimy o ‚chorych’ terminach meczów rewanżowych Ekstraligi Futsalu Kobiet – w artykule Kto chce zarżnąć Ekstralige Futsalu Kobiet? .

Terminy rewanżowych spotkań ćwierćfinałowych meczów zostały wyznaczone na ten sam weekend co finał AMPów w Poznaniu!
Nie trzeba, chyba przypominać i rozpisywać się nad tym jak ważne jest to dla studentek i drużyn akademickich.. Za uzyskane miejsca uczelnia dostaje punkty do sportowych klasyfikacji uniwersyteckich. To dzięki temu mogą one uzyskać pieniądze do funkcjonowania drużyny, czy zawodniczki stypendia.
Których nie mogą dostać za grę w Ekstralidze!  Dlatego, bo futsal nie jest dyscypliną olimpijską… A Polski Związek Piłki Nożnej skutecznie blokuje z tylko sobie znanych powodów nie pozwala by te miały swoje zawodniczki.. Więc te z racji prawnych i dla urzymania formy grają na trawie..
Połowa drużyny w Ekstralidze to drużyny Akademickie!  Czym bez nich byłaby liga?  Miałaby rację bytu?!

MERITUM
Wróćmy jednak di meritum.. Już dwa tygodnie temu przy okazji pierwszego meczu AZS UJ Kraków i AZS Uniwersytet Warszawski dogadały się i rozegrały swoje spotkania dzień.. po dniu. Najpierw w Krakowie (7:1) w sobotę.. w niedzielę po południu w Warszawie (1:1). Mimo, że też to wyglądało jak na wariackich papierach,  to oba kluby w zgodzie rozegrały dwumecz. I na spokojnie pojechały walczyć na AMPy o najwyższe cele (z różnym skutkiem). Natomiast reszta ekip.. jak to w Polsce.. Wojenna retoryka.. albo jak kto woli sejmowa..

KOTWICA W SOBOTĘ
Kotwica Kórnik miała w swoich szeregach trzy kluczowe zawodniczki grające na poznańskich mistrzostwach (Weber, Jędraszyk, Biegańska). Na ‚zbicie karku’ na rewanż ze Strzelcem udała się ekipa z Wielkopolski w sobotnie po południe.. Po paru godzinach zagrały rewanż.. Ponownie były słabsze.. Lecz było więcej dziewczyn, które na AMP nie grały.
Kotwica walczyła dzielnie, odpadła po ciężkim boju.. Zaryzykowano zdrowie
dziewczyn, nie było innego wyboru..

CZARNA NIEDZIELA AWFu
Inaczej było z futalistkami z AWFu Warszawa.. 
Te w piątek i w sobotę szły jak burza w Poznaniu, wygrywamy mecz za meczem.. Aż przyszła niedziela.. Najważniejszy dzień w sezonie.. Tutaj walka o medale, a gdzieś w głowach wieczorny mecz z Golem..
To wszystko nałożyło się na dwie porażki na AMPach i trzecią z Golem..
AMPy skończyły się dla AWFu przed 14 w niedzielę.. Na wariackich papierach trzeba było jechać do Czestochowy..
Po 4 godzinach jazdy (!!), na prawie godzinę przed meczem ekipa z Warszawy weszła do hali..  Na parkiecie podczas meczu widać było walkę i w końcu zmęczenie.. Trzy dni gry na wysokim poziomie zrobiło swoje..
Marzenia o wielkośći, marzenia tych paru bardzo ambitnych dziewczyn prysły w jeden dzień za sprawą decyzji i zawziętości na ‚górze’.. Całe szczęście, że nie ucierpiało ich zdrowie.. 
Natomiast nie tylko legły w gruzach marzenia, ale także dzięki braku medalu w AMPach i Ekstralidze futsal kobiet na AWFie może przestać istnieć..
TAK SIĘ NISZCZY KONKURENCJE! Tak się niszczy nowe byty, nowe kluby które mieszają w dotychczasowym futsalowym ładzie.. Tak związek  niszczy inicjatywy w kobicym futsalu..

MISTRZ NIE MA LEKKO
Dostało się, także nowemu Akademickiemu Mistrzowi Polski – UAMowi Poznań.  Ten musiał swój rewanż z Katowicami rozegrać niecałe dwie godziny po zdobyciu złotego medalu..  Wszystko z marszu.. Całe szczęście, że kadra UAMu na AMP i kadra na Ekstraligę była szeroka..

WNIOSKI

Szanujemy boiskowe awanse, nikomu ich nie odbierajmy!  Ale róbmy to w duchu fair play!
Wołamy o profesjonalizm w futsalu, a frajersko zarządzamy!
Jeśli już paru ‚smutnych panów’ ustawia terminy gier bez większego pojęcia zza biurka w siedzibie PZPN to czemu kluby nie potrafią dogadać się między sobą? Dogodne terminy są, istnieją trzeba tylko chcieć się dogadać! Jeśli już centrala rzuca kłody pod nogi to czemu sztaby klubów nie potrafią się dogadać? 
SZANUJMY SIEBIE I PRZECIWNICZKI!
Szanujemy ich zdrowie, szanujemy ambicje, walczymy na równych zasadach!

Bo podobno – Łączy Nas Piłka?
Czy to w tym przypadku za dużo powiedziane? 

Dawid Gordecki

Pokaż znajomym:

4 thoughts on “Futbol kobiet bez cenzury: Jak paru ‚smutnych panów’ zniszczyło marzenia i naraziło zdrowie futsalistek..”

  1. Panie Dawidzie jak pan pisze artykuł to trzeba wysłuchać racje wszystkich stron.
    Mam na myśli PZPN Komisję futsalu,
    Zarząd Główny AZS,
    pozostałe kluby grające w ekstralidze futsalu

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.